SZUKAJ

wtorek, 9 września 2014

My Burberry ... jesienne preludium

Moze zaczne od tego, ze jestem bardzo wybredna jesli chodzi o perfumy...Sa one dla mnie odzwierciedleniem mojej osobowosci i nastrojow - a moje gusta zmieniaja sie na przestrzeni lat. Dlatego tez, gdy kupuje nowe lubie sie z nimi najpierw oswajac, poznawac, dac sie uwiesc bez informacji co sklada sie na poszczegolne nuty. Zreszta przyznam szczerze, ze to co uwazam za najwiekszy blad przy sprzedazy perfum to zarzucanie klienta informacjami technicznymi. Gdy pierwsze co slysze od konsultantki lub konsultanta to informacja  dotyczaca skladnikow nie pozostaje mi nic innego jak podziekowac grzecznie i odejsc bo wolalabym uslyszec pytanie jak chcialabym sie czuc uzywajac danego zapachu.
Moje odwiedziny w Kicks (norweska i szwedzka siec perfumerii) zwykle koncza sie tzw. haulem (hyhy) czyli jak ja to nazywam zakupowym amokiem - bo wiadomo ze z 20% znizka badz innymi rabatami az zal czegos nie wziac !;)
Po zachwycie nowym podkladem Diora Star, o ktorym pisalam Wam tutaj KLIK doszlam do wniosku, ze czas rzucic okiem takze na polke z nowosciami perfumiarskimi - mimo, ze mam juz cala kolekcje wod toaletowych, sprayow do ciala oraz roznych innych pachnidel w domu to nic tak nastroju nie poprawi jak kolejna flaszka (perfum of course).
To na co zwrocilam uwage to przede wszystkim przepiekna butelka My Burberry. Jestem absolutna maniaczka szylkretowych ozdob - spinek do wlosow, brasoletek, gadzetow domowych. Wiedzialam, ze zapach zamkniety w takim flakonie musi byc ponadczasowy, elegancki. Nie mylilam sie.
Od razu uprzedzam: nie widzialam zadnej reklamy tych perfum, nie znalam nut ani zamyslow marektingowych majacych promowac ten produkt. Zapoznalam sie z koncepcja dopiero po zakupie no i coz moj odbior jest nieco inny niz planowany przez agencje PR... Ten aromat nie jest do konca zapachem Londynu w deszczu...przynajmniej dla mnie...ale posluchajcie...
Pierwsze co mi przyszlo na mysl po spryskaniu nim nadgarstkow to cieplo kaszmirowego szala, otulenie, przyjemnosc picia goracej herbaty z cytryna gdy na dworze deszcz i wiatr. To takze popoludnie z ksiazka, na tarasie, pod cieplym kocem bo mimo, ze ciagle slonecznie to juz powoli takze jesiennie.
My Burberry jest cieplym, aksamitnym zapachem, dymnym, ale jednoczesnie slodkim - w nienachalny acz intensywny sposob. Aromat zlozony i nieoczywisty, rozkladajacy sie na mojej skorze dluzej niz inne. Kojarzy mi sie z zapachem aromatyczengo cygara i z kieliszkiem slodko gorzkiego koniaku, ale popijanym po zjedzeniu wykwitnego ciasta ze sliwkami (ja to mam te wyobraznie :P). Dla wielu zapach ten bedzie bardzo slodki, nie jest to jednak slodycz rozowa i lekka. My Burberry daleko do landrynek i piorek. 
Kupilam od razu po jednej aplikacji nie czekajac dluzej niz 15-20 minut. Czasami po prostu wiem..

Perfumy to styl. To sposob na podkreslenie, uwypuklenie osobowosci, ale to takze marzenia by byc gdzies, by doswiadczac czegos - dla mnie My Burberry jest Zlota Polska Jesienia, ktorej tutaj nie ma. To spacery w parku, lekko chlodne wieczory, wypad na jesienna kawe z kolezanka. To jedzenie wybornych deserow, to w koncu otulenie cieplego koca i przyjemnosc z tego plynaca.
My Burberry jest piekny. Ponadczasowy. Jest moj.

