SZUKAJ

piątek, 6 czerwca 2014

La Prairie - Serum Longevite Ani Age - denko i recenzja oraz moje wynurzenia ;)

Mialam ostatnio troche przebojow z blogerem, ale mam cicha nadzieje, ze to sie wiecej nie powtorzy :P
Wlasnie uswiadomilam sobie niedawno, ze moje ostatnie denko prezentowalam Wam w roku 2103 (he he) No raczej kiepska ze mnie blogerka urodowa, ale ja tez sie wcale za taka nie uwazam...;) Po prostu sobie tutaj uzewnetrzniam swoje bogate zycie wewnetrzne - czasami kosmetycznie, czasami kulinarnie, a czesto nie robie nic bo zwyczajnie nie mam kiedy :P 
Mam tez pewne przemyslenia zwiazane z pisaniem recenzji.. jakos nie jestem w stanie (i tez nie chce zwyczajnie) pisac recenzji pielegnacyjnych bez uzywania produktu przez dluzszy czas - bo co to za recenzja po tygodniu ? Mozna wtedy li tylko i wylacznie mowic o pierwszych wrazeniach.

Jest tez jedna kwestia, ktora nie daje mi spokoju... jakos tak mnie natchnelo (zreszta juz dosc dawno) po przeczytaniu kilku postow na roznych blogach - mam na mysli tzw zjawisko zapychania czy zle dzialanie specyfikow kosmetycznych. Temat szeroki jak ta rzeka Oka - wiem. 
Chce sie z Wami podzielic moimi przemysleniami zanim przedstawie opinie o wydenkowanym przeze mnie 

Serum Longevite
Anti Age
a cellular defense complex
La Prairie
zrodlo: internet
Zacznijmy od tego jakie warunki musza byc spelnione zeby dany kosmetyk zadzialal:
1. Kosmetyk nalezy uzywac zgodnie z zaleceniami (np: jesli ma byc stosowany pod krem to nie bez kozery jest tak zalecane - aby zadzialal musi byc widocznie skojarzony z innymi skladnikami, ktore znajduja sie w kremie czyli produkcie nakladany nawierzchniowo
2. Potrzeby skory zalezne od jej rodzaju, kondycji i wieku (wiek nie powinien byc wyznacznikiem warunkujacym gdyz sa osoby majace skore w albo bardzo zlej albo bardzo dobrej kondycji nieadekwatnej do wieku biologicznego)
3. Zle zdiagnozowany rodzaj posiadanej skory
4. Zbyt silne skladniki kosmetykow
5. Zbyt slabe skladniki kosmetykow
6. Nieodpowiednia kombinacja skladnikow aktywnych

Co jeszcze ma znaczenie?
To takze nizej wymienione, ktore moga wplynac na "odbior" kosmetyku przez nasz organizm.
Czesto w ogole nie bierze sie tych czynnikow pod uwage...

1.  Przyjmowanie niektorych lekow badz preparatow lekopochodnych
2. Ciaza i okres pologu gdy zmienia sie gospodarka hormonalna
3. Przyjmowanie hormonow badz sterydow
4. Menstruacja (chyba wszystkie wiemy, ze cera lekko sie psuje w tym okresie)
5. Poziom zanieczyszczenia srodowiska w ktorym sie przebywa.
6. Palenie papierosow 
7. Alkohol (przesusza)
8. Dieta (bardzo wplywa na jakos cery) Ja mimo bycia szczesliwa posiadaczka cery kiedys prawie idealnej - wiem jestem szczesciara - po wizycie w Mac Donaldzie potrafie zareagowac jakas krostka...
9. Cukier w diecie 
10. Klimat

