SZUKAJ

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Lekko, latwo i przyjemnie....

Swieta co prawda za nami, ale atmosfera trwa - przynajmniej u nas. Z roznych wzgledow nie jestem w stanie w tej chwili napisac bardziej tresciwego posta. Doszlam wiec do wniosku, ze  zaproponuje Wam w takim razie rozrywke mila (mam nadzieje), lekka i przyjemna.
Bedzie to post  TAG LAKIEROMANIACZKI.
Pomysl sciagnelam od Sprada MakeUp :)
Paznokcie zarowno te gorne ;) jak i dolne maluje od ...ponad 20 lat (ughh jak to brzmi.. ) Mam wiec swoje upodobania, pewne doswiadczenie i ulubiencow. Zaczynamy wiec impreze ;)

 1. Ulubiona marka lakierow
Essie. Za wszystko. Kolorystyke, latwy dostep, cene, jakosc i swietne marketingowe zaplecze. Aboslutnie kupuje cala ideologie - design i generalnie kocham. Nieco mnie jednak pedzelek cienki (profesjonalna wersje). Mam duza wprawe w malowaniu i nigdy nie koryguje (malowanie paznokci u lewej dloni jest tak samo proste jak malowanie prawej lewa). Lata praktyki podejrzewam :)
OPI lubie takze chociaz przyznam, ze czuje sie nieco oniesmielona wielkoscia butelek - nigdy nie udalo mi sie wykonczyc zadnej - troche stresujace jest wyrzucanie polowy, bo nie nadaje sie juz do uzytku...
Jesli chodzi o marki selektywne to wole zdecydowanie Chanel od Diora. YSL mialo kiedys bardzo dobra jakosc. Od dawna nie kupowalam, ale szykuje sie na Pablo Rouge :)
Ostatnio odkrylam Isadore oraz Wibo. Takze marki skandynawskie: Makiash, Make up Store i Make up Mekka.

2. Lakiery brokatowe czy kremowe ?
Zdecydowanie kremowe. Od czasu do czasu pomaluje paznokcie brokatowym (niektore sa cudne). Ostatnio wpadly mi w oko nowe Essiaki z brokatowej edycji zimowej (mam dwa z nich)
Essie Luxeffects.

3. Jak czesto zmieniasz kolor lakieru do paznocki?
Roznie, zalezy od nastroju i czasu jaki posiadam. Bywa, ze jak dorwe sie do jednego koloru to bede nim malowac pare tygodni pod rzad :)

4. Ciemne czy jasne pazurki?
No teraz zdecydowanie ciemnie. Mam za soba lata nudziakowe i french manicure - kiedy to tylko i wylacznie jasne kolory goscily na moich dloniach. Jesli chodzi o stopy - dlugo nosilam permanentny french szczegolnie latem, ale od dobrych kilku lat sa to odcienie czerwieni, az po ciemne burgundy. Aktualnie malinowa hybryda.

5. Jak jest Twoj ulubiony kolor lakieru do paznokci?

Hmm... nie latwo odpowiedziec, bo ma swoich letnich i zimowych ulubiencow. Zreszta to sie zmienia u mnie dosyc czesto. Bardzo lubie latem Watermelon z Essie, ale takze Apple Mint Candy. Zima to czerwienie (A List) i bordo, fiolety i szarosci, a takze tajemnicze, velvetowe ciemne granaty lub prawie czarne wisnie. Luxedo Essie, Wicked Essie.

6. Czy lubisz matowe wykonczenie ?
Nie przepadam, zalezy jaki kolor.

7. Czy jestes fanka frenchu ?

Kiedys jak pisalam uwielbialam. Nadal uwazam, ze dobrze wykonany french na odpowiednich paznokciach jest cudny i bardzo elegancki. Niektore zawody wymagaja delikatnego manicure czy make upu - french na krotkich paznokciach zawsze bedzie wygladal schludnie i elegancko.

8. Za lakierami jakiej marki szczegolnie nie przepadasz ?
Nie znam wszystkich marek, ale nie za bardzo lubie lakiery Rimmel i Diora - nie wiem, jakos szybko u mnie sie scieraja na koncowkach - chociaz przyznam, ze kiedys mialy duzo gorsza jakosc niz teraz. Poprawilo sie. Poza tym nie lubie lakierow, ktore farbuja plytke paznokci.

9. Czy uzywasz lakieru nawierzchniowego ? Jaki jest Twoj ulubiony ?
Uzywam. Nie zawsze, ale jednak. Lubie Essie Good to Go, a teraz poznaje sie z Seche Vite :)

10. Jakie kolory lakieru nigdy lub prawie nigdy nie nosisz ?
Mysle, ze to zolty - kompletnie nie moja bajka. Choc przyznam, ze proby byly.

11. Czy uzywasz preparatow podkladowych? Jesli tak to jakich?
Jesli uzywam to bedzie do odzywka Eveline - przeklinana, dla mnie jednak dobra i mi swietnie sluzaca - pisalam o niej tutaj KLIK

12. Wzorki czy prosty manicure ?

Zdecydowanie prosty, lubie jednak popatrzec na wzorki u innych :)

13. Czy lubisz pekajace lub inne tego typu zamszowe, kawiorowe itd lakiery
Nie. Nie przepadam. Mialam kilka podejsc, jednak nie czuje sie z tym dobrze. Nie moja bajka po prostu.

14. Jakie lakiery znajduja sie aktualnie na Twojej wishliscie ?
Essie A list (jeden z moich faworytow - wlasnie mi sie skonczyl) oraz YSL Rouge Pablo - intrygujacy.

15. Jaki lakier kupilas ostatnio ?
Essie Luxeffect - Summit of Style oraz ten drugi srebrny - Set in Stones. 

16. Lubisz dostawac lakiery w prezencie czy wolisz kupowac sama ?
Lubie dostawac, ale przewaznie kupuje sama.

17. Kiedy zaczelas malowac paznockie?

Kiedy mialam 16 lat i dostalam od babci lakier Elisabeth Arden w  kolorze cielistego bezu :)



Milego poniedzialku ! :)




Dolly 


Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170

czwartek, 25 grudnia 2014

Wyniki rozdania swiatecznego

Wesolych Swiat kochani ! 
Ho Ho Ho....
Mam nadzieje, ze spedzacie je radosnie !
Zgodnie z tradycja wczoraj Mikolaj rozdawal prezenty....

Osoba ktora otrzymuje takie fanty
 
 w rozdaniu swiatecznym jest .......

CANTIQ
SERDECZNIE GRATULUJE WYGRANEJ I CZEKAM NA DANE ADRESOWE.