Mysle, ze zdecydowanie nie dla wszystkich. Do takich aromatow trzeba czasami dojrzec.
Jest to wspolczesna interpretacja  wartosci marki i wynik inspiracji kultowym trenczem Burberry. Wstazka z gabardyny i korek tak jak guzik plaszcza.

My Burberry to urzekajaca klasyka.
Kompozycja stworzona przez Francisa Kurkidijana.

Nuta głowy: pachnacy groszek, olejek bergamotki
Nuta serca: frezja, olejek z geranium, pigwa

Nuta bazy: olejek rozany, olejek z paczuli



Perfumy dostepne sa na rynku jako 30 ml, 50 ml, 90 ml, dezodorant oraz olejek do kapieli.

Za 30 ml zaplacilam 572 kr czyli okolo 293 pln

A Wy macie juz swoj ulubionych zapach na jesien? Ja czuje, ze My Burberry dolaczy do moich "jesiennych": Dune Diora, Soir de Lune Sisley oraz  Life Golden Thread La Prairie.
Jest zdecydowanie typem perfum, ktorymi spryskuje sie po kapieli owinieta w miekki szlafrok. Upajam sie nim i koje przed snem.

A jakie sa Wasze otulajace, jesienne wybory?



Dolly



DZIEKUJE ZA WZIECIE UDZIALU W ROZDANIU ZATRZYMAJ LATO - WYNIKI JUZ NIEDLUGO :)


Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

40 komentarzy:

  1. Musze go powachac! Moje perfumy na jesień to burberry the britt, ale je kocham cały rok <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy przypadna Ci do gustu bo sa inne nie Burberry Britt - zupelnie inaczej mi sie kojarza.

      Usuń
  2. To dla mnie najlepsza z ostatnich premier! Co było niemałym zaskoczeniem, gdyż poprzednie zapachy od Burberry nie łapały mnie za serce :) Przepiękna woń na jesień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również sie zgadzam co do kwestii ostatnich premier. :) Wyróżnia się na tle masy niemal identycznych zapaszków z cyklu "to już było" tudzież popłuczyn po perfumach.

      Usuń
    2. Zgadzam sie .. w sumie bardzo mnie to zaskoczylo ! Ten brak inwencji

      Usuń
    3. Absolutnie najpiekniejsza won tej jesieni ! :)

      Usuń
  3. Zgadzam się z każdym słowem w tym poście!!! :) Nie wiem czy nie pójdę za daleko mówiąc, że perfumy to moja pasja, raczej uwielbiam je pasjami ;) O tak. nie będę dublować treści Twojego posta, po prostu znaczą dla mnie to samo :) Również staram się nie poddawać sugestii w kwestii perfum. Nie zwracam uwagi na reklamę, nie czytam nut, chcę najpierw "dziewiczo" poczuć je, sprawdzić jak sam zapach, odarty z siły marketingu, na mnie wpływa, jak ja na niego reaguję. Szalenie lubię ten stan. Do Burberrry mam spory sentyment. Oni zawsze byli blisko mojego gustu. Klasyka, ciepło, słodycz podana w miękki, elegancki sposób, przełamana nutą wytrawną, nie mdląca. Co ciekawe też zawsze kojarzę perfumy "tekstylnie" ;) My Burberry znajdzie dom i u mnie. :) To pewne. Wymienione przez Ciebie perfumy, wszystkie należą także do moich ulubieńców. Soir de Lune jako jededn z nielicznych szyprów, który skradł mi serce, jest ze mną spójny, nie odstaje, jak inne. Life Threads Gold mogłabym spijać tak są wyśmienicie wywarzone i aromatyczne. Tego typu słodycz uwielbiam. Dawno cieszył mnie Cristobal Balenciaga, wciąż jeszcze go mam, ale lubię zmieniać, mam fazy na... Z takiej kategorii złoto-jesiennej mogłabym wymieniać sporo ;) i na Słoniu z Pradą EDP zakończyć, jednak z wyważonych, nie killerów, polubiłam się z optymistycznym Amarige Mariage oraz Bal d'Afrique Byredo. To moje typy słodkości, jednak Dune, jest ewenementem jeśli chodzi o słodko-gorzkie aromaty. Przymykam oko na kopię podstawy flakonu The One D&G ;) Już trudno, widać klasyczne formy, kształty są ograniczone i się wyczerpały ;) Nie czepiam się skoro zapach udany. Uwielbiam kanciaki to wybaczam ;) Nadrobili korkiem - bueno!!!!!

