SZUKAJ

niedziela, 28 kwietnia 2013

DENKO Nr 2

Dior Addict Lip Maximizer
Collagen Active

Recenzja
zrodlo: internet Dior
Ktora z nas nie chcialaby miec pieknych, namietnych i pelnych ust? Podejrzewam, ze kazda..oczywiscie w granicach rozsadku - bo nabotoxowane kacze dzioby to jednak nie jest to co mi sie podoba :P.
Nie mam na punkcie powiekszania ust jakiegos fiola - jestem zadowolona z ich rozmiaru i nie sadze abym kiedykolwiek zdecydowala sie na zastrzyki z botoxu, kwasu hyaluronowego albo restylane.. ale blyszczyk "powiekszajacy" usta postanowilam wyprobowac - szczegolnie, ze moje przyjaciolki bardzo mi go zachwalaly :)
Raczej nie wierze w cos co nie jest mozliwe (czyli powiekszenie ust bez pomocy skalpela badz zastrzyku), ale w optyke juz jakos bardziej wierze;) Wiadomo przeciez, ze jasne, blyszczace barwy powiekszaja, a ciemne i matowe pomniejszaja optycznie przedmioty.
Nie wiem na jaka nazwe produktu sie zdecydowac opisujac go bo dla mnie nie jest to do konca blyszczyk raczej blyszczyko balsam.


Tutaj na swatchu tego nie widac, ale mimo przezroczystosci jest to lekko mleczna, chlodna w odcieniu substancja

Srebrne napisy na buteleczce jak i zakretka szybko sie sciera 


wygodna, ulatwiajaca aplikacje gabeczka, srebrna farba juz po miesiacu noszenia w kosmetyczce ulega scieraniu sie
Najpierw pare slow od producenta:
  • aktywny blyszczyk do ust z aktywnym kolagenem 
  • zawiera aktywna mieszanka wypelniajacego hyaluronu oraz skladnikow pochodzacych z morza, dzieki nim usta wydaja sie gladsze i pelniejsze
  • mozna stosowac na noc jako balsam, pod pomadke oraz po prostu jako blyszczyk
  • nawilza i odzywia usta dajac efekt ich powiekszenia (plumping)
  • producent zaleca stosowanie rano i wieczorem jako 15 dniowa, intensywna kuracje
  • posiada swiezy mietowo - waniliowy smak
  • wystepuje w 2 kolorach: 001 (lekkko mleczny blady roz) oraz 002 (lekko mleczny blady brzoskwiniowy)
  • objetosc i opakowanie: plastikowa, kwadratowa buteleczka z aplikatorem w postaci wydluzonej gabeczki, 6ml

Moim zdaniem:

Powiem szczerze, ze bardzo lubie ten produkt. Nie oczekiwalam, ze moje usta nagle podwoja swoja objetosc i dobrze bo po pierwsze byloby to raczej niemozliwe, a po drugie absurdem byloby oczekiwanie czegos co fizycznie nie jest mozliwe przy uzyciu blyszczyka z kolagenem ;)
Wielkim plusem produktu jest to, ze sie nie lepi. Lubie zarowno szminki jak i blyszczyki, ale jako posiadaczka dlugich wlosow zdecydowanie wybieram blyszczyki, ktore nie lepia sie jakos strasznie. Nic bardziej irytujacego od ust z przylepionymi wlosami :P
Mam wersje 001 czyli te lekko mleczo-rozowa. Podczas nakladania na usta produkt zachowuje swoj kolor, jednak juz po paru sekundach zmienia sie w przezroczysta tafle. Uwielbiam zapach i smak - jest delikatny i orzezwiajacy, lekko mietowy. Wanilia jest takze wyczuwalna, ale sladowo i bardzo dobrze bo nie jestem jej wielka fanka. Tutaj dodaje jedynie slodyczy aromatowi. Na poczatku blyszczyk lekko chlodzi i delikatnie mrowi na wargach, ale uczucie to mija po paru minutach. Po wielkokrotnym uzywaniu usta staja sie wypielegnowane, troszke jakby rozpulchnione (czyzby slawny plumping ?:P), bez wysuszonych skorek.
Zaleta jest brak drobinek (brokatu albo czegos podobnego). 
Nie uzywalam blyszczyku razem ze szminka, stosuje go wylacznie oddzielnie. Jest jednym z moich "kosmetykow wszechczasow". W pracy zawsze stosuje szminke (jest bardziej widoczna i dluzej sie trzyma) natomiast prywatnie tylko blyszczyki, albo balsamy do ust  (takze te barwione).
Dior Lip Maximizer dobrze przylega do ust, nie wylewa sie poza jego kontury czyli ma odpowiednia dla takich kosmetykow gestosc i "przylepnosc". Nie ma sie jednak odczucia ciezkosci, konstystencja mimo wszystko jest leciutka i przyjemna. 
Zastanawialam sie dlaczego mozna znalezc dwa odcienie i po przetestowaniu 002  w Sephorze dochodze do wniosku, ze 001 ma odcien chlodny, a 002 odcien cieply, co pomimo nie posiadania jako takiego koloru pozostawia na ustach chlodna badz cieplejsza poswiate.
Jesli chodzi o trwalosc to nie oszukujmy sie - blyszczyk to nie szminka long lasting i po jedzeniu znika.
Nie zaliczylabym tego produktu do pielegnacji - raczej do kolorowki.
No i tak moje kochane - MOIM ZDANIEM powieksza optycznie usta i daje poczucie  jakby byly one wieksze, a to pewnie przez ich rozpulchnienie (kolagen i mieta) oraz przez efekt tafli wody po nalozeniu.

