SZUKAJ

sobota, 27 września 2014

Uwaga ! Neutralne zagrozenie

AKTUALIZACJA - Wczoraj otrzymalam maila z oswiadczeniem firmy Unilever, a konkretniej od soby zajmujacej sie budowaniem wizerunku marki Neutral ...cala tresc dokumentu:

"W ostatnich dniach w kilku europejskich krajach pojawiły się informacje o wycofaniu kilku partii produktu antyperspirant Neutral Deo Roll-On (50ml) w związku z potencjalnym zanieczyszczeniem mikrobiologicznym.
Informacja opublikowana w innych krajach nie dotyczy Polski.  Firma Unilever Polska zapewnia, że wszystkie produkty marki Neutral dostępne na rynku polskim są bezpieczne dla konsumenta.
Dla Państwa informacji, produkty wycofywane w innych krajach to tylko i wyłącznie produkty oznakowane w poniższy sposób:
·         kod kreskowy EAN  (widoczny na etykiecie) - 5740500002078 lub 8710522023471;
·         i jednocześnie numer partii produkcyjnej (widoczny na zakrętce) 41483LW lub 41613LW lub 41623LW lub 41693LW.
Tylko w przypadku spełnienia obu powyższych warunków, produkt należy uznać za potencjalnie szkodliwy. W przypadku pytań konsumenckich prosimy o kontakt z infolinią Unilever Polska, tel.: 801 610 610.
Jednocześnie zapewniamy Państwa, że firma Unilever traktuje priorytetowo zagadnienia bezpieczeństwa swoich produktów "
DZIEWCZYNY W POLSCE MOZECIE SPAC SPOKOJNIE - W POLSCE NIE MA SKAZONYCH BAKTERIAMI DEO NEUTRAL.
OSOBY ZE SKANDYNAWII NADAL UCZULAM NA SPRAWDZENIE KODOW NA WASZYCH DEZODORANTACH.
_________________________________________________________________________________
Co prawda planowalam kompletnie inna tematyke postu na te sobote, ale nie bylabym soba gdybym nie podziellam sie z Wami pewna informacja.

Zauwazylam, ze firma Unilever wprowadza na  polski rynek serie Neutral - zasypujac blogerki produktami z nadzieja na same ochy i achy ..hyhy. Zaroilo sie wiec od Neutral w polskiej blogosferze. 

Osobiscie nie wzbudzaja mojego zainteresowania - nie jestem zwolenniczka bezzapachowych proszkow do prania, plynow do plukania i tym podobnych.
Jestem za to szczesliwa posiadaczka nie poddajacej sie zadnym egzemom skory - odpukac w niemalowane... Jak do tej pory moja skore podraznil natomiast naturalny peeling z fusow kawowych z cynamomen, miodem, sola i cytryna...ale to temat na zupelnie inny post.
Nie przepadam takze za kosmetykami bezzapachowymi - jedynym wyjatkiem potwierdzajacym regule jest  balsam do ciala z wyciagiem z pszenicy jednej ze znanych firm, o ktorym niebawem zamierzam napisac.
Co by jednak nie mowic dezodorant bezzapachowy, ktory w dodatku nie zawiera aluminium i jest lagodny jak baranek - to strzal w dziesiatke i idealny wybor dla osob, ktorym zalezy na lagodnej pielegnacji i bezzapachowej ochronie.
Taki bezzapachowiec sprawdzi sie idealnie takze w przypadku osob, ktore uzywaja perfumowanych balsamow do ciala i mocnych wod toaletowych lub perfum. Wtedy nieperfumowany srodek higieniczny (a do takich zaliczam dezodorant) pasuje jak ulal.

Neutral z firmy Unilever jest marka istniejaca na rynku norweskim od wielu lat i sprzedawana w normalnych sklepach spozywczych typu Rema 1000, Kiwi, Meny, w sklepach sieci drogeryjnych Vita, ale rowniez - uwaga - w aptekach.

Czego spodziewacie sie po kosmetykach czy srodkach higienicznych kupowanych w aptece?

Bo ja pewnosci, ze mi nie zaszkodza - to taka podstawa. Mam poza tym jakby wieksze oczekiwania jesli chodzi o sklad i dzialanie. Kosmetyki apteczne mozna uznac za swego rodzaju paraleki i osoby z problemami zdrowotnymi bede po nie siegac czesciej niz osoby zdrowe.
Dlatego od razu chce Was poinformowac, ze w Norwegii firma Unilever ze swoja seria Neutral wlasnie zalicza skuche i to niezla...

Wczoraj ukazala sie w prasie informacja, ze niektore serie dezodorantu 50 ml Neutral zawieraja grozne bakterie.

W oficjalnym komunikacie prasowy firmy mozemy przeczytac, ktore serie dezodorantu mogly zostac skazone i nie powinny byc uzywane:

- deo Neutral, 50 ml, w kulce
- numery serii zaczynajace sie od  4148 do 4182 - kody te to pierwsze cztery numery wydrukowane pod kodem kreskowym z tylu na opakowaniu z formatem LW HH: MM
- oraz kodzie  EAN: 574050002078 lub 8710522023471 (wydrukowany na naklejce lub wytloczony na spodzie) 

Bakterie, ktore maja sie w produkcie znajdowac to mikroorganizmy tzw. burkholderia, ktore moga wywolac (szczegolnie u osob z oslaniona odpornoscia) infekcje plucne. Dla osob chorujacych ma muskowicidoze lub majacych znacznie obnizona odpornosc bakterie te moga byc smiertelne.

