SZUKAJ

czwartek, 7 lutego 2013

Nowy York - czesc 2

Tak naprawde powinnam ten post nazwac Nowy Jork ciag dalszy... Troche przemyslen i zdjec wykonanych osobiscie. Udanej zabawy:)

wloskie tortelini :)



slynny nowojorski sernik - mniam mniam :)))


Mam wrazenie, ze bylismy we wszystkich wartych zobaczenia miejscach, ktore byly dostepne, codziennie robilismy po kilka kilometrow ( nie wiem ile, ale mam wrazenie, ze conajmniej 10-15 km). Metrem jechalam tylko 3 razy - glownie spacerowanie po miescie, aby w ten sposob poczuc jego tetno.

Zeby jakos to posegregowac:
  • Co mnie zachwycilo - co mi sie podobalo

metro



czekajac na metro
Uprzejmosc

Mozecie mi wierzyc lub nie, ale noworojczycy jawia sie jako niesamowicie mili i uprzejmi ludzie, duzo bardzej niz oczkiwalam. Nawet zebracy zebrza nienamolnie i spokojnie. Juz stracilam rachube ilu z nich zyczylo mi milego dnia, powodzenia, zdrowia i oby Bog mnie blogoslawil, a najlepiej to i mojego meza wraz z cala rodzina ;)

Panorama miasta


Wyluzowanie

Oczywiscie to jest subiektywne wrazenie osoby, ktora przebywala tu turystycznie.. Ale odnioslam warzenie, ze wszyscy sa bardzo wyluzowani - oprocz kelnerow w drozszych restauracjach (o tym pozniej). Nie ma jakiejs takiej histerii, stukotania obcasami i zabiegania - to jest rzecz jasna subiektywne odczucie i mowimy tu o listopadzie w NYC.

ide kupic kawe :)

Roznorodnosc


To oczywiste dla Nowojorczykow, ale jednak zaskakujace dla mnie. Znajdziemy tu mieszanke chyba wszystkich ras, kolorow skory, wyznan i preferencji. Miliony ludzi wspolzyjacych ze soba w jednej aglomeracji. Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze wszystko to razem wziete wspolgra idealnie i nie ma zadnych zgrzytow...
Jak powiedzial jeden z Nowojorczykow - my to przyjmujemy wszystkich i wszyscy moga miec swoja parade, wolnosci slowa i wyznania - nawet jesli jest to grupa 5 osobowa. Czy tak jest na 100%? Tego nie wiem i pewnie nie dowiem sie dopoki tam nie zamieszkam na stale ( nie, nie mam tego w planach jak na razie) ;)

Rozmach

Jestem wielbicielka duzych miast, a wiec to co mi przypadlo do gustu to wielkosc sama w sobie - ogromne wysokie budynki, duze place, rozmach ogolnie pojety.
To co napewno robi wrazenie to ilosc drapiacych chmury budynkow :) Pierwsze dwa dni sa niesamowite :) Pozniej czlowiek "schodzi" nieco na ziemie i dostrzega juz inne rzeczy....


Ogolnie podobalo mi sie samo bycie w Nowym Jorku -bylam tam pierwszy raz i jest to miasto inne od wszystkich innych :)
  • Co mi sie nie podobalo, albo podobalo mniej...
Brud

Nowy York jest miastem brudnym ! Zwaly smieci na ulicach !  Normalka jest, ze pod koniec dnia widzi sie przed sklepami, albo restauracjami powiazane worki ze smieciami. Nie wiem jak to "pachnie" latem przy 30 stopniowym upale i wilgoci, ale w listopadzie ( i to chlodnym) bylo to po prostu brzydkie.
Mieszkalam na Manhatanie i w okolicu jednego ze SPA (o wizycie tam oddzielny post) te worki ze smieciami lezaly po 2-3 dni i byly dokladane nowe, az w koncu smieciarka po nie przyjechala i je litociwie zabrala..:P