    Musze przyznać, że nie znając Cię, tak sobie myślałam, że dokładnie taki gust zapachowy pasowałby do mojego wyobrażenia Twojej osoby. Bardzo spójny z tym co czytam na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milo mi :) Soir de Lune to ja. Jest na tyle okreslajacy, ze nie potrafie sobie wyobrazic w ogole mojej bez nich egzystencji ;) Powiem szczerze, ze jednak Body Burberry mnie zawiodl - wydaj sie plaski i zbyt pudrowy. Kiedys kochalam Fendi by Fendi - ale chyba juz nie ma na rynku i swieze, ale jakze urzekajace Dior Tendre Poison - nie produkowane od dawna. Jestem wybredna, chociaz ulegla i potrafie z aromatami flirtowac - mimo wszystko to jednak do mnie nalezy ostanie zdanie.
      Czyli jednak z personalizacja perfum to prawda? ;) Ciekawa jestem czy moj wyglad wspolgra z Twoja wyobraznia co do mojej osoby :) Pozdrawiam
      ach tak korek to kropka nad i

      Usuń
    2. Haha, nad wyglądem się nie zastanawiam nigdy :) Jak kogoś czytam to "widzę" raczej osobowość, charakter etc.Wygląd to jest dla mnie coś gdzie można dużo zmieniać i szaleć ;)

      Ciekawe spostrzeżenie z tym SdL, ja nosząc go, mam wrażenie, że to "przyszła " ja, ja za latek kilka ;). I nie chodzi tu o wiek fizyczny, a ponownie o wiek ducha, charakteru, o to co mi w duszy i pod kopułą gra, o poczucie dojrzałości. Jest piękny, świetnie to ujęłaś, nie Ciebie bez niego !!! Ja od zawsze ulegam aromatom miodu, herbaty, śliwki, bergamoty, pomieszania słodyczy z wytrawnością. Teraz flirtuję z takimi niezobowiązującymi, wesołymi słodziaczkami, poprawiaczami nastroju jak wyżej wymieniłam, bo zaczęłam, kilka lat temu od "poważnych" ;) zapachów. Od Prady, Organzy Indecence. Powinnam zacząć post, że kilka lat temu wpadłam w perfumomanię ;) szał testowania, poznawania, istny perfumowy amok, jak dziecko pierwszy raz w Disneylandzie ;) Teraz już na spokojnie wiem czego chcę :) Body Tendre przewinął się przez moje ręce, nie wspomniałam o nim, właśnie ze względu na to jakie rozczarowanie pozostawił. Wolałam go jednak od klasyka. Niby szedł w dobrą stronę ale nie trafił :( Kwaśno-słodkie chemiczne nadzienie wafelka owocowego. Niemniej byli z nim blisko, przyjemna baza , tak jakby coś mu ująć, jakiegoś kwasku, owocowości mniej no ale to już dywagacje ;).

      Usuń
    3. Tfuuuu nie post, tylko komentarz ;) No ale wielki jak post ;) stąd przejęzyczenie.

      Usuń
  4. Pięknie opisałaś zapach. Aż mam się ochotę wtulić w kaszmirowy szal nim spryskany. Ja zimą też lubię coś ciepłego, otulającego, od lat jest to szara Carolina Herrera 2012 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Tez znam ten zapach - jest slodki, ale cieply i wlasnie otulajacy. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Opis świetny!!!