Problem zdaje sie istniec takze w inych krajach poniewaz w Danii usunięto ponad 30.000 egzemplarzy z półek. W Norwegii usuwane sa trefne serie, jednak jedna z pracownic apteki powiedziala, ze wycofuja ze sprzedazy wszystkie dezodoranty tej marki.

Na razie nie wiadomo jak bakterie dostaly sie do produktu.

Koniecznie sprawdzcie swoje - nie mam pojecia ktore serie produktu trafily do Polski. Nie chodzi tu o sianie paniki, ale o bycie swiadomym. Miejmy nadzieje, ze w Polsce nie sa sprzedawane feralne produkty.

Dla dziewczyn z Norwegii: 
Jesli jestes posiadaczka akurat tego ferelnego deo możesz  się skontaktować telefonicznie z firma Unilever. Numer telefonu w Norwegii: 66 82 25 50, od poniedziałku do czwartku. 09.00 do 15.00 oraz w piątek. 09.00 do 14.00

No i to by bylo na tyle kochani :P W ogole doszlam do wniosku, ze musze wznowic przeglad norweskiej prasy  (mialam pare postow na ten temat). Czytam bardzo duzo po norwesku - zarowno prasy codziennej jak i magazynow oraz innych wydawnictw. 
Byloby  dla Was interesujace czytanie takich postow ?



Sloneczko grzeje i mamy piekny jesienny dzien

Udanej soboty


Wasz detektyw Dolly ;)




* informacje dotyczace skazonych dezodorantow zaczerpnelam z 3 duzych norweskojezycznych dziennikow. Zdjecia - pochodza z materialy prasowego.
Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

czwartek, 25 września 2014

Usuwanie niechcianych zmian skornych laserem

No i nadeszla moja ulubiona pora roku :) No dobra przyznam, ze lato tez lubie, ale to wlasnie jesien ma w sobie te magie, za ktora tesknie i na ktora czekam. 

Jesien to tez czas, kiedy zabieram sie duzo intensywniej za pielegnacje mojej skory zarowno twarzy jak i pielegnacje calego ciala -  zmieniam preparaty i zabiegi, ale takze niektore produkty z grupy make upu -  skora ma przeciez inne potrzeby niz te w okresie letnim.
zrodlo: pinterest
Znacie mnie - jestem troche takim skincare junkie - i to wlasnie podukty i zabiegi pielegnacyjne przyprawiaja moje serce o mocniejsze bicie.
Mieszkajac w Polsce bywaly lata kiedy czlowiek nie tylko nie smarowal sie kremami z filtrem !, ale jeszcze kupowal przyspieszacze opalania..Jakies mazace sie, tluste olejki i inne mikstury. Wiem, nie za madre. Cale szczescie poparzylam sie slonecznie tylko raz - tym niemniej do dzis zaluje swojej glupoty...
Od wielu lat stosuje filtry sloneczne, ale mimo tego mam dwie zmiany pigmentowe na policzku, ktore przyznam szczerze doprowadzaja mnie do szalu.
Kiedys juz Wam pisalam co moze byc przyczyna powstawania pigmentowych zmian skornych:
-  zbyt czesta ekspozycja  na slonce
-  niestosowanie zabezpieczen
-  uwarunkowania genetyczne
- zmiany hormonalne (np. wiadomo, ze kobiety w ciazy, badz stosujace antykoncepcje hormonalna moga miec problemy z pigmentacja posloneczna duzo czesciej niz inne).
Z pochylona glowa przyznaje, ze popelnilam pare grzechow w przeszlosci ...Mea culpa.

Ostatnio przeczytalam bardzo ciekawy artykul w jednej z gazetek medycznych (niestety nie wzielam jej ze soba) dotyczacy zmian poslonecznych i generalnie zmian skornych, ktore moga byc nawet oznaka tzw. lagodnego raka skory. Wiem, czlowiek od razu czuje ten niepokoj w srodku gdy czyta o takich rzeczach.
Dlatego tak wazne jest stosowanie wysokich filtrow, a czasami po prostu rezygnacja z opalania w ogole jesli mamy bardzo wrazliwa i delikatna skore lub bardzo jasna karnacje.
Niestety ja taka madra jak teraz nie bylam zawsze (hehe) i mialam okresy kiedy lezalam plackiem na plazy czy gdzies na trawie, by zlapac braz... Pozostaly mi z tego okresu wspomniane pamiatki, ktorych szczerze chcialabym sie wreszcie pozbyc. 