Czy polecam ? Chociaz nie jestem jakas specjalna fanka kolorowki z Diora - to polecam jak najbardziej !
To jeden z moich numerow 1 i zawsze kupuje nastepny - zuzylam ich juz ze 4 i ciagle wracam :) 
Jedyne do czego mozna sie przyczepic - cena jest doscy wysoka oraz gabeczka po pewnym czasie (juz przy samym koncu uzytkowania robi sie nieco twardsza)


Poslugujac sie skala 6 stopniowa moja ostateczna ocena:
  • opakowanie - 4 (srebrna farba zciera sie bardzo szybko, co jak na taka marke uwazam za minus)
  • zapach - smak - 6 
  • konsystecja - 6 
  • komfort uzycia - 6
  • efekty po uzyciu - optycznie powiekszone usta, odzywione i nawilzone
  • cena - trudno mi porownywac do polskich zarobkow, jak na norweskie - ok
Ogolna ocena: 6


Mnie Dior Addict Lip Maximizer oczarowal i jestem addicted ;) a Wy znacie ten produkt?


Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170).

Przeterminowane kosmetyki - czyli pieniadze wyrzucone w bloto...



Od czasu do czasu robie przeglad w swoich kosmetykach i dochodze do wniosku, ze czas na wiecej rozsadku... Od paru miesiecy przestalam maniakalnie kupowac kolorowke, bo i tez zaczelam malowac sie jakby mniej.. wyznajac zasade mniej znaczy wiecej.  Chyba szczegolnie gdy jest sie po 30 stce i mozna zauwazyc, ze brokat lub perla w cieniach do powiek to juz jednak nie jest to ! ;) a zbyt duzo produktow na naszej twarzy zamiast ja odmladzac - zaczyna w swietle dziennym wygladac ciezkawo i odkladac sie w zmarszczkach mimicznych...
Ze wzgledu na rodzaj swojej pracy musze miec makijaz codziennie i stad tez pewnie ta moja mania gromadzenia kolorowki. Nie bede Wam pisala ile cieni, kredek albo pomadek wyladowalo w koszu ze wzgledu na przekroczony termin waznosci - bo mi sie serce kraje, a porftel wyje ;)
Jeszcze gorzej ma sie moje serce w przypadku koniecznosci wyrzucenia balsamow, albo np kremu, za ktory zaplacilam duzo i "oszczedzalam" go na jakies "specjalne okazje". Nie wiem - moze czas na szklanke zimnej wody i napisanie sobie na lustrze w lazience Carpie diem? :P Te specjalne okazje to tu i teraz. Nie mozna niczego odkladac na pozniej - a juz szczegolnie zycia i korzystania z jego dobroci ;)
Tak wiec moje drogie - jak juz cos kupicie to uzywajcie !
Juz kiedys pisalam post na ten temat, ale zmobilizowana dzisiejszymi porzadkami w swojej lazienkowej, przepastnej szafce polecam po raz kolejny strone - sprawdz swoje kosmetyki.
Po lewej stronie znajdziecie okienko, w ktorym mozecie wpisac nazwe firmy, a pod nim kolejne, w ktore wpisujecie kod z produktu - zwykle jest to wydrukowane czarna czcionka numer, albo kombinacja liter i numeru. W ten sposob dowiecie sie: kiedy kosmetyk zostal wyprodukowany i jak dlugo mozecie go bezpiecznie uzywac bez narazenia sie na wysypki, uszkodzenia skory i inne tym podobne "atrakcje".