POZDRAWIAM :)




Sniezynka Dolly hyhy




zdjecie owcy pochodzi z pinterestu

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Swiateczne Bounty domowej roboty :)

Wpadam na chwilke, aby podzielic sie z Wami przepisem na naprawde zdrowe i smaczne swiateczne bounty...
Zdrowsze (bo zawierajacych zdrowszy tluszcz i nie okapujacych cukrem)  bounty to cos co naprawde ucieszy takze jako prezent dla zabieganych.
Oto przepis:
100 gr Cocosa Extra Virgin (mozna kupic w sklepach z ekologiczna zywnoscia np)
2 lyzki stolowe  cukru Steviosa
4 dl mleka kokosowego (mozna takze uzyc mleka skondensowanego, wtedy czekoladki beda mialy mniej kokosowy smak)
80 gr suszonych zurawin lub suszonych truskawek (mozna dodac inne owoce, ale zurawiny sa najlepsze)
400 gr wiorkow kokosowych


 

 Wykonanie:
1. Roztop Cocosa Extra Virgin na malym ogniu
2. Dodaj Steviose i dobrze wymieszaj, nadal podgrzewajac
3. Dodaj suszone owoce oraz mleko kokosowe, nadal podgrzewaj
4. Dobrze wymieszaj
5. Ostodz mase przez okolo godzine w lodowce
6. Z ochlodzonej masy wyrabiaj kulki lub podluzne szyszki
7. Zamroz
8. Roztop czekolade w kapieli wodnej i zanurzaj bounty, wykladajac je pozniej na papier do pieczenia (mozna wykorzystac biala, gorzka lub mleczna ciemna czekolade)
9. Przechowuj w lodowce lub zamrazarce.

Super latwe, zdrowsze niz normalne bounty no i domowej roboty. 
God Jul ! To po norwesku Wesolych Swiat :)

Smacznego !

Dajcie znac jak wyszly i czy smakowaly ;)



Pozdrawiam Was :)

Dolly




Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170


Grudniowe wydanie norweskiego Glossyboxa - 2014

Wiem, ze to zakrawa na jakies okropne zamieszanie, ale przyznam szczerze, ze lekko mnie dziwia zabiegi marketingowe Glossyboxa....
Pudelko listopadowe dostalam jako Christmas in Pink KLIK
Pudelko grudniowe (to o ktorym teraz pisze) przed swietami jako zwykle ...No coz
W tzw. miedzy czasie zamowilam sobie extra wydanie swiateczne, o ktorym mozecie przeczytac tutaj KLIK.

Maria Nilsdotter jest znana w Skandynawii z projektowania bizuterii i to ona wlasnie zaprojektowala te edycje pudelka. 
A oto co sie w nim znalazlo:

1. Loreal Paris, Elnett Satin Hairspray
Znany chyba na calym swiecie lakier do wlosow. Wydanie mini - 75 ml kosztujace 29 koron (okolo 15 pl)

Poreczne opakowanie i przyznam z reka na sercu, ze lakier jest jak najbardziej w porzadku gdyby nie jego slawnie duszacy zapach.. Kompletnie nie jestem w stanie sie do niego przekonac. Cale szczescie jest juz wersja bezzapachowa (z zielonym paskiem na butelce), ktorej nota bene nie jestem w stanie kupic, bo nigdzie jej nie ma.. Sluchy chodza, ze czasami bywa w Rossmanie... tego przybytku tutaj brak..ale za kazdym razem jak jestem w PL to poluje - na razie bez skutku.
2. Make Up Store, lakier do paznokci
Lakier znanej i cenionej w calej Skandynawii marki. Otrzymalam kolor o nazwie Silje, nr 301. Kremowa, przydymiona czerwien - elegancka i ponadczasowa. Nazywam takie czerwienie krolewskimi, bo nawiazuja do tradycyjnej aksamitnej barwy krolewskiego plaszcza...nie krzykliwe, ale dobtine :)
Bardzo dobra jakosc - lakier trzyma sie swietnie zachowujac polysk. Lubie te marke i pewnie skusze sie na inne kolory.
Otrzymalam produkt oryginalnej wielkosci za 130 koron (okolo 65 pln)

3. Burts Bees, balsam do ust z pielegnacyjnym wyciagiem z jagod Acai
W 100% naturalne skladniki balsamu  nawilza usta, a witaminy A, C, D oraz E wraz z wyciagiem z jagod je odzywia. Marka znana od ponad 30 lat wlasnie obchodzaca urodziny :)
Bardzo pieknie pachnacy i swietnie pielegnujacy skore warg balsamik. Poreczne opakowanie. To moj kolejny produkt ten marki - wczesniejsze (o ktorych jesczcze bede pisac w podsumowaniu 2014 roku) otrzymalam od Alex z blogaska Chasing Butterflies :)
Oryginalny produkt kosztuje 59 koron (okolo 30 pln)

4. Bellapierre Cosmetics Glitters
Srebrny brokat zamkniety w porecznym podeleczku. Forma sypka. Mozna uzywac zarowno na ciele jak i na twarzy (zastanawiam sie czy zmieszanie z balsamem do ciala to dobry pomysl ?)
Otrzymalam oryginalny produkt 3,5 gr za 139 koron (okolo 70 pln)
Marke poznalam juz wczesniej, dzieki Glossyboxowi. Bardzo lubie ich pomadki - sa swietne - zarowno trwalosc jak i smakozapach tak wazny przeciez w produktach tego typu) Firma nie testuje na zwierzetach.
Mysle, ze bede oddawac w dobre rece mimo, ze jest sliczny.. nie mam tak naprawde wielu okazji aby uzywac brokatow - stay tuned - planuje wyprzedaz i rozdawajke w styczniu :)

5. Seche Vite  Dry fast top coat
Znany na caly chyba swiecie top coat, ktory zawsze nalezy nakladac na mokry jeszcze lakier 
(o czym nie wiedzialam). Otrzymalam buteleczke mini 3,6 ml. Za oryginalna wielkosc 14 ml trzeba zaplacic 129 koron (okolo 60 pln)
Jestem bardzo ciekawa jak sie u mnie sprawdzi, bo przyznam bez bicia, ze nie znam tego cuda z wlasnego doswiadczenia.


No i co powiecie ? Cos Wam wpadlo w oko? Znacie ?


Pozdrawiam przedswiatecznie i przypominam, ze jeszcze mozna wziac udzial w 




Milego poniedzialku !



