SZUKAJ

czwartek, 30 maja 2013

Olej to - czesc III - PW

No i tutaj niestety wielkie rozczarowanie ....
Chodzi o slawny i polecany 

Olejek NUXE
Recenzja - Pierwsze Wrazenia
Multi Purpose Dry Oil
Face, Body, Hair

Od zawsze chcialam go wyprobowac ! Czytalam o slawnym olejku na wielu forach urodowych i na kilku blogach. Uwielbiam pielegnacje olejkami pomyslalam wiec, ze ten wielozadaniowy bedzie dla mnie jak znalazl :)
Przy robieniu zakupow w niedziele (pojechalismy do Szwecji na zakupy - post o tym niedlugo) dostalam probke Nuxe. Bardzo sie ucieszylam i nie moglam doczekac sie wyprobowania go:)
Wieczorem, zmeczona po calym dniu wzielam goracy prysznic i przystapilam do smarowania :)
Od razu poczulam ten dziwny zapach, ale myslalam, ze w trakcie aplikacji zmieni sie w nieco bardziej przyjemny... Niestety... Nie bede zwolenniczka tego cuda. Moim zdaniem pachnie okropnie duszaco - tak mydlano kwiatowo, ale w kierunku ciezkich kwiatowo aldehydowych perfum, slodkich ale tez bardzo pudrowo duszacych - troche jak Private Collection Estee Lauder albo Elixir z Clinicque. Moim zdaniem moze wywolac u niektorych napad migreny. Konsystencja jednak bardzo przyjemna. Wierze, ze olejek ten dostarcza skorze i wlosom substancji odzywczych i pewnie wielu bedzie sluzyl.
Jesli chodzi o mnie - zapach byl na tyle drazniacy, ze musialam wykapac sie po raz drugi bo nie moglam go zniesc:(
Szkoda, ale nie dam rady niestety. Wiem, ze olejek NUXE jest bardzo popularny i jest numerem 1 we Francji - i dont care, im not able ;) 
Nie mozna pisac recenzji po 4 ml produktu, ale musialam podzielic sie moim pierwszymi wrazeniami. Osoby, ktore nie przepadaja za tego typu aromatami powinny najpierw wyprobowac olejek na skorze przed jego kupieniem, bo do tanich nie nalezy.
Wiadomo, ze perfumy, kremy i olejki moga pachniec nieco inaczej na roznych osobach. Wplywa na to miedzy innymi PH skory, sposob odzywiania, rozne leki i suplementy, ktory przyjmujemy.
Mnie NUXE nie sluzy i napewno nie kupie. Ciesze sie, ze udalo mi sie dostac probke za darmo i nie wydalam pieniedzy na cos czego bym nie dala rady uzywac. Zamiast Nuxe kupie wiec sprawdzony olejek z Clarinsa, albo moze jakis inny. Jak na razie mam jeszcze ten z Alverde, polska Kolastyne w sprayu i olejek arganowy z Hiszpanii.


Pozdrawiam wiosennie:)


Dolly



Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170

środa, 29 maja 2013

Olej to - czesc II PW

Recenzja - PW
czyli Pierwsze Wrazenia

Sublime Glow Sensational Cleansing Oil
LOreal
Tak wlasciwie to wcale nie mialam zamiaru kupowac niczego urodowego, a juz szczegolnie w sklepie spozywczym. Zycie jednak potrafi zaskoczyc.
Nie bedzie to recenzja, ale pierwszy wrazenia, bo trudno pisac sensowna recenzje po dwoch uzyciach... Tak jak trudno pisac recenzje od razu po kupieniu produktu co niestety ma miejsce na niektorych blogach - nie widze jakby sensu zwlaszcza jesli chodzi o kosmetyki typu anty age. No dobra tyle "przemyslen wlasnych" ;)
Pomiedzy filetami z lososia, pomidorami i ostatnia norweska HENNE (norweski magazy dla kobiet - jesli beda jakies kwiatki to dam znac ;) znalazl sie takze Sublime Glow czyli olejek do demakijazu usuwajacy nawet wodoodporna mascare, dla cery szarawej i zmeczonej.

Zgodnie z tradycja pare slow od producenta
  • olejek myjacy do twarzy 
  • stworzony dla skory zmeczonej, szarawej, pozbawionej blasku
  • usuwa nawet najbardziej uparty makijaz, wodoodporny
  • usuwa wszystkie zanieczyszczenia skorny pozostawiajac ja pelna blasku i odzywiona
  • nie pozostawia tlustej warstwy
  • mozna stosowac zarowno wieczorem jak i rano masujac skore i wycierajac platkami kosmetycznymi badz specjalna chusteczka do twarzy
Brzmi dosyc fajnie prawda? Co prawda nie uwaza, aby moja skora byla bardzo zmeczona i szara - ale bardzo chcialam sprobowac tej demakijazowej nowosci - tym bardziej, ze jestem jak wiecie olejarka :)



Tak sie zlozylo, ze wczoraj mialam wodoodporna mascara Hypnose Drama i cienie Diora oraz podklad Estee Lauder Double Wear (ktory trzyma sie bardzo dobrze i nie splywa, ani nie rozmazuje tym samym potrzebuje dobrego srodka do demakijazu).