A tutaj (ku przestrodze) moje wyrzucone ostatnio produkty i probki  chlip chlip...

Pamietajcie, ze probki ktore dostajemy przy zakupach tez maja swoja date waznosci. Zwykle jest ona wytloczona z boku saszetki.

Mam nadzieje, ze jestescie bardziej rozsadne ode mnie ;)

Pozdrawiam Was serdecznie i dziekuje za maile :)


Refecto Cil - na ratunek rzesom

Prawda jest taka, ze nie mam i nigdy nie mialam dlugich jak firanki rzes. Podobnie jak moje wlosy tak i rzesy sa raczej cienkie, ale jest ich duzo. Pisalam Wam jakis czas temu o tym, ze zdecydowalam sie na przedluzenie rzes tzw extension 1:1 - czyli jedna sztuczna rzesa przyczepione do jednej mojej. Mozecie o tym przeczytac tutaj. Bylam zachwycona efektem mimo, ze na pierwszy raz zdecydowalam sie na extension, ktore bedzie nie za dlugie, a wloski nie za grube - tak zeby wygladalo to naturalnie. Bylam bardzo zadowolona z efektow mimo, ze sam proces przyczepiania sztucznych wloskow (moje byly z jedwabiu, istnieja takze z norek) byl lekko stresujacy (trzeba bylo przykleic dolne rzesy - bo ich sie nie przedluza- plastrem) i to nie jest moim zdaniem przyjemne poniewaz plaster znajduje sie przy samym kancie oka na tzw lini wodnej. Przedluzone rzesy mozna malowac tuszem, ale raczej nie wodoodpornym i delikatnie zmywac makijaz bez mocnego pocierania.
Po okolo 5 tygodniach musialam udac sie na ich uzupelnienie jako, ze mnw polowa mi wypadla przy myciu, zmywaniu makijazu itd. Jest to zupelnie normalna dlugosc zycia przedluzonej rzesy:). Tym razem zdecydowalam sie na rzesy duzo grubsze i nieco dluzsze. Takie byly tego efekty - vide zdjecia ponizej.

Moj maz uwaza, ze pierwsze extension bylo lepsze bo wygladalo bardziej naturalnie po prostu tak, jakby matka natura obdarowala mnie wspanialymi dlugimi, pieknymi firankami rzes niczym jelonek bambi na filmach Disneya :P
Przyznam szczerze, ze chyba sie z tym zgodze pomimo, ze po drugim zabiegu tez bylam bardzo zadowolona. Tutaj mozecie porownac zdjecia.
moje naturalne rzesy przed extension

Rzesy po pierwszym extension
Moje rzesy po 2 rundzie extension (tutaj grubsze i dluzsze niz za pierwsyzm razem)
Schody zaczynaja sie jednak w momencie kiedy dochodzimy do wniosku, ze z jakis powodow nie chcemy juz przedluzac rzes...Ja do wlasnie takiego wniosku doszlam, a bylo to zwiazane z faktem planowanej przeze mnie globalnej odnowy wiosennej mojego ciala - odzywienie rzes, brwi, wlosow, dieta, detox itd.

Czekalam, az extension mi po prostu naturalna droga wypadnie (tak jest to moment kiedy chodzi sie z rzesami nierownej dlugosi i grubosci, ale mozna to przezyc stosujac mascare). No i co? No i moje rzesy sa rozjasnione (pewnie klej to powoduje) i moim zdaniem nieco slabsze niz przed zabiegami ich przedluzania.
Nie zauwazylam aby bylo ich mnie - i to mnie ucieszylo.
Postanowilam zabrac sie za ich kondycje i po zapoznaniu sie z roznymi odzywkami, ktore znajduja sie na rynku nabylam droga kupna RefectoCil Longlash - balsam pielegnacyjny do brwi i rzes zawierajace olejki roslinne i witaminy.
Balsam to malutka tubka - 5ml dosyc tlustawej substancji - przezroczystego kremu.
Jak stosowac Refecto Cil?
- wycisnac niewielka ilosc na opuszek palca wskazujacego i przy pomocy opuszka kciuka nalozyc na rzesy i brwi.
Na razie stosuje to tylko wieczorem po demakijazu. Naklada sie latwo. nic nie szczypie, trzeba tylko uwazac, zebym krem nie dostal sie do oka co umowmy sie latwie nie jest :P