Zawsze przy koncu lata kiedy czlowiek blednie zupelnie (bo przeciez mimo filtrow te opalenizne sie jakos tam lapie, mimo ze byc moze nie lezy sie na sloncu) wylaza moi pigmentowi, niechciani  goscie.
Rynek kosmetyczny tonie po prostu w produktach majacych na celu pomoc w pozbyciu sie takich zmian.
Jako, ze kocham pielegnacje skusilam sie na pare produktow (a jakze) :)
Miedzy innymi na:

Brighter By Nature z Origins - platki peelingujace zawierajace kombinacje kwasow owocowych - produkt bardzo fajnie dzialajacy na nowe i plytkie zmiany barwnikowe  - nie poradzil sobie jednak z moja stara plamka..

Podobnie jak Anti Dark Spot Solution - Dark Spot Corector z Garniera 
czy Even Skintone Illuminator z Estee Lauder, ktory nota bene nie pomogl mi nic. Jest jednak dobry jako rozswietlacz pod podklad. Tylko, ze mnie nie o to chodzilo...


Mialam takze pare zabiegow kwasami. Sa one bardzo skuteczne, jednak tylko na zmiany swiezsze i plycej osadzone. Kwasami nie usuniemy takze innych zmian skornych jak np male, rozowawe plamki posloneczne, ktore nie obserwowane moga byc przyczyna zmian zlosliwych. Poza tym po jakims czasie moja nieszczesna zmiana (ta wieksza) powrocila jak bumerang.

Po tych doswiadczeniach zastanawiam sie czy nie lepszym rozwiazaniem jest po prostu udanie sie do lekarza dermatologa badz kliniki, ktora zajmie sie moja skora profesjonalnie - zbada wszystkie zmiany i pomoze pozbyc sie raz na zawsze niechcianych plamek, tym bardziej ze usuwanie zmian skornych laserem jest metoda najbardziej skuteczna w takich przypadkach.

Jeszcze 10 lat temu bylo to niemozliwe i wszelakie znamiona czy zmiany skorne trzeba bylo usuwac skalpelem (niszczac tkanki dookola i pozostawiajac blizne) lub stosujac zabieg kauteryzacji czyli ni mniej ni wiecej wypalania - tak samo jak przypala sie naczynia krwionosne podczas operacji.
Medycyna szczegolnie estetyczna poszla cale szczescie na przod i teraz przy pomocy lasera bede mogla pozbyc sie nie tylko moich poslonecznych plamek, ale rowniez ewentualnych zmian, ktore kiedys moglyby zagrozic mojemu zdrowiu. 
Zabieg usuwania znamion skornych laserem ma polegac na wycieciu i odparowanie tkanek - swiatlo lasera zostaje silnie pochloniete przez wode, dzieki temu, iz kazda tkanka ma w swoim skladzie duze ilosci tego plynu. Efekt dzialania narzedzia jest plytyki wiec nie uszkadza glebokich warstw. Takie zabiegi mozna stosowac zarowno do traktowania zmian lagodnych jak i nowotworowych. To co dla mnie jest bardzo wazne to fakt, iz zabieg jest bardzo bezpieczny, a dzieki zastosowaniu skanera laserowego umozliwiajacego szybkie i kontrolowane odparowanie tkanki mozna uzyskac jednorodny efekt takze na duzym obszarze, wiec ryzyko powstania jakiejkolwie blizny jest niewielkie. To szczegolnie wazne w moi przypadku bo przeciez mysle o zabiegu na twarzy.
Zrobilam  (jak widzicie) maly research i jestem przekonana, ze oddanie sie w rece lekarza medycyny estetycznej jest duzo lepszym pomyslem niz szukanie rozwiazania na polkach sklepowych. Po wielu latach zmagania sie z moim problemem i wielu wydanych koronach mam niska tolerancje na eksperymenty pielegnacyjne i zdecyduje sie chyba na zabieg laserem. 

Bardzo mnie to korci..dlatego chcialabym dowiedziec sie czy ktoras z Was taki zabieg przechodzila ?
Podzielcie sie prosze swoimi doswiadczeniami i wrazeniami. Bardzo chetnie - jak zwykle zreszta - poznam Wasze zdanie :)



Pozdrawiam serdecznie


Nakrapiana (ale juz nie za dlugo)

 Dolly 




*zdjecie twarzy pochodzi z pinterest
Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

środa, 24 września 2014

Masz ochote na Chanel?

Jest to post z serii 

Ogloszenia Parafialne u Dolly ...

Achtung Achtung !:D

Nasza kochana kolekcjonerka Chanel - Karo

zwariowala !;) 

Postanowila podzielic sie swoja wspaniala kolekcja !

Jesli wiec masz ochote na takie cuda:

To lec w te pedy na Jej blogaska - KLIK i rob co trzeba!

Sama biore udzial i juz zacieram rece na tak piekne produkty.

Wszystkim bioracym udzial w rozdaniu zycze powodzenia 

Dolly


wtorek, 23 września 2014

11 pytan do....

Istnieje wiele rzeczy, ktorych o mnie nie wiecie. Niektorymi pewnie nigdy nie bede sie dzielic na blogasku, ale sa tez takie, ktore z checia Wam opowiem :)
Jestem absolutna maniaczka krzyzowek i rebusow - kocham quizy i odpowiadanie na roznego rodzaju pytania. Juz jako dziecko mialam fiola na punkcie gry slowami i dostawalam od mamy ksiazeczki z rebusami.