Kolejna rzecz, o ktorej musze napisac to kosmetyczne mity:
Alkohol - nie kazdy rodzaj i ilosc alkoholu zawarta w produkcie jest zla. Poza tym istnieje rodzaj alkoholi tluszczowych, ktorych dzialanie na skore jest pozytywne i  pielegnujace (natluszczajace, zmiekczajace i wygladzajace).
Gliceryna - jest niczym  innym jak alkoholem. Przyciaga ona wilgoc ze srodowiska i oslania skore przenikajac do struktur miedzykomorkowych gdzie wiaze ilosc wody niezbedna do odpowiedniego nawilzenia. Kiedys (i to calkiem niedawno) szalala opinia ze glicerya to zlo.. Wszystko zalezy od jej ilosci i kombinacji z innym skladnikami. Przy zachowaniu proporcji ma ona pozytywne oddzialywanie. Stezenie gliceryny w skladnikach nie powinno przekraczac jednak 15% - jesli jest jej duzo wiecej jej dzialanie moze byc odwrotne - wysuszajace.
Mit na ktory ja osobiscie reaguje jak byk na plachte ;) to stwierdzenie, ze kosmetyk napewno jest zly bo mnie po nim "zapchalo"... 
W takim przypadku nalezy przeanalizowac uzycie kosmetyku (patrz wyzej) oraz inne okolicznosci przyrody, a takze (a kuku surprise) przyjac do wiadomosci, ze sa kosmetyki, ktore dzialaja detoksytujaco co moze powodowac tzw "zapychanie", ktore mija po paru dniach, moze nawet tygodniu. Skora oczyszcza sie z toksyn i innych zlogow. 
Oczywiscie moze sie zdarzyc takze, ze z jakis trudnych do ustalenia przyczyn bez glebokiej wiedzy dermatologicznej,chemicznej itd dochodzimy do wniosku, ze kosmetyk nam naprawde nie sluzy. Mozemy miec alergie na skladniki naturalne, ktore wbrew pozorom moga bardziej zaszkodzic niz parabeny ktore ostatnio byly bardzo demonizowane. 
Osobiscie stosuje metode zdrowego rozsadku ;).

Troche sie rozpisalam, ale czulam ze musze bo inaczej moje denko- recenzja nie bylabym rzetelna.
Jeszcze male info na temat kondycji mojej skory: 
- kiedys skora normalna (tak, istnieje taki rodzaj cery mimo, ze sa osoby, ktore twierdza, ze to nie jest prawda - cere normalna maja np dzieci i osoby mlode, odzywiajace sie zdrowo) z wiekiem zamienila sie u mnie w cere normalna- sucha. Nigdy nie mialam tradziku, zaskornikow itd Nie reaguje alergicznie. Gram w 4 lidze wiec poziom produkcji kolagenu spada - nie mam bardzo widocznych zmarszczek, rejon wokol oczu nosi najbardzej widoczne procesy starzeniowe zachodzace w skorze, ale tez bez demonizowania. Znam 20 latki, ktore maja wiecej zmarszczek ode mnie.... (chwale sie, ale to prawda).

Generalnie moje podejscie do pielegnacji jest powiedzialabym globalne i holistyczne. Nie wierze tylko w produkty. Wierze i stosuje pielegnacje wielowarstwowa np. demakijaz kilkuetapowy.

Dlaczego wiec kupilam serum La Prairie ?

Poniewaz slyszalam wiele dobrych opinii o tym porodukcie, zgadzam sie z teoria gloszona min przez La Prairie, ze skora starzeje sie dwutorowo:
1. Z uwarunkowania genetycznego
2. Z uwarunkowania srodowiskowego
Naukowcy zaangazowani w badania nad starzeniem sie doszli juz jakis czas do wniosku, ze tylko 20% z widocznych zmian starzeniowych jest uwarunkowana genetycznie - reszte mozna przewidziec i zapobiec. Wierze w to !:)
Mysle, ze tez dlatego bardziej kreci mnie pielegnacja niz kolorowka, bo widze po sobie, ze to jakos tam dziala ;) (chociaz lubie te wszystkie migotki ;)

No dobra to po tym kazaniu ;) Pare slow od producenta:
- serum do stosowanie na dzien i na noc
- zapewniajace wydluzenie zywotnosci komorek skory, a tym samy wygladzenie istniejacych zmarszczek i przeciwdzialanie powstawaniu nowych
- odpreza i relaksuje skore
- najlepiej stosowac z kremem La Prairie
- chroni przed efektami stresu
- jest to kompozycja wielu naturalnych skladnikow takich jak: botaniczny ekstrakt z ryzu - jest elementem kluczowym calej mieszanki

(Tuta mala dygresyjka no musze po prostu. Pamietam jak kiedys nasza Szapolowska wypuscila na rynek serie pielegnacyjna o nazwie SZA bazujacej rzekomo na wyciagach z dzikiego ryzu - jednak jakos szybko z rynku kosmetycznego to cudo zniknelo - taka jednokierunkowa petarda. Ale szumu bylo sporo i nawet widzialam ten krem w Sephorze )

Kolejnym skladnikiem jest resweratol (przeciwutleniacz) wyciag z drzewa modrzewia (chroni kolagen), glikoproteiny z morza arktycznego (przeciwdziala wysuszaniu) olejek arganowy (a jednak),ekstrakt z korzenia narcyza.
A tutaj skladzik juz w detalach: (zwroccie uwage, ze zawiera kilka parabenow ;)