    Ja mam dość wybredny nos bo mocno wrażliwy na zapachy i na przykład perfumuję się lekko tzw.jeden psik:)
    Z nowości nic mi nie wpadło do nosa ale u kuzynki dorwałam Chanel Coco Noir edp i mnie uwiódł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje - opisywanie zapchow jest bardzo trudnym zadaniem. Chanel Coco Noir tez mnie zaintrygowal, ale nie na tyle zeby kupic. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Na pewno powącham przy najbliższej wizycie w perfumerii, jak do tej pory tylko Burberry 'w koszulce' wkradły się do mojej kolekcji :) A z jesiennych zapachów - tylko Alien Essence Absolue Muglera! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie opisane, aż mam ochotę zakraść się i Ci go ukraść ;)
    Osobiście nie znam tego zapachu, ale uwielbiam podobne. Własnie takie, które otulają. Wywołują przyjemne wspomnienie jesiennej zadumy i kominkowego ciepła :)

    Kiedyś bardzo lubiłam markę Burberry :) kurcze, chyba czas do niej wrócić

    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziekuje. Bym gonila jakbys ukradla bo juz go kocham !

      Usuń
  8. cudnie go opisalas, kusi bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki .-* Ja osobiscie uwazam, ze on jest cudny ! Ciekawe, czy i Tobie sie spodoba :)

      Usuń
  9. ja należę do tych co nie znają się na nutach, zapachów opisać nie potrafią, reklamy na mnie wrażenia nie robią
    za to fikuśna buteleczka już prędzej :) zapachy lubię po prostu testować, muszę do mnie pasować i dobrze współgrać z moją skórą :) jak i osobowością jak piszesz
    często jest tak, że zapach jest obłędny na kimś, a u mnie wręcz odrzuca ;p poza tym zdarza mi się coś używać (jak sprezentowaną Euphorię w zimie) a pół roku później już nie cierpieć ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha tez tak mam, ze kiedys uzywane zapachy po jakims czasi odrzucaja ! Kobieta zmienna jest ! :)

      Usuń
  10. Bardzo ładnie go opisałaś, mam ochotę poniuchać :)
    Ja ostatnio na nowo zachwycam się Eternity od Calvina Kleina, uwielbiam ten zapach od lat i coś czuję, że będę go przez jesień wałkowac dzień w dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki:) Nie latwo opisuje sie zapachy bo to jednak jakby nie bylo jest bardzo subiuektywne.
      Mialamkeidys Eternity Calvina - tez czseto wracam do starszych aromatow.

      Usuń
  11. bardzo lubię perfumy Burberry i na pewno te powącham:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysel, ze warto powachac, a moze Ci sie spodobaja :)

      Usuń
  12. Dizajn czarujący, guzikowa zakrętka w szczególności. Od Burberry miałam tylko Brit, zapach bardzo mi pasował, ale ten paskudny flakon... nie znosiłam go:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mialam nigdy wczesniej zapachy z domu Burberry... To moj pierwszy, ktory mnie uwiodl. Dizajn jest fajny :)

      Usuń
  13. nigdy nie miałam zapachu od B. - jakoś mam dystans i do perfum i makijażu - zupełnie nie wiem dlaczego - jakoś stylistyka mnie nie przekonuje choc ich plaszcze są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie mialam ich perfum wczesniej - te sa pierwsze :)

      Usuń
  14. Co za wspanialy opis <3 Twój nie przepisany i za to cudny <3 <3 <3
    U mnie z perfumami jest baaaaaaaaaaardzo baaaaaaaaaaaaardzo ciezko, gdyz wiele z nich dziala na mnie bardzo zle...tzn.jak wiesz mam problemy z migrena i bardzo duzo zapachów wywoluje u mnie bóle glowy które przeksztalcaja sie w migrene :D
    wiec mnie perfumami jest ciezko uszczesliwic ;D
    z Jo Malone sie juz wyleczylam i po kilkunastu próbkach i podejsciach dzialaja na mnie niestety morderczo!
    od TF jest tak samo....i wiekszosc z nich wzbudza we mnie wspomnienia z komunistycznych czasów ruskich smierdzacych perfum...niestety....podejzewam ze tyle kasy za logo sie placi.
    tam samo z chanel...uiii...tam to dopiero duszacych smnierdzieli...
    wiec ide je powachac bo mam Burberry Counter u siebie pod nosem :))))
    buziaki :***********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha dziekuje kochanie za tak cudowny koment usmialam sie :) Mam podobne skojarzenia. Nie przepadam za Chanela perfumami rowniez - jeszcze chyba nie doroslam do Chanel nr 5 np - klasyka, ale mi nos wykreca. Podobnie mam z Black Orchid - pachnie woda kolonska mojego dziadka - czasy komuny i braku wszystkiego he he ale wiadomo kazdy ma inny gust.
      Ja jak wiesz nie wspolpracuje wiec wszystko o czym pisze jest moja opinia i nie musze sie do niczego naginac, nie przepisuje z materialow prasowych bo ich nie mam. Milo mi, ze Ci sie podobalo. <3<3<3 buziolki