Kiedy wiec natknelam sie na tag 11 pytan.. u Agaty dlugo nie czekajac postanowilam tez sie w to zabawic:)

Oto pytania i odpowiedzi.. Milej lektury.

1. Wymień kilka punktów ze swojej listy „to do before I die”.
Ja takiej listy nie posiadam... Przez wele lat mojego zywota nauczylam sie, ze czasami po prostu trzeba dzialac zamiast planowac zbyt dlugo. Carpe diem:)
Na pewno sa rzeczy, ktore chcialabym zrealizowac, ale jak mi sie to nie uda to w kolekcje czeka juz lista tych, ktore zrealizowalam z radoscia.

2. Czy umiesz konturować twarz, a jeśli tak, to czy robisz to na co dzień?
Umiem konturowac twarz. Ulatwia mi to fakt posiadania tzw wysokich kosci policzkowych no i pewnie lata doswiadczen. Nie robie tego na co dzien.

3. Wolałabyś nie widzieć, czy nie słyszeć?
Mysle, ze to nie fair pytanie wiec odpowiem, ze chyba w tym przypadku wolalabym stracic smak i powonienie...Mimo ze jestem zarloczna (hyhy). Wzrok jest konieczny, sluch tez...
Postawiona pod sciana wybieram w takim ukladzie zachowanie wzroku.

4. Co wybierasz: kosmetyczny minimalizm, a może nieskończone, wciąż powiększające się zbiory? 
Mam troszke problem z odpowiedzia na to pytanie... Przeszlam bowiem swego rodzaju przemiane i od jakiegos czasu zdecydowanie pomniejszam swoje zbiory kosmetyczne. Bardzo podziwiam  osoby, ktore maja cale kolekcje - jako typowa kobieta lubie swiecidelka i kosmetyki, a w moich oczach zapalaja sie lampki za kazdym razem gdy widze jakies nowosci. Jesli jednak chodzi o mnie to ostatnio kupuje coraz mniej, ale jestem tez duzo bardziej wybredna niz kiedys.
Acha - moja postawa zmienia sie nieco w temacie perfum ;) Kupuje namietnie i pewnie nie przestane...

5. Czy ktoś powiedział Ci kiedyś, że jesteś podobna do jakiejś znanej osoby? Jeśli tak, to do jakiej? 
Tak ! Kiedys bedac we Francji zostalam zatrzymana na ulicy przez jakies dwie panie, ktore powiedzialy, ze wygladam jak znana aktorka francuska - niestety dzisiaj juz nie pamietam ktora ha ha ha

6. Jak układasz lakiery do paznokci: według kolorów, według firm, czy według przypadku ?
Przypadku chyba ? To znaczy ja ich jakos specjalnie nie ukladam - sa albo w lodowce albo w pudelkach po Glossyboxie.

7. Co myślisz na swój temat, gdy patrzysz rano w lustro?
Lubie siebie. Mysle ze wygladam lepiej teraz niz gdy mialam 20 lat :)

8. Jakiego typu kosmetyków masz najwięcej?
Pielegnacja - kremy, maseczki, balsamy do ciala, olejki. Potem w kolejnosci lakiery do paznokci i perfumy.

9. Jakie jest Twoje blogerskie marzenie?
Byc bardziej regularna w pisaniu i sprawic by moje posty i ich tematy byly coraz bardziej interesujace.

10. Jaki typ kosmetyku z półki selektywnej jest Twoim zdaniem niewart swojej ceny (np. drogi lakier, podkład, krem nawilżający), a za jaki byłabyś w stanie dużo zapłacić?
Jest wiele kosmetykow z polek tzw wyzszych, ktore moim zdaniem kompletnie nie byly warte swojej ceny. Jest tez grupa takcih ktore po prostu nie sprawdzily sie u mnie, mimo iz byly dobrane zgodnie z potrzebami i wymaganiami. 
Jestem w stanie zaplacic bardzo duzo za perfumy jesli mna zawladna i za produkty pielegnacyjne - jesli okaza sie strzalem w dziesiatke - bede wracac i kupowac :)
Troszke wiecej obiekcji mam przy kolorowce - kredkach, rozach, cieniach do powiek.

11. Dlaczego piszesz bloga?
Blog mial byc dla mnie odskocznia i terapia antystresowa jako, ze mam dosyc stresujaca i odpowiedzialna prace. Jest to poza tym forma kontaktu z jezykiem polskim, ktory uwazam za cudowny hihi :) Plastyczny, bardzo bogaty i dajacy mozliwosci wyrazania siebie. Niestety na codzien nie mam okazji go uzywac zanadto.. W domu panuje mieszanka 3 jezykowa.