Dolly 



Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

czwartek, 18 grudnia 2014

Velvet Christmas - extra edycja Glossyboxa - Norwegia

Musze przyznac z reka na sercu, ze jestem jakos tam uzalezniona od niespodzianek w mojej skrzynce pocztowej i za kazdym razem gdy cos dostane to ciesze sie jak dziecko :)
Niektorzy z Was pytaja sie czy warto zamawiac Glossyboxa? Trudno jednoznacznie odpowiedziec.. Dla mnie to zawsze radocha - za 179 kr miesiecznie... Bo co mozna kupic za 179 kr w Norwegii ...niech pomysle..np. dwa kobiece magazyny - Elle kosztuje np 75 kr, reszta nie jest tansza... no coz. To czego nie bede uzywac zawsze rozdaje, albo rodzinnym dziewczynom albo na blogasku - stay tuned !;)
Wracajac do tematu: zamowilam sobie extra swiateczne wydanie - Glossybox postawil na Velvet Christmas. Samo opakowanie naprawde cieszy oko i bedzie fajna przechowalnia na rozne drobne szpargalki. A oto jego zwartosci:
1. Uslu Airlines nail polish Xmas - lakier do paznokci
W pieknym, jakze swiatecznym kolorze czerwonego wina - Xmas coronel e carvajal.
Marka opisywana jako luksusowa, wylansowana przez turecka make up artist mieszkajaca w Berlinie - Feride Uslu oraz niemieckiego przedsiebiorce Jana Mihma.
Wszystkie nazwy produktow (nie tylko lakierow do paznokci) i kolorow marki nawiazuja do swiatowych lotnisk. 
Ten kolor nazwany zostal na czesc lotniska w Ekwadorze. Otrzymalam oryginalny produkt kosztujacy 179 kr (okolo 90 pln)
W prezencie znizka 15% na kolejne cacko z Uslu Airlines w ich sklepie internetowym.

Kolor przepiekny, gleboki burgund. Kremowe wykonczenie z niesamowicie blyszczaca tafla. Konsystencja dosyc rzadka, takze potrzebne sa 2 lub nawet 3 warstwy do pelnego krycia, co lekko rozczarowuje. Mysle, ze nie bedzie to moja ukochana marka lakierow choc doceniam kreatywnosc, kolor i szybkosc schniecia.
2. Royal Apothic Tinties - balsam do ust nadajacy kolor, wykreowany przez Seana O'Mara. Odcien Berry
Zamkniety w slicznym, vintage pudeleczku nawilzajacy balsam do ust. Zawiera wyciagi ze slodkich migdalow, olejek arganowy, olejek z pestek winogron, maslo shea. Nawilza i pielegnuje usta nadajac im delikatna barwe - ni to wisni ni malin.

Fajny gadzecik - nawilza jak kazdy inny balsam - wielki plus za estetyke opakowania - sliczne pudeleczko i sloiczek. 
Otrzymalam produkt oryginalny 3,40 gr za 140 kr (okolo 70 pln)
3. Therapy Cream, b2 Broaer - balsam do wlosow, szczegolnie przeznaczony do koncowek
Hiszpanska marka produkujaca kosmetyki do wlosow juz od 50 lat. Balsam ten ma zapewnic nie tylko blyszczace wlosy,ale zapobiegac rozdwajaniu sie i kruszeniu koncowek. 
Otrzymalam produkt oryginalny 75 ml za 169 kr (okolo 70 pln)

Nie uzywalam jeszcze, ale jestem ciekawa. W koncu utrzymac sie na rynku 50 lat to dlugo wiec mniemam, ze produkty sa w porzadku, bo przy tak ogromnej konkurencji pewnie by ich zmiotlo z kurzem jakby byly bubelkami ;)
4. Marsk, Mineral Eyeshadow Duo Pack - Tinsel
Mineralne cienie do powiek w formie pylku. Otrzymalam pudeleczko z dwoma kolorami - Rich List - zolto-zloty oraz Vanilla Frosting. po 1,2 gr kazdy - oba w cenie 340 kr (okolo 170 pln) ! 

Uwazam cene za chora jak na marke, ktora w sumie nie jest jakos specjalnie znana, a pigmentacja cieni jest dosyc kiepska.
Marsk jest wolny od parabenow, talku, perfum. Nie testowany na zwierzetach.
Generalnie rzecz ujmujac - ladne, ale napewno nie kupilabym za taka cene. Mozna uzywac na sucho i mokro, pewnie takze jako rozswietlacz.

5. - 417 Cleansing Gel, dla wszystkich rodzajow cery
Wolny od parabenow oraz olejkow mineralnych zel do mycia twarzy i ciala. 
Marka zalozona przez artyste Moty Fridmana. Nazwa zwiazana bezposrednio zarowno ze skladnikami produktow jak i miejscem ich pochodzenia - morzem martwym, ktore jest najglebszym miejscem na ziemi - minus 417 metrow ponizej poziomu morza. Produkty tej marki  zawieraja mineraly, witaminy i antyoksydanty pochodzace z morza.
Efektem ma byc zdrowa, dobrze odzywiona i nawilzona, czysta skora. 
Wraz z produktem otrzymalam takze kupon na 30% znizki.

Zel pachnie bardzo przyjemnie i delikatnie. Pieni sie akurat wystarczajaco i dobrze zmywa pozostalosci makijazu. Bardzo sie polubilismy. Otrzymalam produkt oryginalny 200 ml za 179 kr (okolo 90 pln). Przy wykorzystaniu kuponu mozna dostac dobry zel za adekwatna do jakosci cene.
6. Pearlescent Make up base with Peach Nut Oil and witamine E, Bottega Verde
Rozswietlajaca baza pod makijaz z wyciagiem z olejkow i witamian E. Historia marki zaczyna sie w 1974 roku w sercu Toskanii. Rodzina Lavino produkuje i sprzedaje wyrabiane przez siebie produkty do makijazu i pielegnacji bazujace na naturlanych skladnikach.
Oferuja ponad 800 roznych produktow juz od 40 lat.

Baza daje subtelne, aczkolwiek widoczne rozswietlenie. Pachnie delikatnie i ma mila dla skory kremowa konsystencje - nie wysusza. Lubie rozwietlenie, ale wole wlasnie delikatne wiec mysle, ze ta wloska baza sie u mnie sprawdzi. Otrzymalam produkt oryginalny o pojemnosci 30 ml za 150 kr (okolo 75 pln)



No a teraz zabieram sie wreszcie za posty kulinarno swiateczne ;)
Cos Wam wpadlo w oko? Znacie te marki i produkty?