      Usuń
  15. Mocno zamierzam je powąchać, również dzięki Tobie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy Ci sie spodoba bo to zapach wymagajacy moim zdaniem :)

      Usuń
  16. nie miałam okazji powąchać, jestem uziemiona w domu i do perfumerii dotrę pewnie za trylion lat - mega mnie zachęciłaś tą recenzją i teraz zaczyna mnie nosić, żeby jak najszybciej móc sprawdzić je!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz uwaga ! podobno dla staryc bab... ha ha ha no ale coz ja jestem stara baba w pewnym sensie. Dla mnie to sensualny i cieply bardzo nostalgicznie jednak aromat chlodniejszych dni.

      Usuń
  17. Ja jeżeli chodzi o perfumy to mam napady. Stwierdzam że chcę włąśnie 'czuć się' pachnieć' w jakiś bliżej nieokreślony sposób, robię wycieczkę i jak mam szczęście to na coś trafię. Kocham Saharę od Ttoma Forda, ale lubię tez słodkie nuty ;-) Jakbym miała wskazać 'swoje' perfumy to byłaby to właśnie Sahara, ale zdradzam ją często i bez wyrzutów sumienia;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz ze ja tez tak napadowo jakos? Mam swoje ulubione ale tez używam je takimi falami :) Sahara jest ładna tezami sie podoba jednak czegoś mi w niej brakuje ...

      Usuń

Bardzo dziekuje za komentarze :) Lubie je czytac ..

Anonimowe bede niestety usuwane natychmiastowo.