Jesli ktoras z moich kolezanek blogerek ma chec pobawic sie w tag 11 pytan to serdecznie zaparaszam :)

Milego dnia kochani



Dolly 



Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

piątek, 19 września 2014

Norweski Glossybox - sierpien 2014

Hurraaa ! Glossybox skonczyl wlasnie 3 lata. Szczerze mowiac zawartosc urodzinowego pudeleczka nie powalila mnie na kolana, ale znalazl sie w nim jeden produkty, ktory moim zdaniem jest rewelacyjny ! Ale najpierw pokaze Wam wszystko :)

niedziela, 14 września 2014

Dress to kilt - Essie na jesien

Jestem lakieromaniaczka - to juz wiecie. Essie lubie za jakosc, kolorystyke i bardzo fajne zaplecze marktingowe - bez zadecia, ale z humorem. Lubie gre slow jaka mozna znalezc zarowno w nazwach kolekcji jak i nazwach samych kolorow.
Zawsze czekam z utesknieniem na nowe zestawy - szczegolnie jesienne i letnie - moje dwie ulubione pory roku.
zrodlo: essie

Dress to kilt - to 6 kolorow sposrod ktorych jak na razie 3 zdobyly moje serce :

Partner in crime - przyjemna czekolada ni to gorzka ni mleczna, dosyc chlodna i moze byc ciemna jesli nalozy sie dwie warstwy. Zwykle jesienia wybieram brazy, sliwki, purpury. W tym sezonie zagosci na moich paznokciach ten braz - jestem zreszta wielka fanka ciemnych paznokci - to moim zdaniem synonim wysublimowanej elegancji - takiej nie do konca okreslonej i z pazurem - nomen omen :)

wtorek, 9 września 2014

And The Winner is....WYNIKI ROZDANIA

Na poczatku chcialabym wszystkim bardzo podziekowac za tak liczny udzial w  moim rozdaniu 

ZATRZYMAJ LATO

Podliczanie glosow i wszystkich szans zajelo mi sporo czasu bo musialam takze sprawdzac podane przez Was linki.
Osoby, ktore komentowaly przed ogloszeniem rozdania mialy dodatkowy los, kolejne dodatkowe szanse to info na facebooku lub twiterze oraz info o rozdaniu na blogasku jesli sie go posiada.
Aby bylo jak najbardziej sprawiedliwie lista uczestnikow zostala przekazana do mojego M i  on po wprowadzeniu listy do programu maszyny losujacej nacisnal przycisk..

OSOBA KTORA ZGARNIA TE OTO PRODUKTY 
JEST

SERDECZNIE GRATULUJE WYGRANEJ I CZEKAM NA DANE ADRESOWE.

KOLEJNE ROZDANIE

POWITAJ JESIEN 

JUZ NIEBAWEM



POZDRAWIAM :)



DOLLY


Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

My Burberry ... jesienne preludium

Moze zaczne od tego, ze jestem bardzo wybredna jesli chodzi o perfumy...Sa one dla mnie odzwierciedleniem mojej osobowosci i nastrojow - a moje gusta zmieniaja sie na przestrzeni lat. Dlatego tez, gdy kupuje nowe lubie sie z nimi najpierw oswajac, poznawac, dac sie uwiesc bez informacji co sklada sie na poszczegolne nuty. Zreszta przyznam szczerze, ze to co uwazam za najwiekszy blad przy sprzedazy perfum to zarzucanie klienta informacjami technicznymi. Gdy pierwsze co slysze od konsultantki lub konsultanta to informacja  dotyczaca skladnikow nie pozostaje mi nic innego jak podziekowac grzecznie i odejsc bo wolalabym uslyszec pytanie jak chcialabym sie czuc uzywajac danego zapachu.
Moje odwiedziny w Kicks (norweska i szwedzka siec perfumerii) zwykle koncza sie tzw. haulem (hyhy) czyli jak ja to nazywam zakupowym amokiem - bo wiadomo ze z 20% znizka badz innymi rabatami az zal czegos nie wziac !;)
Po zachwycie nowym podkladem Diora Star, o ktorym pisalam Wam tutaj KLIK doszlam do wniosku, ze czas rzucic okiem takze na polke z nowosciami perfumiarskimi - mimo, ze mam juz cala kolekcje wod toaletowych, sprayow do ciala oraz roznych innych pachnidel w domu to nic tak nastroju nie poprawi jak kolejna flaszka (perfum of course).
To na co zwrocilam uwage to przede wszystkim przepiekna butelka My Burberry. Jestem absolutna maniaczka szylkretowych ozdob - spinek do wlosow, brasoletek, gadzetow domowych. Wiedzialam, ze zapach zamkniety w takim flakonie musi byc ponadczasowy, elegancki. Nie mylilam sie.
Od razu uprzedzam: nie widzialam zadnej reklamy tych perfum, nie znalam nut ani zamyslow marektingowych majacych promowac ten produkt. Zapoznalam sie z koncepcja dopiero po zakupie no i coz moj odbior jest nieco inny niz planowany przez agencje PR... Ten aromat nie jest do konca zapachem Londynu w deszczu...przynajmniej dla mnie...ale posluchajcie...
Pierwsze co mi przyszlo na mysl po spryskaniu nim nadgarstkow to cieplo kaszmirowego szala, otulenie, przyjemnosc picia goracej herbaty z cytryna gdy na dworze deszcz i wiatr. To takze popoludnie z ksiazka, na tarasie, pod cieplym kocem bo mimo, ze ciagle slonecznie to juz powoli takze jesiennie.
My Burberry jest cieplym, aksamitnym zapachem, dymnym, ale jednoczesnie slodkim - w nienachalny acz intensywny sposob. Aromat zlozony i nieoczywisty, rozkladajacy sie na mojej skorze dluzej niz inne. Kojarzy mi sie z zapachem aromatyczengo cygara i z kieliszkiem slodko gorzkiego koniaku, ale popijanym po zjedzeniu wykwitnego ciasta ze sliwkami (ja to mam te wyobraznie :P). Dla wielu zapach ten bedzie bardzo slodki, nie jest to jednak slodycz rozowa i lekka. My Burberry daleko do landrynek i piorek. 
Kupilam od razu po jednej aplikacji nie czekajac dluzej niz 15-20 minut. Czasami po prostu wiem..