Poziom czystosci w tzw przecietnych jadlodajniach, barach czy zwyklych fastfoodach pozostawia wiele do zyczenia (przynajmniej w centrum). Powiem szczerze, ze bylam lekko tym zszokowana ! Rozumiem, jednak, ze przy takim tabunie ludzi przewijajaycm sie przez popularne tustycznie miejsca nie jest moze bardzo latwo o zachowanie czystosci nonstop. Ale jednak....
Kolejny lekki szok przezylam w Sephorze przy Times Square ... polamane testery, brudne displaye i chaos ogolnie rzecz umujac..Snujace sie ekspedientki (bardzo wyluzowane), ktore nie podeszly do mnie mimo, ze staralam sie zlapac kontakt wzrokowy z nimi - tutaj mala dygresja - porownuje do Sephory w duzym centrum handlowym w stolicy PL. Warszawa mnie jednak rozpieszcza czystymi sklepami i galeriami handlowymi z wypolerowanymi lustrami :) Juz nawet w Oslo jest w galeriach hadlowych czysciej - a ja do tej pory narzekalam na brud stolicy norweskiej...:P

smieci na ulicach

worki ze smieciami zalegaja na ulicach paktyczne kazdego dnia,w roznych dzielnicach



ulice NYC w listopadowym sloncu

slynne obwazanki na ulicach NYC - cieple,ale strasznie slone!

Olewanie klientow, ktorzy nie chca wydac juz wiecej pieniedzy

Jako,ze za cel postawilismy sobie poznanie Ameryki (a raczej Nowego Jorku) postanowilismy doswiadczyc jak najwiecej i zobaczyc jak najwiecej. Pewnego wieczoru wybralismy sie do jednej z drogich restauracji z rezerwacja i calym blichtrem w drogiej dzielnicy. Pierwsze wrazenie super - eleganckie miejsce, wystroj, oswietlenie. Kelnerzy jak z zurnala - super przystojni z szerokim, bielusienkim, amerykanskim (nomen omen) usmiechem, niesaamowicie wylewni i pomocni. Podobnie z tzw kierownikiem sali. Jedzenie rewelacyjne, podane szybko, smacznie, duze porcje, wino dobrane idealnie, obsluga swietna. Gorzej sie robi gdy zblizasz sie do deseru bo jest to oznaka, ze nie domowisz juz wiecej przystawki albo wytrawnego wina, ktore piles do miesa... Zaczyna sie wyczuwac lekki stres kelnera, bo restauracje pelna, a na zewnatrz juz pare osob przechadza sie w zniecierpliwieniu.. Kelner juz nie usmiecha sie tak szeroko i po dolaniu kawy drugi raz nie pyta sie jak smakuje tylko podaje rachunek mimo, ze o niego nie prosilismy.. Stoi w pewnej odleglosci i obserwuja gotowy podbiec gdy wyjmiemy porfel. Nie pozostaje nam nic innego jak zaplacic i wyjsc bo czar wyluzowania i milego spedzenia czasu troche nam sie zaburzyl..

Podobnie doswiadczenia mam w innej restauracji z tzw wyzszej polki,a pozniej jeszcze w sklepie obuwniczym kiedy decduje sie na jedna pare butow, a nie na dwie ( pomimo, ze mialam na te druga pare ochote, ale okazaly sie normalnie za scisle w palcach) Mlody sprzedawca bardzo zawiedziony staral sie mnie przekonac, ze to sie rozchodzi i dorzucil, ze on jest na prowizji i ze ja przeciez na poczatku mowilam, ze kupie dwie pary ... No coz nie stac mnie na wydanie kolejnych 200 dolcow pomimo, ze buty  byly niewygodne tylko dlatego, zeby zadowolic sprzedawce..