Water (Aqua), Squalane, Pentylene Glycol, Butylene Glycol, Dimethicone, Pentaerythrityl Tetrastearate, Nylon-12, Glycerin, Glycoproteins, Panax Ginseng Root Extract, Equisetum Arvense (Horsetail) Extract, Resveratrol, Oryza Sativa (Rice) Extract, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Narcissus Tazetta Bulb Extract, Coco-Glucoside, Pseudoalteromonas Ferment Extract, Cola Nitida (Kola) Seed Extract, Disodium Edta, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Litchi Chinensis Pericarp Extract, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Polysorbate 60, Paullinia Cupana (Guarana) Seed Extract, Ethylhexylglycerin, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Thermus Thermophillus Ferment, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Chrysanthellum Indicum Extract, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Anigozanthos Flavidus Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Lycium Barbarum Fruit Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Hydrolyzed Myrtus Communis Leaf Extract, Carbomer, Argania Spinosa Kernel Oil, Ilex Paraguariensis (Mate) Leaf Extract, Larix Sibirica Wood Extract, Polyquaternium-67, Synthetic Wax, Cetearyl Alcohol, Triethanolamine, Bht, Hydroxyethyl Behenamidopropyl Dimonium Chloride, Fragrance (Parfum), Benzyl Alcohol, Linalool, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Hexyl Cinnamal, Evernia Furfuracea (Treemoss) Extract, Benzyl Benzoate, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Propylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Methylparaben, Sodium Benzoate, Chlorphenesin, Isobutylparaben, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Red 40

Opakowanie: 
- Podluzna butelka, 50 ml, z pompka
Do jednej aplikacji starcza jedna porcja - chyba, ze ktos ma duza twarz ha ha ha Przy stosowanie na szyje i dekold wystarczaly mi dwie pompki.

Moim zdaniem
Plusy:
Powiem szczerze, ze jest to jeden z drozszych kosmetykow (o ile nie najdrozszy) w moim stadku. Mialam wiec spore oczekiwania i tak naprawde nie bylam pewna czy jesten zdrowa na umysle, zeby placic tyle za 50 ml serum..
Nie zawodlam sie jednak. Nie wiem jak to ladnie wytlumaczyc, ale moja skora po tym serum ma jakos zmieniona strukture. Jest bardziej napieta i gestsza. Jasniejsza i sprezysta. Nawet jak zle spie wydaje mi sie, ze wygladam dobrze i promiennie. Lepiej niz po stosowaniu samego kremu na noc. Serum wspomaga i przedluza zycie zdrowych komorek skory i szczerze mowiac to ja to widze. Zuzylam cale opakowanie. Moja buzia jest duzo gladsza, skora mieciutka, kontur twarzy jakby wyrazniejszy.

Minusy:
Nie jestem wielka fanka zapachu tego serum. Te ktore nie wiedza jak to pachnie ..trudno to jakos konkretnie opisac, ale ten zapach utrzymuje sie na skorze po aplikacji i jest niezbyt delikatny. To bardzo specyficznydla tej marki aromat.

Poslugujac sie skala 6 stopniowa moja ostateczna ocena:

  • opakowanie - moze byc, troche trudno wydobyc produkt do konca - 4
  • komfort uzycia - 6
  • konsystencja - emulsja, dosyc gesta - 5
  • wydajnosc - 5
  • efekty po uzyciu - 6 
  • zapach - 4
  • cena -  zabojcza, ale oplacalo sie ;)
Ocena ogolna: 5,5 (dalabym szostaka, ale zapach sredni)

Chyba nie kupie ponownie - przynajmniej na razie, moze jak dobije 50 tki :)

Czy ktoras z Was stosowala to serum? Podzielcie sie opiniami

Dolly


Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170).