Dolly

Przypominam o ROZDANIU SWIATECZNYM - macie jeszcze pare dni na wziecie udzialu :) KLIK

Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

środa, 3 grudnia 2014

Gwiazdkowe rozdanie swiateczne :)

Mamy jeszcze tylko 20 dni do Swiat, na ktore wszyscy czekamy ..
Postanowilam zabawic sie w Mikolaja i dac kilka prezencikow tej z Was, ktora byla grzeczna ;)

Oto co w tym roku przynosi Sniezynka Dolly  hyhy

1. Sliczna satynowa kosmetyczka Lancome (nowa z plastikiem oslaniajacym logo)

2. Le Crayon Khol  - czarny kajal Lancome, 0,7 gr

3. Bi- Facil dwufazowy plyn do demikijazu oczy Lancome (30 ml)

4. Day Wear BB krem Estee Lauder w kolorze medium 02 (nie moge zronic swatcha gdzy jest to produkt nowy, posiadajacy zabezpieczajaca folie na tubie) Dla wszystkich rodzajow cery.

5. Pure Color Intense Eyeliner Kajal - kredka do powiek Estee Lauder, kolor 04 Blackened Sapphire

6. Dior, Lakier do paznokci z jesiennej kolekcji , kolor Spring

7. Pure Color Blyszczyk Estee Lauder, kolor Raspberry Pop Sparkle

8. Idealist Even Skin Illuminator, Estee Lauder, probka 1,5 ml - 3 sztuki

9. Pedzelek do nakladania podkladu Estee Lauder

10. Reveal, Calvin Klein, probka nowego zapachu, 1,2 ml

11. Guerlain, probka perfum

12. Bali Dream, probka perfum Estee Lauder, 1,5ml
Produkty sa nowe. Nie testowane i nie swatchowane. Wyjete z opakowan do zdjecia.
Aby wziac udzial w rozdaniu nalezy:
- byc publicznym obserwatorem mojego bloga i wyrazic chec wziecia udzialu w rozdaniu
- byc pelnoletnim
Osoby, ktore do tej pory komentowaly posty i zechca brac udzial w zabawie maja od razu 1 dodatkowy los.
Podobnie z osobami, ktore zamieszcza informacje o rozdaniu 
na swom blogu + 2 dodatkowe losy
(dotyczy to posta o rozdaniu u mnie)
(informacja na pasku bocznym nie otrzymuje dodatkowego losu)
lub
na swoim Facebooku +1 los
na swoim Instagramie +1 los

Prosze o informacje i ewentualne linki pod tym postem. 

Rozdanie trwa od dzisiaj do 24 grudnia biezacego roku, do godziny 18.59. Informacje o rozdaniu i wylonieniu zwyciezcy przy pomocy maszyny losujacej zostana podane w tym samym dniu :) Czyli Mikolaj pojawi sie u ktorejs z Was w wieczor Wigilijny...

Zachecam do zabawy !

Dolly

Norweski Swiateczny Glossybox - 2014 - listopad 2014

W tym roku Glossybox postawil na swieta na rozowo i obdarowal mnie pudelkiem 
Christmas in Pink
Zobaczcie co sie nim znalazlo.

1. Bangerhead Professional Fresh Me up ! Dry Shampoo
Czyli suchy szampon ze Szwecji. Przeznaczony do kazdego rodzaju wlosow. Radosc uzytkowania tego produktu mozna sobie zapewnic za 129 kr (ok 65 zl) za 200 ml.
Otrzymalam oryginalny produkt.
Mialam niemaly problem zeby go otworzyc. Zakretka siedziala bowiem niesamowicie ciasno. Mimo bardzo ladnej szaty graficznej z pewnoscia sie do niego nie przekonam - po zastosowaniu pomimo wyczesania moje wlosy staly sie bardzo matowe i wygladaja jakby posiwialy hyhy. Nie odpowiada mi rowniez zapach. Mysle, ze dla blondynek bedzie duzo bardziej odpowiedni, szczegolnie jesli polubia jego zapach. Jedyny plus to fakt, ze fajnie odbija wlosy od nasady (zwykle dlatego uzywam suche szampony).

2. Loccitane Shea Butter Hand Cream
Znany na rynku krem do rak, zawierajacy 20% masla shea. Oryginalny produkt kosztuje 199 kr (okolo 100 pln) za 150 ml. Otrzymalam 10 ml.
Krem sam w sobie bardzo sobie chwale i kupuje od czasu do czasu. Wielkosc probki jednak jest lekkim zartem gdyz starczy mi pewnie na 3 razy. No ale dobre i to :)

3. Model Co More Brows, Eyebrow Thickening Gel
Fiber zel do brwi, ktory ma pomoc w ich optycznym zageszczeniu i formowaniu. Oryginalny produkt kosztuje 179 kr (okolo 90 pln) za 3,5 ml
Otrzymalam wielkosc oryginalna.
Bardzo lubie marke Model Co. Brazer (bronzer) - juz sama nie wiem, ktora forma jest poprawna w jezyku polskim..) z tej firmy przebija slynne Guerlainy ...
Mialam wiec spore oczekiwania co do tego produktu, tym bardziej, ze jak do tej pory nie znalazlam jeszcze idealu do moich brwi...No wiec powiem szczerze, ze jestem pod wrazeniem koloru - bylam pewna, ze bedzie za jasny - a tu akuku niespodzianka. Mysle jednak, ze nadal faworytem bedzie kredka Shisheido i przezroczysty zel do brwi z Anastasia BH...

4. Make up Store Lipgloss Wand
Blyszczyk do ust, znanej u nas szwedzkiej marki. Bardzo lubie ich lakiery do paznokci, produkty do ust, cienie i pigmenty. Produkt zawiera witamine E i olejek jojoba - jest dzieki temu takze pielegnacyjny. 
Otrzymalam wielkosc oryginalna, kosztuje 150 kr (okolo 80 pln) w pieknym kolorze Peony.
Akurat tak sie zlozylo, ze mam dokladnie taki sam produkt, wiec ten bedzie prezentem dla kogos na Gwiazdke ;) Blyszczyk daje dobre nawilzenie i piekna tafle na ustach.

5. Hugo Boss Boss Ma Vie Edp 
Spora probka (2 ml) perfum lansowanych w tej chwili na rynku. To kompozycja skladajaca sie z zapachu frezji, rozy, drzewa sandalowego, jasminu i kwiatu kaktusa. Oryginalny produkt 30 ml kosztuje 450 kr (okolo 225 pl)
Niestety kompletnie nie moje klimaty. Z checia komus te probke podaruje, bo na pewno nie zuzyje. Takze zglaszac sie ludziska hyhy

6. Pare znizkowych kuponow.
Szczerze mowiac niczego mi nie urwalo z wrazenia ... Jak na swiateczne pudeleczko to jednak cienko sie Glossybox postaral..Make up Store blyszczyk  jest super i ma sliczny kolor. Reszta taka sobie...