Efekty:
Po okolo tygodniu stosowania (co jest bardzo krotkim okresem, aby wystawiac recenzje, tak wiec wstrzymam sie z tym do momentu wydenkowania produktu) widze, ze brwi staly sie troszke grubsze (wloski), co do rzes to na razie widocznych efektow nie ma. Smaruje sie jednak codziennie i pewnie dam Wam za jakis czas znac:)
Dlaczego wybralam Refecto Cil? Pewnie dlatego, ze znam te firme, z czasow gdy pracowalam w SPA i produkty tej firmy uzywalysmy do farbowania brwi i rzes - z dobrym skutkiem i majac rzesze zadowolonych klientek.
W Norwegii bardzo popularna jest odzywka Neu Lash (wiem, ze mozna ja kupic takze w Polsce i kosztuje okolo 600 zl !!!). Jest ponoc bardzo skuteczna i moim kolezankom porosly rzesy jak  firany... jednak pozniej zaczely im wypadac.. i pojawily sie plotki, ze skladniki produktu zawieraja szkodliwe dla zdrowia skladniki...Nie wiem, czy to o tych skladnikach jest prawda, ale ...jesli 3 osobom, ktore znam zaczely wypadac rzesy to ja chyba  nie chce ryzykowac... chociaz nigdy nie mow nigdy :P

Jak na razie testuje Refecto Cil, za ktorego zaplacilam chyba 23 zl (kupilam na allegro). 

Zdam Wam relacje:)

A moze Wy moglybyscie polecic cos na odzywienie rzes po extension ? 

Macie jakies doswiadczenia? 

Z checia poczytam tutaj albo na dollycocossino@gmail.com



 Pozdrawiam :)


Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170).


Prenumerata?


czyli co czytam...

Oprocz ksiazek i prasy codziennej (o roznej tematyce) lubie tez oczywiscie prase tzw kolorowa i czytam rozne tytuly. Jako, ze mieszkam w Norwegii sa to tutejsze babskie czytadla. Lubie Kamille (prenumeruje) lubie Det Nye (czyli co nowego na rynku i tu glownie chodzi o kosmetyki, ubrania, akcesoria). Kupuje tez brytyjska Marie Claire oraz magazyny o wystroju wnetrz i czasami Newsweeka po angielsku. Od czasu do czasu norweska Henne lub Elle (ale w tym ostatnim glownie zdjecia modowe wiec tak mi srednio pasuje - nie jestem "szafiarka ;).


Ostatnio wpadlam na pomysl, aby zaprenumerowac sobie jeden z polskich magazynow i tu bylam w kropce bo nie wiedzialam, ktory ??? Wygrala nostalgia i padlo na Twoj Styl :)
Jakiez bylo moje zdziwienie gdy okazalo sie, ze od momentu zlozenia i oplacenia prenumeraty dwa wydania magazynu (kwiecien i maj) dotarly do mnie w ciagu 5 dni. Jouhouuuu !!! To naprawde szybko :)
W kwietniowym wydaniu- film wiec bedzie co obejrzec w weekend:)
W jednym z moich ulubionych wnetrzarskich magazynow norweskich odkrylam artykul o polskiej parze i ich domu pod Warszawa - zaprezentuje Wam go niebawem bo nie dosc, ze dom piekny to i milo sie na sercu robi, ze pisza cos pozytywnego o Polakach:)

A Wy macie jakies swoje ulubione tytuly? czytacie tzn babska prase?

Pozdrawiam ze slonecznej w tej chwili Norwegii :)