HASLA

-417 (1) 020 (1) 11 pytan do (1) 17 maja (1) 21N (1) 8hours cream (1) absolute new york (1) ahoy (1) allure essie (1) aloe vera (1) alverde (3) analiza skladnikow (2) anastasia (1) anatomicals (1) ankieta (7) Aqua Allegoria (1) Astor (1) atmosfera (34) atomosfera (1) autumn (1) aveda voluminzing tonic (1) Aveeno (1) back in the limo (1) bakterie (1) balett Slipers essie. (1) balsam do ciala (3) balsam do ust (2) Balsam do wlosow (1) Battiste (1) BB (1) BB cream (2) Belepierre (1) bellepierre (3) biale noce (1) bialy lakier do paznocki (1) bielenda (2) Bioderma (1) bizuteria (5) blossom dandy (1) blyszczyk (1) Bobbi Brown (1) bodyoil (1) boller (1) Boots (1) Bottega Verde (1) bounty (1) bourjois (2) Bozenarodzenie (1) brazer (1) brokat (1) Bronze Goddess (1) brwi (1) bubblegum (1) bump up the pumps (1) burts bees (1) Buter London (1) Capture Totale (1) CC (2) CC krem (1) Celia (1) Cellular Revitalizing Eye Gel (1) Chanel (6) Chanel Camelia de Plums (1) chillato essie (1) christmas (3) ciasto (2) cien do powiek (1) cienie do powiek (6) Clarins (1) clear head (1) Clinique (1) Coconut Milk (1) Color Club (2) coolcocs (1) Cosmetics Tattoos (1) cukinia (1) cushion (1) czekolada (3) czerwien (1) czerwona szminka. (1) czyscik (1) data waznosci kosmetykow (2) Define (1) demakijaz (5) denko (14) deo (2) dezodorant (1) Dior (7) Dior Forever and Ever (1) Dior Star (1) diorette (1) diorskin star (1) DJ Dolly (2) dobre bo polskie (1) dobre bo polskie. Inglot (1) dolly cocossino (3) dom (30) double breasted jacket (1) Dream Nude (1) dress to kilt (1) eastern light (1) ekologicznie (5) Elisabeth Arden (1) elizabeth arden (3) Elizabeth Mott (1) elnett (1) Emma S. Naobay (1) Eos (1) Escale a Pondichery (1) essie (24) essie 2015 (1) essie bride 2015 (1) essie kolekcja slubna 2015 (1) essie summer 2015 (1) essie winter 2014 (1) essie zimowa kolekcja 2014 (1) essie. essie spring 2015 (1) essie2015 (1) Estee Lauder (10) etre belle (2) Eveline (1) extension (1) Eyeliner (1) Fado (1) fall (1) fashion (1) fastelavnsboller (1) flowerista (1) fluid (2) fluid w gabce (1) foundation (1) Franboises Recolte (1) gabka konjac (1) Garden variety (1) Garnier (2) gazpacho (1) gel (1) Glaze Visage (1) glitter (1) Glossy Box (6) glossybox (22) glossybox czerwiec 2015 (1) glossybox Norge (10) glossybox norwegia (1) glossybox.roz (1) glow (1) golde rose (1) Golden Rose (1) gotowanie (4) gratis (1) Guerlain (3) Guerlain. aquarella (1) haul (10) Hawaiian Tropic (2) herbata (3) highlighter (1) HM (2) hobby (1) home made (1) home sweet home (1) homesweethome (1) Hot Make up (1) HP sculpting powder (1) hugo boss (1) IKEA (1) Infallible (1) inglot (5) Inglot. Mavala (1) interior (5) IOPE Air Cushion RX (2) Isadora (2) jedzenie (1) jelly pong pong (1) jiggle hi jiggle low (1) jul (1) Jurlique (3) Kanebo Sensai Prime Solution (1) kawa (4) kenzoki (1) kerastase (1) Kolastyna (1) konturowanie (1) konturowka do ust (1) Korea (1) koreanskie kosmetyki (2) Kosmetyk Roku (1) kosmetyki wszechczasow (1) krem do rak (4) krem do twarzy (8) krem pod oczy (1) kuchnia (6) Kueshi (2) kwasy owocowe (1) La Prairie (3) lakier do paznokci (33) lakier do ust (1) lakier do wlosow (1) lashes extension (1) lato (7) Lefse (1) letnia kolekcja essie 2015 (1) Lets the good times roll (1) Liebster Blog Award (1) light beige (1) Lip maximizer (1) lipgloss (3) lipstick (1) Lisboa (1) Lizbona (2) Loccitane (2) Lollipops (1) Lollipops Paris Balm (1) London Calling (1) Longevite anti age serum (1) Lord& Berry (1) Loreal (7) Loreal. manicure 12 days (1) LULU (1) Lush (4) Luxedo Essie (1) MAC (1) Magnifica (1) make up (3) make up mekka (3) make up store (8) makiash (1) malinowy (1) Mariza (1) marsk (2) mascara (3) maseczka (4) maska do wlosow (1) maskara (1) matowa (1) MATRIX (1) mavala (1) Maybeline (1) Maybelline (1) Maybelline Dream Wonder Nude (1) maybelline elixir (2) meble (1) Michael Kors (1) Milion Gloss (1) mint (1) mint cadny apple (1) Mint Candy Apple (1) mirabelle Chanel (1) Miss Dior Blooming Bouquete (2) model co (1) modelco (2) molly makes (1) Muchi Muchi essie (1) my boy lollipop (1) My Burberry. recenzja (1) mydlo (1) Mythic oil (2) nail polish (12) nailpolish (4) nailpolish William (1) Nails Inc (2) Naobay (1) naturalne kosmetyki (1) naughty nautical (1) nawilzanie (1) neu lash (1) new (3) New York (2) Nicka K (1) Nigella Lawson (1) nominacja (1) norge (2) Norway (2) Norwegia (36) norwegia jakiej nie znacie (3) norweska prasa (3) norweski glossybox (1) nostalgia (3) nowosci (2) Nowy Jork (2) NoxiDoxi serum (1) NUXE (1) NYC (1) o mnie (1) ocena (1) oddam (1) odzywka (3) odzywka do rzes (1) ogrod (1) oil (1) Ole Henriksen (2) olejek (2) olejek arganowy (1) olejek do ciala (4) olejek do kapieli (1) olejek do twarzy (4) OPI (1) opinia (1) origins (7) oslo (1) parabeny (1) pasta do chleba z marchwi (1) pasta do zebow (1) pasta z brokulow (1) paznokcie (2) peach side babe (1) pedicure (1) pedzelen do ust (1) peeling (4) Peggy Sage (2) peppermint (1) perennial chic (1) perfumy (3) petal pushers (1) Pharmaceris (1) pianka do wlosow (1) picked perfect (1) pieczenie (2) pielegnacja (26) pigmenty (1) Pivoine (1) plyn miceralny (1) podklad (1) podklad poduszkowy (1) podklad w gabce (1) podroze (3) poduszka (1) pogoda (5) polska (3) pomadka (2) popcorn scrub (1) Portugalia (3) powidla (1) prasa norweska (2) prenumerata (1) pret -a - surfer essie (1) private weekend essie (1) przeceny (1) przedluzanie rzes (2) przepisy (8) puder (2) puder brazujacy (2) PW (1) ralf lauren (1) Realash (1) recenzja (40) red (1) refecto cil (1) regeneracja (1) relaks (2) remont (1) review (1) Revitaliaizng Supreme (1) Revlon (1) RFSU (1) rituals (1) robotki reczne (2) romper room essie (1) rouge edition velvet. szminka (1) Royal apothic (2) roz (3) rozdanie (3) rozdanie u Dolly (4) rzesy (2) sally hansen (1) salon firmowy (1) salt water happy essie (1) Sandy (1) sanex (2) Schwarzkopf (2) scrub (6) sebastian professional re shaper (1) serum (1) Shisheido (1) Skin Perfection Loreal (1) sleek (1) so susan (1) Soap&gGlory (1) solarium (1) sosusan (1) Starbucks (1) suchy szampon (1) sugar daddy essie (1) Sumita (1) summer (1) summer escape (1) sunday funday (1) sunset sneaks essie (1) Super Rescue antioxidant moisturizer (1) super stay (1) swieta (1) szampon (7) szminka (6) szminka do ust (1) Szwecja (3) tag (1) Teeez (1) Teez (1) Teeze Cosmetics (1) Teraz Polska (1) The Body Shop (3) tie the knotie (1) tint gloss (1) tlusty czwartek (1) tom ford black orchid (1) tonik (2) Top Shop (1) tradycje (6) tralosc perfum (1) Tromborg (1) Tropfy wife (1) Trophy Wife (1) tuck it in my tux (1) tusz do rzes (2) twoj styl (3) ulubiency 20014 (1) ulubiency roku (1) UNE (1) unilever neutral (1) USA (1) uslu airlines (1) usta (1) usuwanie plam pigmentacyjnych laserem (1) usuwanie zmian laserem (1) Vanilla Milk (1) vegan (1) vege (1) vichy (1) victoria secret (1) vigeland park (1) wakacje (3) Watermelo Essie (1) wax (1) waznosc kosmetykow (2) weleda (1) wielkanoc (3) wiosna (2) wlosy (1) woda toaletowa (1) woks do wlosow (1) wspomnienia (3) wybielanie zebow. (1) wyniki rozdania (2) wyrzucanie kosmetykow (1) xmas (2) YSL (2) YuBe (1) Yves Rocher (3) zabieg laserowy na twarz (1) zakupy (20) zeby (1) zel do twarzy (1) zel pod oczy (1) ziaja (1) zmiany pigmentowe (1) zolty lakier do paznokci (1) zupa (1) zycie codzienne (1)