W restauracji (przyjemne wnetrze, przerobione z jakiegos magazynu czy zakladu) Trzy kruki na SOHO mlody Wloch mowiacy z mocnym akcentem dopisal nam do rachunku ciastko i jedna wode... A potem sie zmyl ...- zaplacilam tylko dlatego, ze zal mi bylo kelnerki, ktora tlumaczyla, ze wlasnie przejmuje zmiane i , ze bedzie musiala wylozyc z wlasnej kieszeni i ze bardzo przeprasza, ale nie wie przeciez co bylo podanej...:P
Jedzenie i wino bylo tam bardzo dobre i ceny przystepne, ale wiecej juz tam nie pojde. Nie wiem czy to taki trik, ale wygladalismy na typowych turystow z mapa i duza kamera, a moj maz jest roslym blondynem malo przypominajacy typowego nowojorczyka ...:P Jedyna satysfakcja z tego,ze obydwoje mowilismy duzo lepiej po angielsku niz kelnerzy w tej restauracji ...:P;)







naked cowboy ... bylo slonecznie, ale bardzo zimno !!!



Jezyk, a raczej brak znajomosci jezyka angielskiego

Porazajacy i szokujacy byl dla mnie fakt, iz bardzo duzo osob, z  ktorymi sie zetknelam w Nowym Jorku
(sprzedawcy, kelnerzy, taksowkarze, pracownicy hotelu, pracownicy SPA) mowili zle po angielsku, albo nie  mowili w ogole !!! I tu mowimy o ludziach, ktorzy pracuja w obsludze, stykajacy sie z turystami... Albo jest to typowe, albo nie mielismy fartapo prostu...
Moj maz jest typem, ktory lubi zagadac no i po paru podstawowych zdaniach ...okazywalo sie, ze np pan taksowkarz nie rozumie angielskiego i proponuje hiszpanski albo punjabi na co moj maz odpowiada, ze niestety 4 inne, ale akurat nie hiszpanski no i gadka sie konczy :P
W wielu miejscach napisy sa zarowno po angielsku jak i po hiszpansku.
W drodze powrotnej na lotnisko wiozl nas taksowkarz (typowa zolta, nowojorska taksowka), ktory baaardzo lamanym angielskim pochwali sie, ze mieszka w NYC juz 20 lat...;).. No coz....

Starbucks

Uwielbiam kawe ze Starbucks... a raczej uwielbialam...Po zobaczeniu jak brudna szmatka przecieraja czesc maszyny, ktora sluzy do spieniania mleka i ktora wklada sie bezposrednio do mojego kubka, z ktorego bede pila - troche mi sie zmienilo, ze tak powiem....
Generalnie brudno! I to zarowno zaplecze, lady, stoliki, podloga jaki i toalety !


Gole nogi i klapki zima
Nie udalo mi sie zrobic zdjecia dziewczyn w pantofach brodzacych w sniegu bo bylo tak zimno, ze nie chcialo mi  sie zdejmowac rekawiczek i wyciagac kamery ale tutaj macie klapki przy 1 stopniu celsjusza :P

To akurat juz obserwowalam w Londynie  i innych miastach UK.. Tak, mowie o golych nogach w listopadzie, chodzeniu w klapkach japonkach albo pantoflach przy sniegu i 0 sopniach... Ach ja jednak nie rozumiem fashion victims !:)

Reasumujac:)

Nowy Jork to Nowy Jork.... mimo malego rozczarowania tuz po powrocie  (rozczarowanie spowodowane zapewne bylo obejrzeniem tych wszystkich filmow gloryfikujacych NYC, pokazujacy tylko wspaniale sklepy, eleganckie domu, caly kult Ameryki i amerykanskiego dream ;) napewno jeszcze tu wroce... To miasto cos w sobie ma. Jakas magie i czar !:)


odwiedzajac Good Morning America :P






zachod slonca nad Soho





relaksujacy dzien w Central Parku :)


Rzesa sie walesa...