Dobrze, ze zamowilam sobie extra wydanie swiatecznego Glossyboxa - moze wtedy cos mi bardziej w oko wpadnie :)


Pozdrawiam i milej srody !


Dolly


Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

piątek, 28 listopada 2014

ESSIE - zima 2014 Jiggle hi Jiggle low


Powiem szczerze, ze zwlekalam z prezentacja zimowej kolekcji Essie na blogu - bo jak wiecie z Instagrama cala kolekcje kupilam juz dwa tygodnie temu. Dlaczego zwlekalam ? Bo chce chyba zachowac te specjalna magie swiat na grudzien... Ciezko mi jednak idzie ...;)
U nas juz od poczatku listopada w sklepach i marcepan i czekoladki i bombki.

Jesienna kolekcje Essie prezentowalam tutaj  KLIK. Urzeklo mnie wtedy kilka z lakierow - chociaz przyznam, ze kolekcja zimowa zainteresowala mnie duzo bardziej i po prostu skradla moje serce. Dziele sie wiec z Wami zima w wydaniu Essiakowym ;)


Tadam tadam oto przed Panstwem 

Kolekcja sklada sie z  6 pieknych kolorow. Pojawily sie glosy, ze jest malo zimowa..Jak dla mnie jest odwrotnie. To najbardziej zimowa kolekcja ostatnich lat...czerwien, zloto, biel....Od razu kojarzy mi sie z biela sniegu, elegancja purpury i nienachalnym, aczkolwiek mocnym bozonarodzeniowym zlotem.
Cztery z lakierow to tzw kremy - dobrze kryja i ladnie sie nakladaja. Spokojnie mozna stosowac jedna warstwe, chociaz ja osobiscie tego nie robie . Uwazam, ze dwie warstwy po prostu wygladaja lepiej.
Jiggle hi Jiggle low - plynne zloto, bardziej neutralnie chlodne niz typowe, obecne w wielu kolekcjach innych marek. Moze dlatego mi sie podoba. Nie jestem wielka zwoleniczka zoltego zlota - nie wspolgra dobrze z moja chlodna cera, a wiec takze skora na dloniach. Ten uwodzi, nie tylko dlatego, ze ma sliczny odcien, ale jest taki wlasnie niejednoznaczny i elegancki. Mozna stosowac na cala plytke lub wykorzystac do np. french manicure (na koncowkach, zamiast standardowej bieli) lub pokusic sie o cos bardziej zwariowanego (moje propozycja na zdjeciu). Kryje po jednej warstwie. Nie jest to typ brokatowy, raczej lustrzano - drobinkowy.
Double breasted jacket - urocza malinowa czerwien. Inna jednak niz Watermelon (ktory nota bene nie ma zbyt wiele wspolnego z arbuzem). To odcien bardziej wpadajacy w czerwien. Bardzo pieknie sie prezentuje - szczegolnie dla dziewczyn lubiacych klasyke, ale taka troche lekko przelamana. Kryje po jednej warstwie.
Bump up the pumps - niech Was nie zwioda zle tlumaczone przez niektorych opisy tego koloru. To nie jest morela z domieszka fioletu. To jest sliczny koralowo - lososiowy (a wiec z domieszka rozu) kolor, ktory moim zdaniem dla wielu bedzie gwiazda tego sezonu. Nie mam pojecia dlaczego kolor ten zostal pominiety w kostce ....Dziwi mnie to tym bardziej, ze u nas wlasnie ten jest wykupywany momentalnie. Troche mi zajelo jego zdobycie - nie powiem. Idealnie kremowe wykonczenie. Kryje po jednej warstwie.
Jump in my jumpsuit - klasyczny rubinowo-malinowy. Intensywny, klarowny, zdecydowany. Idealny do Wigilijnej kreacji. Ladnie sie komponuje zarowno z chlodna jak i ciepla karnacja. 
Byc moze odcien ten jest podobny do juz instniejacych, jednak uwodzi i czaruje. Bardzo przypadl mi do gustu. Troche podobny do Twin sweater set - jednak okreslilabym go jako glebiej rubinowy, radosny i soczysty. Wykonczenie kremowe, kryje idealnie po jednej aplikacji.
Tuck it in my tux - sheer - czyli polprzezroczysty. W typie bardzo przypomina Allure - do kompletnego pokrycia potrzebne sa tak naprawde 3 lub nawet 4 warstwy. Urok jego jednak to wlasnie ta delikatna transparentnosc. Biel zlamana koscia sloniowa - nadaje efekt wypielegnowanych dloni. Bedzie sie slicznie komponowal z Jiggle hi Jiggle low.
Tutaj mamy 3 warstwy
Tutaj mamy dwie warstwy
Tuck it in my tux oraz Jiggle hi Jiggle low
Back in the limo - kolejny sheer - tak jak poprzedni. Rozbielona, jasna morela. Bardzo transparentny. Najwieksze rozczarowanie tej kolekcji jak dla mnie. Po pierwsze nie jest to odcien dla mnie.... Moje dlonie wydaja sie jeszcze bardziej biale i jakies takie nijakie..Kolor sam w sobie jest bardzo ladny, ale do uzyskania efektu, jaki serwuja nam na reklamach beda potrzebne przynajmniej trzy warstwy !
Tutaj trzy warstwy


Rzadko mi sie zdarza, zeby z sezonowych limitowanek polubic wszystkie lansowane  Tym razem jednak oprocz Back in the limo serce moje skradlo pozostale 5 kolorow. 
A Wam, ktore wpadly w oko? Kupicie ?


Pozdrawiam serdecznie 


Dolly




Zimowa kolekcja Essie jest do dostania w Norwegii w Cubusie, Vita oraz H&M. Cena jednego lakieru to 139 kr (okolo 70 pln). Mozna je takzwe kupic na stronach sklepow internetowych oferujacych kosmetyki.

Zdjecie displayu pochodzi z internetu, strona Essie.

Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

środa, 26 listopada 2014

Poduszkowe love czyli jak sie zakochac po koreansku

Zanim przejde do meritum sprawy musze sie Wam troche wyspowiadac ...