HASLA

-417 (1) 020 (1) 11 pytan do (1) 17 maja (1) 21N (1) 8hours cream (1) absolute new york (1) ahoy (1) allure essie (1) aloe vera (1) alverde (3) analiza skladnikow (2) anastasia (1) anatomicals (1) ankieta (7) Aqua Allegoria (1) Astor (1) atmosfera (34) atomosfera (1) autumn (1) aveda voluminzing tonic (1) Aveeno (1) back in the limo (1) bakterie (1) balett Slipers essie. (1) balsam do ciala (3) balsam do ust (2) Balsam do wlosow (1) Battiste (1) BB (1) BB cream (2) Belepierre (1) bellepierre (3) biale noce (1) bialy lakier do paznocki (1) bielenda (2) Bioderma (1) bizuteria (5) blossom dandy (1) blyszczyk (1) Bobbi Brown (1) bodyoil (1) boller (1) Boots (1) Bottega Verde (1) bounty (1) bourjois (2) Bozenarodzenie (1) brazer (1) brokat (1) Bronze Goddess (1) brwi (1) bubblegum (1) bump up the pumps (1) burts bees (1) Buter London (1) Capture Totale (1) CC (2) CC krem (1) Celia (1) Cellular Revitalizing Eye Gel (1) Chanel (6) Chanel Camelia de Plums (1) chillato essie (1) christmas (3) ciasto (2) cien do powiek (1) cienie do powiek (6) Clarins (1) clear head (1) Clinique (1) Coconut Milk (1) Color Club (2) coolcocs (1) Cosmetics Tattoos (1) cukinia (1) cushion (1) czekolada (3) czerwien (1) czerwona szminka. (1) czyscik (1) data waznosci kosmetykow (2) Define (1) demakijaz (5) denko (14) deo (2) dezodorant (1) Dior (7) Dior Forever and Ever (1) Dior Star (1) diorette (1) diorskin star (1) DJ Dolly (2) dobre bo polskie (1) dobre bo polskie. Inglot (1) dolly cocossino (3) dom (30) double breasted jacket (1) Dream Nude (1) dress to kilt (1) eastern light (1) ekologicznie (5) Elisabeth Arden (1) elizabeth arden (3) Elizabeth Mott (1) elnett (1) Emma S. Naobay (1) Eos (1) Escale a Pondichery (1) essie (24) essie 2015 (1) essie bride 2015 (1) essie kolekcja slubna 2015 (1) essie summer 2015 (1) essie winter 2014 (1) essie zimowa kolekcja 2014 (1) essie. essie spring 2015 (1) essie2015 (1) Estee Lauder (10) etre belle (2) Eveline (1) extension (1) Eyeliner (1) Fado (1) fall (1) fashion (1) fastelavnsboller (1) flowerista (1) fluid (2) fluid w gabce (1) foundation (1) Franboises Recolte (1) gabka konjac (1) Garden variety (1) Garnier (2) gazpacho (1) gel (1) Glaze Visage (1) glitter (1) Glossy Box (6) glossybox (22) glossybox czerwiec 2015 (1) glossybox Norge (10) glossybox norwegia (1) glossybox.roz (1) glow (1) golde rose (1) Golden Rose (1) gotowanie (4) gratis (1) Guerlain (3) Guerlain. aquarella (1) haul (10) Hawaiian Tropic (2) herbata (3) highlighter (1) HM (2) hobby (1) home made (1) home sweet home (1) homesweethome (1) Hot Make up (1) HP sculpting powder (1) hugo boss (1) IKEA (1) Infallible (1) inglot (5) Inglot. Mavala (1) interior (5) IOPE Air Cushion RX (2) Isadora (2) jedzenie (1) jelly pong pong (1) jiggle hi jiggle low (1) jul (1) Jurlique (3) Kanebo Sensai Prime Solution (1) kawa (4) kenzoki (1) kerastase (1) Kolastyna (1) konturowanie (1) konturowka do ust (1) Korea (1) koreanskie kosmetyki (2) Kosmetyk Roku (1) kosmetyki wszechczasow (1) krem do rak (4) krem do twarzy (8) krem pod oczy (1) kuchnia (6) Kueshi (2) kwasy owocowe (1) La Prairie (3) lakier do paznokci (33) lakier do ust (1) lakier do wlosow (1) lashes extension (1) lato (7) Lefse (1) letnia kolekcja essie 2015 (1) Lets the good times roll (1) Liebster Blog Award (1) light beige (1) Lip maximizer (1) lipgloss (3) lipstick (1) Lisboa (1) Lizbona (2) Loccitane (2) Lollipops (1) Lollipops Paris Balm (1) London Calling (1) Longevite anti age serum (1) Lord& Berry (1) Loreal (7) Loreal. manicure 12 days (1) LULU (1) Lush (4) Luxedo Essie (1) MAC (1) Magnifica (1) make up (3) make up mekka (3) make up store (8) makiash (1) malinowy (1) Mariza (1) marsk (2) mascara (3) maseczka (4) maska do wlosow (1) maskara (1) matowa (1) MATRIX (1) mavala (1) Maybeline (1) Maybelline (1) Maybelline Dream Wonder Nude (1) maybelline elixir (2) meble (1) Michael Kors (1) Milion Gloss (1) mint (1) mint cadny apple (1) Mint Candy Apple (1) mirabelle Chanel (1) Miss Dior Blooming Bouquete (2) model co (1) modelco (2) molly makes (1) Muchi Muchi essie (1) my boy lollipop (1) My Burberry. recenzja (1) mydlo (1) Mythic oil (2) nail polish (12) nailpolish (4) nailpolish William (1) Nails Inc (2) Naobay (1) naturalne kosmetyki (1) naughty nautical (1) nawilzanie (1) neu lash (1) new (3) New York (2) Nicka K (1) Nigella Lawson (1) nominacja (1) norge (2) Norway (2) Norwegia (36) norwegia jakiej nie znacie (3) norweska prasa (3) norweski glossybox (1) nostalgia (3) nowosci (2) Nowy Jork (2) NoxiDoxi serum (1) NUXE (1) NYC (1) o mnie (1) ocena (1) oddam (1) odzywka (3) odzywka do rzes (1) ogrod (1) oil (1) Ole Henriksen (2) olejek (2) olejek arganowy (1) olejek do ciala (4) olejek do kapieli (1) olejek do twarzy (4) OPI (1) opinia (1) origins (7) oslo (1) parabeny (1) pasta do chleba z marchwi (1) pasta do zebow (1) pasta z brokulow (1) paznokcie (2) peach side babe (1) pedicure (1) pedzelen do ust (1) peeling (4) Peggy Sage (2) peppermint (1) perennial chic (1) perfumy (3) petal pushers (1) Pharmaceris (1) pianka do wlosow (1) picked perfect (1) pieczenie (2) pielegnacja (26) pigmenty (1) Pivoine (1) plyn miceralny (1) podklad (1) podklad poduszkowy (1) podklad w gabce (1) podroze (3) poduszka (1) pogoda (5) polska (3) pomadka (2) popcorn scrub (1) Portugalia (3) powidla (1) prasa norweska (2) prenumerata (1) pret -a - surfer essie (1) private weekend essie (1) przeceny (1) przedluzanie rzes (2) przepisy (8) puder (2) puder brazujacy (2) PW (1) ralf lauren (1) Realash (1) recenzja (40) red (1) refecto cil (1) regeneracja (1) relaks (2) remont (1) review (1) Revitaliaizng Supreme (1) Revlon (1) RFSU (1) rituals (1) robotki reczne (2) romper room essie (1) rouge edition velvet. szminka (1) Royal apothic (2) roz (3) rozdanie (3) rozdanie u Dolly (4) rzesy (2) sally hansen (1) salon firmowy (1) salt water happy essie (1) Sandy (1) sanex (2) Schwarzkopf (2) scrub (6) sebastian professional re shaper (1) serum (1) Shisheido (1) Skin Perfection Loreal (1) sleek (1) so susan (1) Soap&gGlory (1) solarium (1) sosusan (1) Starbucks (1) suchy szampon (1) sugar daddy essie (1) Sumita (1) summer (1) summer escape (1) sunday funday (1) sunset sneaks essie (1) Super Rescue antioxidant moisturizer (1) super stay (1) swieta (1) szampon (7) szminka (6) szminka do ust (1) Szwecja (3) tag (1) Teeez (1) Teez (1) Teeze Cosmetics (1) Teraz Polska (1) The Body Shop (3) tie the knotie (1) tint gloss (1) tlusty czwartek (1) tom ford black orchid (1) tonik (2) Top Shop (1) tradycje (6) tralosc perfum (1) Tromborg (1) Tropfy wife (1) Trophy Wife (1) tuck it in my tux (1) tusz do rzes (2) twoj styl (3) ulubiency 20014 (1) ulubiency roku (1) UNE (1) unilever neutral (1) USA (1) uslu airlines (1) usta (1) usuwanie plam pigmentacyjnych laserem (1) usuwanie zmian laserem (1) Vanilla Milk (1) vegan (1) vege (1) vichy (1) victoria secret (1) vigeland park (1) wakacje (3) Watermelo Essie (1) wax (1) waznosc kosmetykow (2) weleda (1) wielkanoc (3) wiosna (2) wlosy (1) woda toaletowa (1) woks do wlosow (1) wspomnienia (3) wybielanie zebow. (1) wyniki rozdania (2) wyrzucanie kosmetykow (1) xmas (2) YSL (2) YuBe (1) Yves Rocher (3) zabieg laserowy na twarz (1) zakupy (20) zeby (1) zel do twarzy (1) zel pod oczy (1) ziaja (1) zmiany pigmentowe (1) zolty lakier do paznokci (1) zupa (1) zycie codzienne (1)