Zbieralam sie i zbieralam, az w koncu okazalo sie ze moja znajoma wykonuje przedluzanie rzes..
Musze przyznac, ze jestem jedna z tych osob, ktore nigdy nie znalazly swojego wymarzonego tuszu ... Testowalam wiele mascar i zadna moim zdaniem nie daje takiego efektu jaki chcialabym osiagnac...
Balam sie tego przdluzania rzes - moje wlasne sa cienkie, mimo ze geste, ale krotkie dosyc. Poprosilam o naturalny efekt. Oto on: zdjecie przed i po  :)

przed ....

po....

I jeszcze zestawienie przed i po



Troche o zabiegu.
Trwa to dosyc dlugo - w moim przypadku okolo 2-3 godzin.. Tanie tez raczej nie jest, ale ja jestem bardzo zadowolona :)) 
Nic nie boli jedyne co mozna uznac za lekko nieprzyjemne jest przyklejenie tasma ( plastrem) rzesy dolne tak, aby nie przeszkadzaly przy aplikacji gornych.
Istnieja zarowno rozne dlugosci jak i grubosci. 
Moje wygladaja bardzo naturalnie - tak jakbym miala wlasne takie piekne i dlugie ;) (opinia mojego meza i kolezanek)
Rzesy powinny utrzymac sie w takim stanie okolo 3-5 tygodni.
Pozniej mozna je uzupelnic.
Rzesy wypadaja wraz z wlasnymi (jest to naturalny proces zycia rzesy - tak samo jak wlosy gubimy je aby ustapic miejsca nowym).
Koniec z tuszem do rzes i jego zmywaniem:))

Jak na razie polecam !:)

Ciekawa jestem czy ktoras z Was przedluzala sobie rzesy?