Wiosna nadchodzi ..:D


HASLA

-417 (1) 020 (1) 11 pytan do (1) 17 maja (1) 21N (1) 8hours cream (1) absolute new york (1) ahoy (1) allure essie (1) aloe vera (1) alverde (3) analiza skladnikow (2) anastasia (1) anatomicals (1) ankieta (7) Aqua Allegoria (1) Astor (1) atmosfera (34) atomosfera (1) autumn (1) aveda voluminzing tonic (1) Aveeno (1) back in the limo (1) bakterie (1) balett Slipers essie. (1) balsam do ciala (3) balsam do ust (2) Balsam do wlosow (1) Battiste (1) BB (1) BB cream (2) Belepierre (1) bellepierre (3) biale noce (1) bialy lakier do paznocki (1) bielenda (2) Bioderma (1) bizuteria (5) blossom dandy (1) blyszczyk (1) Bobbi Brown (1) bodyoil (1) boller (1) Boots (1) Bottega Verde (1) bounty (1) bourjois (2) Bozenarodzenie (1) brazer (1) brokat (1) Bronze Goddess (1) brwi (1) bubblegum (1) bump up the pumps (1) burts bees (1) Buter London (1) Capture Totale (1) CC (2) CC krem (1) Celia (1) Cellular Revitalizing Eye Gel (1) Chanel (6) Chanel Camelia de Plums (1) chillato essie (1) christmas (3) ciasto (2) cien do powiek (1) cienie do powiek (6) Clarins (1) clear head (1) Clinique (1) Coconut Milk (1) Color Club (2) coolcocs (1) Cosmetics Tattoos (1) cukinia (1) cushion (1) czekolada (3) czerwien (1) czerwona szminka. (1) czyscik (1) data waznosci kosmetykow (2) Define (1) demakijaz (5) denko (14) deo (2) dezodorant (1) Dior (7) Dior Forever and Ever (1) Dior Star (1) diorette (1) diorskin star (1) DJ Dolly (2) dobre bo polskie (1) dobre bo polskie. Inglot (1) dolly cocossino (3) dom (30) double breasted jacket (1) Dream Nude (1) dress to kilt (1) eastern light (1) ekologicznie (5) Elisabeth Arden (1) elizabeth arden (3) Elizabeth Mott (1) elnett (1) Emma S. Naobay (1) Eos (1) Escale a Pondichery (1) essie (24) essie 2015 (1) essie bride 2015 (1) essie kolekcja slubna 2015 (1) essie summer 2015 (1) essie winter 2014 (1) essie zimowa kolekcja 2014 (1) essie. essie spring 2015 (1) essie2015 (1) Estee Lauder (10) etre belle (2) Eveline (1) extension (1) Eyeliner (1) Fado (1) fall (1) fashion (1) fastelavnsboller (1) flowerista (1) fluid (2) fluid w gabce (1) foundation (1) Franboises Recolte (1) gabka konjac (1) Garden variety (1) Garnier (2) gazpacho (1) gel (1) Glaze Visage (1) glitter (1) Glossy Box (6) glossybox (22) glossybox czerwiec 2015 (1) glossybox Norge (10) glossybox norwegia (1) glossybox.roz (1) glow (1) golde rose (1) Golden Rose (1) gotowanie (4) gratis (1) Guerlain (3) Guerlain. aquarella (1) haul (10) Hawaiian Tropic (2) herbata (3) highlighter (1) HM (2) hobby (1) home made (1) home sweet home (1) homesweethome (1) Hot Make up (1) HP sculpting powder (1) hugo boss (1) IKEA (1) Infallible (1) inglot (5) Inglot. Mavala (1) interior (5) IOPE Air Cushion RX (2) Isadora (2) jedzenie (1) jelly pong pong (1) jiggle hi jiggle low (1) jul (1) Jurlique (3) Kanebo Sensai Prime Solution (1) kawa (4) kenzoki (1) kerastase (1) Kolastyna (1) konturowanie (1) konturowka do ust (1) Korea (1) koreanskie kosmetyki (2) Kosmetyk Roku (1) kosmetyki wszechczasow (1) krem do rak (4) krem do twarzy (8) krem pod oczy (1) kuchnia (6) Kueshi (2) kwasy owocowe (1) La Prairie (3) lakier do paznokci (33) lakier do ust (1) lakier do wlosow (1) lashes extension (1) lato (7) Lefse (1) letnia kolekcja essie 2015 (1) Lets the good times roll (1) Liebster Blog Award (1) light beige (1) Lip maximizer (1) lipgloss (3) lipstick (1) Lisboa (1) Lizbona (2) Loccitane (2) Lollipops (1) Lollipops Paris Balm (1) London Calling (1) Longevite anti age serum (1) Lord& Berry (1) Loreal (7) Loreal. manicure 12 days (1) LULU (1) Lush (4) Luxedo Essie (1) MAC (1) Magnifica (1) make up (3) make up mekka (3) make up store (8) makiash (1) malinowy (1) Mariza (1) marsk (2) mascara (3) maseczka (4) maska do wlosow (1) maskara (1) matowa (1) MATRIX (1) mavala (1) Maybeline (1) Maybelline (1) Maybelline Dream Wonder Nude (1) maybelline elixir (2) meble (1) Michael Kors (1) Milion Gloss (1) mint (1) mint cadny apple (1) Mint Candy Apple (1) mirabelle Chanel (1) Miss Dior Blooming Bouquete (2) model co (1) modelco (2) molly makes (1) Muchi Muchi essie (1) my boy lollipop (1) My Burberry. recenzja (1) mydlo (1) Mythic oil (2) nail polish (12) nailpolish (4) nailpolish William (1) Nails Inc (2) Naobay (1) naturalne kosmetyki (1) naughty nautical (1) nawilzanie (1) neu lash (1) new (3) New York (2) Nicka K (1) Nigella Lawson (1) nominacja (1) norge (2) Norway (2) Norwegia (36) norwegia jakiej nie znacie (3) norweska prasa (3) norweski glossybox (1) nostalgia (3) nowosci (2) Nowy Jork (2) NoxiDoxi serum (1) NUXE (1) NYC (1) o mnie (1) ocena (1) oddam (1) odzywka (3) odzywka do rzes (1) ogrod (1) oil (1) Ole Henriksen (2) olejek (2) olejek arganowy (1) olejek do ciala (4) olejek do kapieli (1) olejek do twarzy (4) OPI (1) opinia (1) origins (7) oslo (1) parabeny (1) pasta do chleba z marchwi (1) pasta do zebow (1) pasta z brokulow (1) paznokcie (2) peach side babe (1) pedicure (1) pedzelen do ust (1) peeling (4) Peggy Sage (2) peppermint (1) perennial chic (1) perfumy (3) petal pushers (1) Pharmaceris (1) pianka do wlosow (1) picked perfect (1) pieczenie (2) pielegnacja (26) pigmenty (1) Pivoine (1) plyn miceralny (1) podklad (1) podklad poduszkowy (1) podklad w gabce (1) podroze (3) poduszka (1) pogoda (5) polska (3) pomadka (2) popcorn scrub (1) Portugalia (3) powidla (1) prasa norweska (2) prenumerata (1) pret -a - surfer essie (1) private weekend essie (1) przeceny (1) przedluzanie rzes (2) przepisy (8) puder (2) puder brazujacy (2) PW (1) ralf lauren (1) Realash (1) recenzja (40) red (1) refecto cil (1) regeneracja (1) relaks (2) remont (1) review (1) Revitaliaizng Supreme (1) Revlon (1) RFSU (1) rituals (1) robotki reczne (2) romper room essie (1) rouge edition velvet. szminka (1) Royal apothic (2) roz (3) rozdanie (3) rozdanie u Dolly (4) rzesy (2) sally hansen (1) salon firmowy (1) salt water happy essie (1) Sandy (1) sanex (2) Schwarzkopf (2) scrub (6) sebastian professional re shaper (1) serum (1) Shisheido (1) Skin Perfection Loreal (1) sleek (1) so susan (1) Soap&gGlory (1) solarium (1) sosusan (1) Starbucks (1) suchy szampon (1) sugar daddy essie (1) Sumita (1) summer (1) summer escape (1) sunday funday (1) sunset sneaks essie (1) Super Rescue antioxidant moisturizer (1) super stay (1) swieta (1) szampon (7) szminka (6) szminka do ust (1) Szwecja (3) tag (1) Teeez (1) Teez (1) Teeze Cosmetics (1) Teraz Polska (1) The Body Shop (3) tie the knotie (1) tint gloss (1) tlusty czwartek (1) tom ford black orchid (1) tonik (2) Top Shop (1) tradycje (6) tralosc perfum (1) Tromborg (1) Tropfy wife (1) Trophy Wife (1) tuck it in my tux (1) tusz do rzes (2) twoj styl (3) ulubiency 20014 (1) ulubiency roku (1) UNE (1) unilever neutral (1) USA (1) uslu airlines (1) usta (1) usuwanie plam pigmentacyjnych laserem (1) usuwanie zmian laserem (1) Vanilla Milk (1) vegan (1) vege (1) vichy (1) victoria secret (1) vigeland park (1) wakacje (3) Watermelo Essie (1) wax (1) waznosc kosmetykow (2) weleda (1) wielkanoc (3) wiosna (2) wlosy (1) woda toaletowa (1) woks do wlosow (1) wspomnienia (3) wybielanie zebow. (1) wyniki rozdania (2) wyrzucanie kosmetykow (1) xmas (2) YSL (2) YuBe (1) Yves Rocher (3) zabieg laserowy na twarz (1) zakupy (20) zeby (1) zel do twarzy (1) zel pod oczy (1) ziaja (1) zmiany pigmentowe (1) zolty lakier do paznokci (1) zupa (1) zycie codzienne (1)