Po pierwsze - nie potrafie spac bez jaska - malej poduszki wypelnionej pierzem...Kocham i czasami nawet ze soba woze (gdy np podrozuje samochodem) Nie moze to byc byle jaka poduszka  - mam duze wymagania - musi byc odpowiednio miekka i z powloczka poscielowa, a nie jakies tam aksamity ;)
Czyli jednym slowem wykazuje sklonnosci do poduszek...;)

Po drugie - jestem bardzo niemakeupowa ...tak wiem, brzmi to dziwnie w ustach osoby, ktora podklady stosuje ... Co mam na mysli? A mianowicie moje ogromne oczekiwania co do podkladu.
Fluid ma byc idealnie dopasowany do mojej karnacji, kondycji skory i jej wymagan.
Wiem, ze to moze troche nudzic, albo nawet irytowac, ale uwierzcie mi zdarzaja sie skory normalne, bezproblemowe i gladkie jak pupcia niemowlaka - ja taka wlasnie mialam przez wiele, wiele lat...
Jednak po ukonczeniu 30 stu paru lat doszlam do wniosku, ze moze warto by zainwestowac w cos co by delikatnie wyrownalo koloryt..tym badziej, ze nabawilam sie plam poslonecznych... Skora z wiekiem traci tez swoja elastycznosci i ten zdrowy, rzeski blask..
Plamy posloneczne probowalam likwidowac roznymi cudami na kiju (za ciezkie pieniadze) - poduktami rozjasniajacymi, kwasami, peelingami...Powie Wam jednak z reka na sercu - nie ma to jak laser :) 10 minut, troche bolu, lzejsza kieszen i po sprawie ;) :D Jesli bedzieci chcieli to z checia opowiem o tym zabiegu.

No ale wracajac do meritum...

Mloda skora to nie tylko skora gladka, jedrna i dobrze nawilzona z rownym kolorytem...to dla mnie takze tzw healthy glow - czyli mlodzienczy blask, ktory mozna uzyskac takze kosmetykami.
Lubie mat w kosmetykach - matowe pomadki i cienie.. nie dotyczy to jednak wygladu cery.

O podkladach poduszkowych dowiedzialam sie z blogaska Asian Skin Care Blog. Siedzialam i czytalam, a moje oczy robily sie coraz bardziej okragle... Po pierwsze podobnie jak Ania mam obsesje podkladowa ;) Po drugie fascynuja mnie kosmetyki inne, nie tylko takie, ktorych firmy wydaja niemozebna kase na reklame. Po trzecie fascynuje mnie pielegnacja cery Azjatek.

Czytam blogaska Ani regularnie, bo jestesmy w podobnym wieku, bo Ona dokladnie wie o czym pisze, rosmiesza mnie czasami swoim tekstami no i jest tak jak ja middle aged, crazy cat lady hyhy ;) 
Poduszki na tyle mnie nakrecily, ze postanowilam od Ani jedna odkupic..(o darach, ktore przyszly z poduszka jeszcze Wasze uszy uslysza, gdyz poddalam sie miedzy innymi procesowi  zluszczaniu stop po japonsku ;)

Teraz jednak zapraszam Was na bajke.. posluchajcie...


IOPE Air Cushion compact RX SPF50 PA+++
kolor N21
Podklad w formie nasaczonej poduszko - gabki
W kartoniku znajdziemy:
- plastikowa "puderniczka" z lusterkiem wykonana z grubego plastiku w kolorze zlotosraczkowatym ;) 
Szczerze mowiac malo to zachwyca, ale nie znam sie na estetyce koreanskiej.
- dodatkowy wklad (gabka nasaczona podkladem) 
- pacynka-gabka do nakladania tego cuda
- ulotka (nie zrozumialam nic)

Zatrzymam sie na chwile przy nakladajacej pacynce - jest wykonana z niepochlaniacego materialu, w ktory podklad nie wnika. To ogromny plus. Mozna uzywac na dwie strony (patrz zdjecie).

Gabka - podklad 
Pokochalam od pierwszego wejrzenia  za sam wyglad. Jest inny, jest intrygujacy. Gabka jest miekka w dotyku i jej struktura pozwala na wydobycie tyle podkladu ile chcemy. Fluid sam w sobie to dosyc cienka i lekko wodnista substancja, ktora sie bardzo latwo naklada - wklepuje (bo tego sie nie wsmarowuje w skore). Tworzy na skorze idealnie dopasowana powloke. Mozna sie dotykac i nie brudzi palcy. Nie czuc jej na twarzy, a jesli mialabym koniecznie opisac uczucie posiadania podkladu na twarzy to byloby to uczucie nawilzajacej cienkiej warstwy delikatnie (ale jednak) chlodnego kremu.
Zapach
Mnie osobiscie bardzo przypadl do gustu ! Jest dosc wyrazny, swiezy, ale pewnie nie wszystkim sie spodoba..Utrzymuje sie przez pare chwil po aplikacji. Nie, nie jest to zapach ziolowy raczej bym powiedziala zapach europejskich kosmetykow.

Krycie
Mozna budowac dokladajac produkt - od delikatnego sheer (poltransparentny, cos jak krem BB) do sredniego.
Kolorystyka
Kupilam w sumie w ciemno, bez probowania (widzialam tylko zdjecia na blogasku Ani)
Kolor moj to 21N
Generalna zasada przy poduszkach tego typu:
N reprezentuje tony bardziej neutralne
C bardziej kryjace
S majace lekki shimmer - blask
Kolor ten nie utlenia sie na mojej normalno-suchej cerze. 

Wykonczenie
Nie wiem czy ogladacie koreanskie kino, albo chociazby widzialyscie kiedys koreanskie reklamy dla kobiet... Ich cery maja taki lekko wilgotny zdrowy wyglad..Takie wykoncznie daje wlasnie IOPE Air Cushion. Zdrowej, swiezej i mlodej cery. Tego nie uzyska sie przy pomocy highlightera (rozswietlacza) ten zdrowy blask, o ktoym pisze jest jakby wilgotny (dewy look).
Przed roztarciem - wklepaniem
Trwalosc
Jesli nie mamy nawyku dotykania sie do twarzy, nie zyjemy w bardzo goracym klimacie i nie nalozymy zbyt grubej warstwy to mozemy liczyc na okolo 7- 9 godzin pieknie wygladajacej cery.
Ja parokrotnie stosowalam baze rozswietlajaca Chanel, ktora dostalam w darze od naszej Chanelowej Damy - Karo (jej blogasek obfituje w cudowne opisy i swietne zdjecia kolorowki, nie tylko z  Chanel - zerknijcie)
Po wklepaniu
Ochrona 
IOPE Air Cushion RX ma 50 +++ ale umowmy sie...musialybyscie sie wysmarowac doscy mocno tym podkladem zeby na taka ochrone liczyc tym niemniej wielki plus za wysoki filtr.