czwartek, 4 września 2014

12 dniowy manicure ?

Obiecalam sobie jakis czas temu, ze przestane kupowac lakiery do paznokci. Mam ich zdecydowanie za duzo. Jestem lakieromaniaczka, z tych co to nawet zima dbaja, by miec zawsze pomalowane paznokcie u stop .. o dloniach juz nie wspominajac. Nie da sie wiec zastopowac tego zakupoholizmu..;) - probowalam!

Dwa tygodnie temu wpadlam na chwile do H&M w celu kupienia jakiegos drobiazgu, ale jak to bywa wyszlam ze sklepu wzbogacona o cos wiecej niz bylo w planach.

Moj wzrok przykuly nowe lakiery - Infallible :) Chce sie z Wami tym odkryciem podzielic,  gdyz naprawde jestem pod wrazeniem.
Infallible oznacza nieomylny ... podjelam wyzwanie i kupilam kilka sztuk (najpierw jeden, a po tygodniu kolejne) aby zobaczyc jak nieomylny jest tym razem Loreal ;) Tym bardziej, ze byla akurat cena promo - 56 kr ktora juz niestety zamienila sie w 99 kr.
To co przyciaga momentalnie uwage Infallible Gel Duo  to opakowanie, skladajace sie z 3 czesci:
- wlasciwego lakieru
- lacznika - plastikowej tuby z logo firmy
oraz 
- top coatu czyli zelowego lakieru nawierzchniowego
Lakier Infallible wyglada bardzo atrakcyjnie bo warstwa utwardzacza ma sliczne kolory kojarzace sie z landrynkami ;)

wtorek, 2 września 2014

Narodziny Gwiazdy ... Diorskin Star

Przyznam z reka na sercu, ze nigdy nie bylam zdania, iz fluid to must have - niezbedny element makijazu. Wrecz przeciwnie - mozna sie spokojnie bez niego obyc szczegolnie, gdy jest sie mlodym, a skora jest dobrze ukrwiona, gladka i jedrna - posiadajaca ten piekny, mlodzienczy blask.
Sama zaczelam uzywac podkladow bedac grubo po 30 stce, bo dzieki genom i pewnie jeszcze innym czynnikom mialam zawsze bardzo gladka cere, kompletnie bezproblemowa. Zero zaskornikow, rozszerzonych porow, nierownosci, problemow z przebarwieniami. Moja skora byla normalna z lekka tendencja do bycia sucha. Bo nie prawda jest, ze nie istnieje cos takiego jak cera normalna. Maja ja np. dzieci i osoby mlode - szczegolnie te, ktore w okresie dojrzewania nie maja z cera problemow. 

Zaczelam uzywac fluidu, aby przede wszystkim wyrownac koloryt,  gdyz z biegiem czasu na mojej twarzy pojawily sie zgubne efekty promieni slonecznych (yep!  mimo stosowania filtrow). Mam i mialam ogromne wymagania co do tego typu produktu...


Przede wszystkim podklad ma byc wlasciwie niewidoczny na skorze, wyrownywac idealnie  koloryt, miec idealny odcien pasujacy do koloru mojej cery, nie zapychac, nie uwidaczniac zmarszczek mimicznych, nie wysuszac, nie swiecic sie, nie powodowac, ze bede sie bala dotknac twarzy z lekiem, ze zaraz cala dlon bedzie brudna, nie wcierac sie w ubrania albo mezowska koszule gdy np opre glowe na jego ramieniu idac razem pod reka badz ogladac tv z wygodnej kanapy ...Najbardziej bym  chcialabym aby podklad pielegnowal i chronil przed sloncem. Wymagania wysokie...a w dodatku mam cere normalna - sucha i nie jestem juz nastolatka.

Jesli chodzi o kolorowke Diora to moje dotychczasowe doswiadczenia byly srednie - nie przepadam za ich szminkami, lakiery kiedys mialy beznadziejna trwalosc (nie wiem jak teraz, ale nawet nie probuje),  mascara Dior Show to nieporozumienie wysychajace po 3-4 tygodniach, cienie - mam dwie albo trzy piatki - przyzwoite, ale tez mi niczego nie urywa na ich widok. Jedynie perfumy, niektore produkty skin care i Lip Maximizer skradly mi jak do tej pory serce...
Dlaczego wiec zdecydowalam sie na kupno Dior Star i to jeszcze od razu po pojawieniu sie go na rynku?