HASLA

-417 (1) 020 (1) 11 pytan do (1) 17 maja (1) 21N (1) 8hours cream (1) absolute new york (1) ahoy (1) allure essie (1) aloe vera (1) alverde (3) analiza skladnikow (2) anastasia (1) anatomicals (1) ankieta (7) Aqua Allegoria (1) Astor (1) atmosfera (34) atomosfera (1) autumn (1) aveda voluminzing tonic (1) Aveeno (1) back in the limo (1) bakterie (1) balett Slipers essie. (1) balsam do ciala (3) balsam do ust (2) Balsam do wlosow (1) Battiste (1) BB (1) BB cream (2) Belepierre (1) bellepierre (3) biale noce (1) bialy lakier do paznocki (1) bielenda (2) Bioderma (1) bizuteria (5) blossom dandy (1) blyszczyk (1) Bobbi Brown (1) bodyoil (1) boller (1) Boots (1) Bottega Verde (1) bounty (1) bourjois (2) Bozenarodzenie (1) brazer (1) brokat (1) Bronze Goddess (1) brwi (1) bubblegum (1) bump up the pumps (1) burts bees (1) Buter London (1) Capture Totale (1) CC (2) CC krem (1) Celia (1) Cellular Revitalizing Eye Gel (1) Chanel (6) Chanel Camelia de Plums (1) chillato essie (1) christmas (3) ciasto (2) cien do powiek (1) cienie do powiek (6) Clarins (1) clear head (1) Clinique (1) Coconut Milk (1) Color Club (2) coolcocs (1) Cosmetics Tattoos (1) cukinia (1) cushion (1) czekolada (3) czerwien (1) czerwona szminka. (1) czyscik (1) data waznosci kosmetykow (2) Define (1) demakijaz (5) denko (14) deo (2) dezodorant (1) Dior (7) Dior Forever and Ever (1) Dior Star (1) diorette (1) diorskin star (1) DJ Dolly (2) dobre bo polskie (1) dobre bo polskie. Inglot (1) dolly cocossino (3) dom (30) double breasted jacket (1) Dream Nude (1) dress to kilt (1) eastern light (1) ekologicznie (5) Elisabeth Arden (1) elizabeth arden (3) Elizabeth Mott (1) elnett (1) Emma S. Naobay (1) Eos (1) Escale a Pondichery (1) essie (24) essie 2015 (1) essie bride 2015 (1) essie kolekcja slubna 2015 (1) essie summer 2015 (1) essie winter 2014 (1) essie zimowa kolekcja 2014 (1) essie. essie spring 2015 (1) essie2015 (1) Estee Lauder (10) etre belle (2) Eveline (1) extension (1) Eyeliner (1) Fado (1) fall (1) fashion (1) fastelavnsboller (1) flowerista (1) fluid (2) fluid w gabce (1) foundation (1) Franboises Recolte (1) gabka konjac (1) Garden variety (1) Garnier (2) gazpacho (1) gel (1) Glaze Visage (1) glitter (1) Glossy Box (6) glossybox (22) glossybox czerwiec 2015 (1) glossybox Norge (10) glossybox norwegia (1) glossybox.roz (1) glow (1) golde rose (1) Golden Rose (1) gotowanie (4) gratis (1) Guerlain (3) Guerlain. aquarella (1) haul (10) Hawaiian Tropic (2) herbata (3) highlighter (1) HM (2) hobby (1) home made (1) home sweet home (1) homesweethome (1) Hot Make up (1) HP sculpting powder (1) hugo boss (1) IKEA (1) Infallible (1) inglot (5) Inglot. Mavala (1) interior (5) IOPE Air Cushion RX (2) Isadora (2) jedzenie (1) jelly pong pong (1) jiggle hi jiggle low (1) jul (1) Jurlique (3) Kanebo Sensai Prime Solution (1) kawa (4) kenzoki (1) kerastase (1) Kolastyna (1) konturowanie (1) konturowka do ust (1) Korea (1) koreanskie kosmetyki (2) Kosmetyk Roku (1) kosmetyki wszechczasow (1) krem do rak (4) krem do twarzy (8) krem pod oczy (1) kuchnia (6) Kueshi (2) kwasy owocowe (1) La Prairie (3) lakier do paznokci (33) lakier do ust (1) lakier do wlosow (1) lashes extension (1) lato (7) Lefse (1) letnia kolekcja essie 2015 (1) Lets the good times roll (1) Liebster Blog Award (1) light beige (1) Lip maximizer (1) lipgloss (3) lipstick (1) Lisboa (1) Lizbona (2) Loccitane (2) Lollipops (1) Lollipops Paris Balm (1) London Calling (1) Longevite anti age serum (1) Lord& Berry (1) Loreal (7) Loreal. manicure 12 days (1) LULU (1) Lush (4) Luxedo Essie (1) MAC (1) Magnifica (1) make up (3) make up mekka (3) make up store (8) makiash (1) malinowy (1) Mariza (1) marsk (2) mascara (3) maseczka (4) maska do wlosow (1) maskara (1) matowa (1) MATRIX (1) mavala (1) Maybeline (1) Maybelline (1) Maybelline Dream Wonder Nude (1) maybelline elixir (2) meble (1) Michael Kors (1) Milion Gloss (1) mint (1) mint cadny apple (1) Mint Candy Apple (1) mirabelle Chanel (1) Miss Dior Blooming Bouquete (2) model co (1) modelco (2) molly makes (1) Muchi Muchi essie (1) my boy lollipop (1) My Burberry. recenzja (1) mydlo (1) Mythic oil (2) nail polish (12) nailpolish (4) nailpolish William (1) Nails Inc (2) Naobay (1) naturalne kosmetyki (1) naughty nautical (1) nawilzanie (1) neu lash (1) new (3) New York (2) Nicka K (1) Nigella Lawson (1) nominacja (1) norge (2) Norway (2) Norwegia (36) norwegia jakiej nie znacie (3) norweska prasa (3) norweski glossybox (1) nostalgia (3) nowosci (2) Nowy Jork (2) NoxiDoxi serum (1) NUXE (1) NYC (1) o mnie (1) ocena (1) oddam (1) odzywka (3) odzywka do rzes (1) ogrod (1) oil (1) Ole Henriksen (2) olejek (2) olejek arganowy (1) olejek do ciala (4) olejek do kapieli (1) olejek do twarzy (4) OPI (1) opinia (1) origins (7) oslo (1) parabeny (1) pasta do chleba z marchwi (1) pasta do zebow (1) pasta z brokulow (1) paznokcie (2) peach side babe (1) pedicure (1) pedzelen do ust (1) peeling (4) Peggy Sage (2) peppermint (1) perennial chic (1) perfumy (3) petal pushers (1) Pharmaceris (1) pianka do wlosow (1) picked perfect (1) pieczenie (2) pielegnacja (26) pigmenty (1) Pivoine (1) plyn miceralny (1) podklad (1) podklad poduszkowy (1) podklad w gabce (1) podroze (3) poduszka (1) pogoda (5) polska (3) pomadka (2) popcorn scrub (1) Portugalia (3) powidla (1) prasa norweska (2) prenumerata (1) pret -a - surfer essie (1) private weekend essie (1) przeceny (1) przedluzanie rzes (2) przepisy (8) puder (2) puder brazujacy (2) PW (1) ralf lauren (1) Realash (1) recenzja (40) red (1) refecto cil (1) regeneracja (1) relaks (2) remont (1) review (1) Revitaliaizng Supreme (1) Revlon (1) RFSU (1) rituals (1) robotki reczne (2) romper room essie (1) rouge edition velvet. szminka (1) Royal apothic (2) roz (3) rozdanie (3) rozdanie u Dolly (4) rzesy (2) sally hansen (1) salon firmowy (1) salt water happy essie (1) Sandy (1) sanex (2) Schwarzkopf (2) scrub (6) sebastian professional re shaper (1) serum (1) Shisheido (1) Skin Perfection Loreal (1) sleek (1) so susan (1) Soap&gGlory (1) solarium (1) sosusan (1) Starbucks (1) suchy szampon (1) sugar daddy essie (1) Sumita (1) summer (1) summer escape (1) sunday funday (1) sunset sneaks essie (1) Super Rescue antioxidant moisturizer (1) super stay (1) swieta (1) szampon (7) szminka (6) szminka do ust (1) Szwecja (3) tag (1) Teeez (1) Teez (1) Teeze Cosmetics (1) Teraz Polska (1) The Body Shop (3) tie the knotie (1) tint gloss (1) tlusty czwartek (1) tom ford black orchid (1) tonik (2) Top Shop (1) tradycje (6) tralosc perfum (1) Tromborg (1) Tropfy wife (1) Trophy Wife (1) tuck it in my tux (1) tusz do rzes (2) twoj styl (3) ulubiency 20014 (1) ulubiency roku (1) UNE (1) unilever neutral (1) USA (1) uslu airlines (1) usta (1) usuwanie plam pigmentacyjnych laserem (1) usuwanie zmian laserem (1) Vanilla Milk (1) vegan (1) vege (1) vichy (1) victoria secret (1) vigeland park (1) wakacje (3) Watermelo Essie (1) wax (1) waznosc kosmetykow (2) weleda (1) wielkanoc (3) wiosna (2) wlosy (1) woda toaletowa (1) woks do wlosow (1) wspomnienia (3) wybielanie zebow. (1) wyniki rozdania (2) wyrzucanie kosmetykow (1) xmas (2) YSL (2) YuBe (1) Yves Rocher (3) zabieg laserowy na twarz (1) zakupy (20) zeby (1) zel do twarzy (1) zel pod oczy (1) ziaja (1) zmiany pigmentowe (1) zolty lakier do paznokci (1) zupa (1) zycie codzienne (1)