Sklad
Zostal pobrany z blogaska Ani.
Mineral Water, Cyclopentasiloxane, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cyclohexasiloxane, PEG-10 Dimethicone, Phenyl Trimethicone, Propylene Glycol, Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Lauryl PEG-9 Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Arbutin, Propanediol, Butylene Glycol, Dimethicone, Acrylates/Ethylhexyl Acrylate/Dimethicone Methacrylate Copolymer, Glycoproteins, Lipase, Chitosan, Decyl Glucoside, Ubiquinone, Ribes Nigrum (Black Currant) Seed Oil, Polyhydroxystearic Acid, Sodium Chloride, Disteardimonium Hectorite, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Triethoxycaprylylsilane, Polysilicone-11, Isopropyl Palmitate, Lecithin, Ethylhexyl Palmitate, Isostearic Acid, Glycerin, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Acrylates/Stearyl Acrylate/Dimethicone Methacrylate Copolymer, Ethylhexylglycerin, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Trimethylsiloxysilicate, Disodium EDTA, Adenosine, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Hesperidin, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Prunus Mume Fruit Extract, Silica, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Pentylene Glycol, Phenoxyethanol, CI 77491, CI 77492, CI 77499, Fragrance
Nie bede tutaj analizowac wszystkich skladnikow, ale znajduje kilka, ktore wykorzystywane sa w produktach pielegnacyjnych zarowno do wlosow jak i skory. Niektore z nich jak chitosan tworzy na skorze hydrofilowy film, ktory przeciwdziala utracie wilgotnosci. Generalnie z takim skladem nasza skora powinna byc nawilzona i odzywiona.

Moim zdaniem
Kocham <3 

Po zabiegu laserowym, o ktorym wspomnialam wyzej moja cera stala sie jeszcze jasniejsza (myslalam, ze to nie jest juz mozliwe) Ten kupiony, jakby nie bylo w ciemno, podklad dopasowal sie idealnie (patrz zdjecia). Uwielbiam uczucie jakie daje. Nie wiem jakim cudem, ale mam wrazenie, ze kondycja mojej skory jest duzo lepsza (nawilzenie, sprezystosc) odkad uzywam poduszki.
Jest zdecydowanie moim numerem jeden. Nadal bardzo lubie Dior Star, o ktorym pisalam Wam tutaj KLIK. Jednak IOPE to troche inna bajka.

Kogo poduszka nie zadowoli ?
Osoby, ktore nie lubia wykonczenia rozswietlonego - typu sheer glow. Podejrzewam wiec, ze osoby o bardzo tlustej cerze lub cerze tlustej w strefie T.
Takze te z Was, ktore lubia podklady mocno kryjace, matowe lub dajace satynowo-matowe wykonczenie beda zawiedzione.

Osoby, ktore nie lubia czuc na skorze podkladu, tesknia za rozswietlona cera i uczuciem lekkiego napiecia spowodowanego nawilzeniem beda napewno zadowolone. Uwielbiam to uczcie lekkiej wilgoci podkladu IOPE <3

Jeszcze raz dziekuje Aniu za pomoc w zdobyciu tego cuda :)


Macie doswiadczenie z tego typu podkladami ? Jakie sa Wasze spostrzenia?



Dolly



Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga (takze kopiowanie tekstu, lub jego czesci )oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170)