Przeczytajcie najpierw co pisze o tym fluidzie producent:
Diorskin Star
Studio Make up
Spectacular Brightening 
Weightless Perfection
SPF 30

HASLA

-417 (1) 020 (1) 11 pytan do (1) 17 maja (1) 21N (1) 8hours cream (1) absolute new york (1) ahoy (1) allure essie (1) aloe vera (1) alverde (3) analiza skladnikow (2) anastasia (1) anatomicals (1) ankieta (7) Aqua Allegoria (1) Astor (1) atmosfera (34) atomosfera (1) autumn (1) aveda voluminzing tonic (1) Aveeno (1) back in the limo (1) bakterie (1) balett Slipers essie. (1) balsam do ciala (3) balsam do ust (2) Balsam do wlosow (1) Battiste (1) BB (1) BB cream (2) Belepierre (1) bellepierre (3) biale noce (1) bialy lakier do paznocki (1) bielenda (2) Bioderma (1) bizuteria (5) blossom dandy (1) blyszczyk (1) Bobbi Brown (1) bodyoil (1) boller (1) Boots (1) Bottega Verde (1) bounty (1) bourjois (2) Bozenarodzenie (1) brazer (1) brokat (1) Bronze Goddess (1) brwi (1) bubblegum (1) bump up the pumps (1) burts bees (1) Buter London (1) Capture Totale (1) CC (2) CC krem (1) Celia (1) Cellular Revitalizing Eye Gel (1) Chanel (6) Chanel Camelia de Plums (1) chillato essie (1) christmas (3) ciasto (2) cien do powiek (1) cienie do powiek (6) Clarins (1) clear head (1) Clinique (1) Coconut Milk (1) Color Club (2) coolcocs (1) Cosmetics Tattoos (1) cukinia (1) cushion (1) czekolada (3) czerwien (1) czerwona szminka. (1) czyscik (1) data waznosci kosmetykow (2) Define (1) demakijaz (5) denko (14) deo (2) dezodorant (1) Dior (7) Dior Forever and Ever (1) Dior Star (1) diorette (1) diorskin star (1) DJ Dolly (2) dobre bo polskie (1) dobre bo polskie. Inglot (1) dolly cocossino (3) dom (30) double breasted jacket (1) Dream Nude (1) dress to kilt (1) eastern light (1) ekologicznie (5) Elisabeth Arden (1) elizabeth arden (3) Elizabeth Mott (1) elnett (1) Emma S. Naobay (1) Eos (1) Escale a Pondichery (1) essie (24) essie 2015 (1) essie bride 2015 (1) essie kolekcja slubna 2015 (1) essie summer 2015 (1) essie winter 2014 (1) essie zimowa kolekcja 2014 (1) essie. essie spring 2015 (1) essie2015 (1) Estee Lauder (10) etre belle (2) Eveline (1) extension (1) Eyeliner (1) Fado (1) fall (1) fashion (1) fastelavnsboller (1) flowerista (1) fluid (2) fluid w gabce (1) foundation (1) Franboises Recolte (1) gabka konjac (1) Garden variety (1) Garnier (2) gazpacho (1) gel (1) Glaze Visage (1) glitter (1) Glossy Box (6) glossybox (22) glossybox czerwiec 2015 (1) glossybox Norge (10) glossybox norwegia (1) glossybox.roz (1) glow (1) golde rose (1) Golden Rose (1) gotowanie (4) gratis (1) Guerlain (3) Guerlain. aquarella (1) haul (10) Hawaiian Tropic (2) herbata (3) highlighter (1) HM (2) hobby (1) home made (1) home sweet home (1) homesweethome (1) Hot Make up (1) HP sculpting powder (1) hugo boss (1) IKEA (1) Infallible (1) inglot (5) Inglot. Mavala (1) interior (5) IOPE Air Cushion RX (2) Isadora (2) jedzenie (1) jelly pong pong (1) jiggle hi jiggle low (1) jul (1) Jurlique (3) Kanebo Sensai Prime Solution (1) kawa (4) kenzoki (1) kerastase (1) Kolastyna (1) konturowanie (1) konturowka do ust (1) Korea (1) koreanskie kosmetyki (2) Kosmetyk Roku (1) kosmetyki wszechczasow (1) krem do rak (4) krem do twarzy (8) krem pod oczy (1) kuchnia (6) Kueshi (2) kwasy owocowe (1) La Prairie (3) lakier do paznokci (33) lakier do ust (1) lakier do wlosow (1) lashes extension (1) lato (7) Lefse (1) letnia kolekcja essie 2015 (1) Lets the good times roll (1) Liebster Blog Award (1) light beige (1) Lip maximizer (1) lipgloss (3) lipstick (1) Lisboa (1) Lizbona (2) Loccitane (2) Lollipops (1) Lollipops Paris Balm (1) London Calling (1) Longevite anti age serum (1) Lord& Berry (1) Loreal (7) Loreal. manicure 12 days (1) LULU (1) Lush (4) Luxedo Essie (1) MAC (1) Magnifica (1) make up (3) make up mekka (3) make up store (8) makiash (1) malinowy (1) Mariza (1) marsk (2) mascara (3) maseczka (4) maska do wlosow (1) maskara (1) matowa (1) MATRIX (1) mavala (1) Maybeline (1) Maybelline (1) Maybelline Dream Wonder Nude (1) maybelline elixir (2) meble (1) Michael Kors (1) Milion Gloss (1) mint (1) mint cadny apple (1) Mint Candy Apple (1) mirabelle Chanel (1) Miss Dior Blooming Bouquete (2) model co (1) modelco (2) molly makes (1) Muchi Muchi essie (1) my boy lollipop (1) My Burberry. recenzja (1) mydlo (1) Mythic oil (2) nail polish (12) nailpolish (4) nailpolish William (1) Nails Inc (2) Naobay (1) naturalne kosmetyki (1) naughty nautical (1) nawilzanie (1) neu lash (1) new (3) New York (2) Nicka K (1) Nigella Lawson (1) nominacja (1) norge (2) Norway (2) Norwegia (36) norwegia jakiej nie znacie (3) norweska prasa (3) norweski glossybox (1) nostalgia (3) nowosci (2) Nowy Jork (2) NoxiDoxi serum (1) NUXE (1) NYC (1) o mnie (1) ocena (1) oddam (1) odzywka (3) odzywka do rzes (1) ogrod (1) oil (1) Ole Henriksen (2) olejek (2) olejek arganowy (1) olejek do ciala (4) olejek do kapieli (1) olejek do twarzy (4) OPI (1) opinia (1) origins (7) oslo (1) parabeny (1) pasta do chleba z marchwi (1) pasta do zebow (1) pasta z brokulow (1) paznokcie (2) peach side babe (1) pedicure (1) pedzelen do ust (1) peeling (4) Peggy Sage (2) peppermint (1) perennial chic (1) perfumy (3) petal pushers (1) Pharmaceris (1) pianka do wlosow (1) picked perfect (1) pieczenie (2) pielegnacja (26) pigmenty (1) Pivoine (1) plyn miceralny (1) podklad (1) podklad poduszkowy (1) podklad w gabce (1) podroze (3) poduszka (1) pogoda (5) polska (3) pomadka (2) popcorn scrub (1) Portugalia (3) powidla (1) prasa norweska (2) prenumerata (1) pret -a - surfer essie (1) private weekend essie (1) przeceny (1) przedluzanie rzes (2) przepisy (8) puder (2) puder brazujacy (2) PW (1) ralf lauren (1) Realash (1) recenzja (40) red (1) refecto cil (1) regeneracja (1) relaks (2) remont (1) review (1) Revitaliaizng Supreme (1) Revlon (1) RFSU (1) rituals (1) robotki reczne (2) romper room essie (1) rouge edition velvet. szminka (1) Royal apothic (2) roz (3) rozdanie (3) rozdanie u Dolly (4) rzesy (2) sally hansen (1) salon firmowy (1) salt water happy essie (1) Sandy (1) sanex (2) Schwarzkopf (2) scrub (6) sebastian professional re shaper (1) serum (1) Shisheido (1) Skin Perfection Loreal (1) sleek (1) so susan (1) Soap&gGlory (1) solarium (1) sosusan (1) Starbucks (1) suchy szampon (1) sugar daddy essie (1) Sumita (1) summer (1) summer escape (1) sunday funday (1) sunset sneaks essie (1) Super Rescue antioxidant moisturizer (1) super stay (1) swieta (1) szampon (7) szminka (6) szminka do ust (1) Szwecja (3) tag (1) Teeez (1) Teez (1) Teeze Cosmetics (1) Teraz Polska (1) The Body Shop (3) tie the knotie (1) tint gloss (1) tlusty czwartek (1) tom ford black orchid (1) tonik (2) Top Shop (1) tradycje (6) tralosc perfum (1) Tromborg (1) Tropfy wife (1) Trophy Wife (1) tuck it in my tux (1) tusz do rzes (2) twoj styl (3) ulubiency 20014 (1) ulubiency roku (1) UNE (1) unilever neutral (1) USA (1) uslu airlines (1) usta (1) usuwanie plam pigmentacyjnych laserem (1) usuwanie zmian laserem (1) Vanilla Milk (1) vegan (1) vege (1) vichy (1) victoria secret (1) vigeland park (1) wakacje (3) Watermelo Essie (1) wax (1) waznosc kosmetykow (2) weleda (1) wielkanoc (3) wiosna (2) wlosy (1) woda toaletowa (1) woks do wlosow (1) wspomnienia (3) wybielanie zebow. (1) wyniki rozdania (2) wyrzucanie kosmetykow (1) xmas (2) YSL (2) YuBe (1) Yves Rocher (3) zabieg laserowy na twarz (1) zakupy (20) zeby (1) zel do twarzy (1) zel pod oczy (1) ziaja (1) zmiany pigmentowe (1) zolty lakier do paznokci (1) zupa (1) zycie codzienne (1)