HASLA

-417 (1) 020 (1) 11 pytan do (1) 17 maja (1) 21N (1) 8hours cream (1) absolute new york (1) ahoy (1) allure essie (1) aloe vera (1) alverde (3) analiza skladnikow (2) anastasia (1) anatomicals (1) ankieta (7) Aqua Allegoria (1) Astor (1) atmosfera (34) atomosfera (1) autumn (1) aveda voluminzing tonic (1) Aveeno (1) back in the limo (1) bakterie (1) balett Slipers essie. (1) balsam do ciala (3) balsam do ust (2) Balsam do wlosow (1) Battiste (1) BB (1) BB cream (2) Belepierre (1) bellepierre (3) biale noce (1) bialy lakier do paznocki (1) bielenda (2) Bioderma (1) bizuteria (5) blossom dandy (1) blyszczyk (1) Bobbi Brown (1) bodyoil (1) boller (1) Boots (1) Bottega Verde (1) bounty (1) bourjois (2) Bozenarodzenie (1) brazer (1) brokat (1) Bronze Goddess (1) brwi (1) bubblegum (1) bump up the pumps (1) burts bees (1) Buter London (1) Capture Totale (1) CC (2) CC krem (1) Celia (1) Cellular Revitalizing Eye Gel (1) Chanel (6) Chanel Camelia de Plums (1) chillato essie (1) christmas (3) ciasto (2) cien do powiek (1) cienie do powiek (6) Clarins (1) clear head (1) Clinique (1) Coconut Milk (1) Color Club (2) coolcocs (1) Cosmetics Tattoos (1) cukinia (1) cushion (1) czekolada (3) czerwien (1) czerwona szminka. (1) czyscik (1) data waznosci kosmetykow (2) Define (1) demakijaz (5) denko (14) deo (2) dezodorant (1) Dior (7) Dior Forever and Ever (1) Dior Star (1) diorette (1) diorskin star (1) DJ Dolly (2) dobre bo polskie (1) dobre bo polskie. Inglot (1) dolly cocossino (3) dom (30) double breasted jacket (1) Dream Nude (1) dress to kilt (1) eastern light (1) ekologicznie (5) Elisabeth Arden (1) elizabeth arden (3) Elizabeth Mott (1) elnett (1) Emma S. Naobay (1) Eos (1) Escale a Pondichery (1) essie (24) essie 2015 (1) essie bride 2015 (1) essie kolekcja slubna 2015 (1) essie summer 2015 (1) essie winter 2014 (1) essie zimowa kolekcja 2014 (1) essie. essie spring 2015 (1) essie2015 (1) Estee Lauder (10) etre belle (2) Eveline (1) extension (1) Eyeliner (1) Fado (1) fall (1) fashion (1) fastelavnsboller (1) flowerista (1) fluid (2) fluid w gabce (1) foundation (1) Franboises Recolte (1) gabka konjac (1) Garden variety (1) Garnier (2) gazpacho (1) gel (1) Glaze Visage (1) glitter (1) Glossy Box (6) glossybox (22) glossybox czerwiec 2015 (1) glossybox Norge (10) glossybox norwegia (1) glossybox.roz (1) glow (1) golde rose (1) Golden Rose (1) gotowanie (4) gratis (1) Guerlain (3) Guerlain. aquarella (1) haul (10) Hawaiian Tropic (2) herbata (3) highlighter (1) HM (2) hobby (1) home made (1) home sweet home (1) homesweethome (1) Hot Make up (1) HP sculpting powder (1) hugo boss (1) IKEA (1) Infallible (1) inglot (5) Inglot. Mavala (1) interior (5) IOPE Air Cushion RX (2) Isadora (2) jedzenie (1) jelly pong pong (1) jiggle hi jiggle low (1) jul (1) Jurlique (3) Kanebo Sensai Prime Solution (1) kawa (4) kenzoki (1) kerastase (1) Kolastyna (1) konturowanie (1) konturowka do ust (1) Korea (1) koreanskie kosmetyki (2) Kosmetyk Roku (1) kosmetyki wszechczasow (1) krem do rak (4) krem do twarzy (8) krem pod oczy (1) kuchnia (6) Kueshi (2) kwasy owocowe (1) La Prairie (3) lakier do paznokci (33) lakier do ust (1) lakier do wlosow (1) lashes extension (1) lato (7) Lefse (1) letnia kolekcja essie 2015 (1) Lets the good times roll (1) Liebster Blog Award (1) light beige (1) Lip maximizer (1) lipgloss (3) lipstick (1) Lisboa (1) Lizbona (2) Loccitane (2) Lollipops (1) Lollipops Paris Balm (1) London Calling (1) Longevite anti age serum (1) Lord& Berry (1) Loreal (7) Loreal. manicure 12 days (1) LULU (1) Lush (4) Luxedo Essie (1) MAC (1) Magnifica (1) make up (3) make up mekka (3) make up store (8) makiash (1) malinowy (1) Mariza (1) marsk (2) mascara (3) maseczka (4) maska do wlosow (1) maskara (1) matowa (1) MATRIX (1) mavala (1) Maybeline (1) Maybelline (1) Maybelline Dream Wonder Nude (1) maybelline elixir (2) meble (1) Michael Kors (1) Milion Gloss (1) mint (1) mint cadny apple (1) Mint Candy Apple (1) mirabelle Chanel (1) Miss Dior Blooming Bouquete (2) model co (1) modelco (2) molly makes (1) Muchi Muchi essie (1) my boy lollipop (1) My Burberry. recenzja (1) mydlo (1) Mythic oil (2) nail polish (12) nailpolish (4) nailpolish William (1) Nails Inc (2) Naobay (1) naturalne kosmetyki (1) naughty nautical (1) nawilzanie (1) neu lash (1) new (3) New York (2) Nicka K (1) Nigella Lawson (1) nominacja (1) norge (2) Norway (2) Norwegia (36) norwegia jakiej nie znacie (3) norweska prasa (3) norweski glossybox (1) nostalgia (3) nowosci (2) Nowy Jork (2) NoxiDoxi serum (1) NUXE (1) NYC (1) o mnie (1) ocena (1) oddam (1) odzywka (3) odzywka do rzes (1) ogrod (1) oil (1) Ole Henriksen (2) olejek (2) olejek arganowy (1) olejek do ciala (4) olejek do kapieli (1) olejek do twarzy (4) OPI (1) opinia (1) origins (7) oslo (1) parabeny (1) pasta do chleba z marchwi (1) pasta do zebow (1) pasta z brokulow (1) paznokcie (2) peach side babe (1) pedicure (1) pedzelen do ust (1) peeling (4) Peggy Sage (2) peppermint (1) perennial chic (1) perfumy (3) petal pushers (1) Pharmaceris (1) pianka do wlosow (1) picked perfect (1) pieczenie (2) pielegnacja (26) pigmenty (1) Pivoine (1) plyn miceralny (1) podklad (1) podklad poduszkowy (1) podklad w gabce (1) podroze (3) poduszka (1) pogoda (5) polska (3) pomadka (2) popcorn scrub (1) Portugalia (3) powidla (1) prasa norweska (2) prenumerata (1) pret -a - surfer essie (1) private weekend essie (1) przeceny (1) przedluzanie rzes (2) przepisy (8) puder (2) puder brazujacy (2) PW (1) ralf lauren (1) Realash (1) recenzja (40) red (1) refecto cil (1) regeneracja (1) relaks (2) remont (1) review (1) Revitaliaizng Supreme (1) Revlon (1) RFSU (1) rituals (1) robotki reczne (2) romper room essie (1) rouge edition velvet. szminka (1) Royal apothic (2) roz (3) rozdanie (3) rozdanie u Dolly (4) rzesy (2) sally hansen (1) salon firmowy (1) salt water happy essie (1) Sandy (1) sanex (2) Schwarzkopf (2) scrub (6) sebastian professional re shaper (1) serum (1) Shisheido (1) Skin Perfection Loreal (1) sleek (1) so susan (1) Soap&gGlory (1) solarium (1) sosusan (1) Starbucks (1) suchy szampon (1) sugar daddy essie (1) Sumita (1) summer (1) summer escape (1) sunday funday (1) sunset sneaks essie (1) Super Rescue antioxidant moisturizer (1) super stay (1) swieta (1) szampon (7) szminka (6) szminka do ust (1) Szwecja (3) tag (1) Teeez (1) Teez (1) Teeze Cosmetics (1) Teraz Polska (1) The Body Shop (3) tie the knotie (1) tint gloss (1) tlusty czwartek (1) tom ford black orchid (1) tonik (2) Top Shop (1) tradycje (6) tralosc perfum (1) Tromborg (1) Tropfy wife (1) Trophy Wife (1) tuck it in my tux (1) tusz do rzes (2) twoj styl (3) ulubiency 20014 (1) ulubiency roku (1) UNE (1) unilever neutral (1) USA (1) uslu airlines (1) usta (1) usuwanie plam pigmentacyjnych laserem (1) usuwanie zmian laserem (1) Vanilla Milk (1) vegan (1) vege (1) vichy (1) victoria secret (1) vigeland park (1) wakacje (3) Watermelo Essie (1) wax (1) waznosc kosmetykow (2) weleda (1) wielkanoc (3) wiosna (2) wlosy (1) woda toaletowa (1) woks do wlosow (1) wspomnienia (3) wybielanie zebow. (1) wyniki rozdania (2) wyrzucanie kosmetykow (1) xmas (2) YSL (2) YuBe (1) Yves Rocher (3) zabieg laserowy na twarz (1) zakupy (20) zeby (1) zel do twarzy (1) zel pod oczy (1) ziaja (1) zmiany pigmentowe (1) zolty lakier do paznokci (1) zupa (1) zycie codzienne (1)