Pierwsze spostrzezenia:
  • kocham opakowanie - poreczna 150 ml buteleczka z dozownikiem (vide zdjecie) w slonecznym, bursztynowym kolorze
  • olejek jest bezbarwny
  • nie klei sie
  • nie pozostawia tlustej warstwy
  • nalalam troche na platek kosmetyczny , aby zmyc makijaz oka - poszlo ok, aczkolwiek mascara wodoodporna szczegolnie ta "dramatyczna" od Lancome  (i to w duzej ilosci) moze byc pewnym wzywaniem. Olejek poradzil sobie z nia dobrze - oczy jednak przemylam pozniej ciepla woda.
  • aby usunac makijaz z innych parti twarzy - nalalam troche olejku na dlonie i masujac twarz zmylam resztki wacikiami kosmetycznymi, a potem raz jeszcze jedna porcja na platku kosmetycznym. 
  • pachnie bardzo delikatnie, lekko kwiatowo, ale jest to zapach przyjemny i ulotny
Sklad produktu to i gliceryna i olejki mineralne i perfumy, ale jako posiadaczka skory niewymagajacej dla mnie jest ok.
Wroce do tego posta po wydenkowaniu produktu. Lubie olejki - to nie jest tajemnica, ale jestem tez wybredna. Zobaczymy czy ten sie spisze.



A Wy znacie ten produkt? Co myslicie?



Ciao

Milego dnia



Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170

Letnie przekaski - czesc I

Nie jest to blog kulinarny, ale chcialabym sie z Wami podzielic moim ostatnim kulinarnym odkryciem.
Jest to bardzo prosta, szybka w wykonaniu i bardzo smaczna letnia przekaska. Moze byc podawana jako dodatek do miesa z grilla, albo po prostu jako lunch czy lekka kolacja.
Do wykonania potrzebujemy (na 2 osoby)
- 4 duze pieczarki
- 2 duze papryki
- sol
- pieprz
- serek Philadelphia z papryka badz suszonymi pomidorami (moze byc pewnie inny)
Wykonanie
Przekrawamy papryki na pol i wydrazamy, obieramy pieczarki, usuwajac nozki.
Pieczarki i papryke wypelniamy serkiem, posypujemy pieprzem, sola. Mozna stosowac curry albo papryke w proszku. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Sami zobaczycie kiedy jedzenie jest gotowe - zalezy od piekarnika i wielkosci produktow.

Mozna podawac z sosami typu tzaziki lub jakimis innymi do grilla.

Bardzo polecam. Smacznego :)

wtorek, 28 maja 2013

Lato z arbuzem :)


Jestem wielbicielka lakierow do paznokci - w szczegolnosci tych z Essie, ale nie padam z zachwytu nad kazdym ich odcieniem. 
Watermelon kojarzy mi sie z latem, owocami i kwiatami i jest jednym z moich ulubionych tej marki. Taki letniaczek arbuzowy;)
Jest to zywy fuksjowo czerwony kolor, swietnie pasujacy do letnich strojow. Nie wiem czy te zdjecia oddadza jego urode, ale moge Was zapewnic, ze jest piekny.


nie zwracajcie uwagi na suche skorki...


Dramatyczna proba zrobienia artystycznego zdjecia - "przyduszanie gumowej kaczki" ;)

A Wy macie swoje ulubione letnie lakiery?


Pozdrawiam :)

Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170

piątek, 24 maja 2013

L'Occitane

DENKO Nr 6

Szampon  Eclat & Soin Couleur

radiance and colour care

L'Occitane en Provence

Recenzja

Korzystajac z deszczowej pogody i dwoch wolnych dni postanowilam nadrobic moje blogowe pisanie i wyprodukowalam kilka postow, ktore beda sie pojawialy w ciagu najblizszych tygodni. Zaplanowalam z gory ich wyswietlania - to swietna forma pisania bloga dla nas zabieganych blogerek :)
Mam cala reklamowke wydenkowanycn produktow, takze spodziewajcie sie najblizszym czasie wielu dzieki mnie "wykonczonych" ;)

Dzisiaj mowa bedzie o  szamponie. Nigdy nie myslalam, ze bede kupowac szampon tej firmy, ale nie jest on wiele drozszy od innych na rynku, przynajmniej tych, ktore nie sa sama chemia.
siwizna na skroniach :P Pocieszam sie, ze niektorzy
zaczynaja siwiec w wieku lat 20 stu ;)
Co prawda szampon jest do wlosow farbowanych, a ja ich nie farbuje (na zdjeciu ponizej bedziecie mialy tego swiadectwo - mam kilka siwych wlosow, ale tak na serio to w gaszczu moich wlasnych ciemnych - tych siwiakow nie widac) zdecydowalam sie jednak na jego zakup.
jak widac na zalaczonym obrazku wlosow farbowanych nie mam - z gory przepraszam za drastyczne straszenie siwizna :P

Powod zakupu bardzo prosty - byla promocja (minus 30%) wiec pomyslalam sobie, zal nie wziac !:D
Mialam kiedys mydelka i podklad do twarzy z Loccitane (sic! oni produkuja takze make up). Jesli znajde gdzies w czelusciach mojego balaganu to Wam pokaze. O ile nie wyladowal w koszu rzecz jasna.
kompletnie wykonczony i do cna wycisniety
Pare slow od producenta
  • wolny od siarczanow i parabenow
  • zawiera mieszanke 5 olejkow (geranium, bergamotka, palmarosa, rosermary i cedar)
  • stworzony do codziennego mycia wlosow
  • wyciag z pestek winogron ma przydac wlosom blask
  • zawiera filtr UVA
  • wlosy sa lsniace i delikatne, latwiejsze w ukladaniu
  • plastikowa tuba, 250 ml
Moim zdaniem

Bardzo milo uzywalo sie tego szamponu. Po pierwsze pieknie pachnie - bardzo orzezwiajaco ziolow, ale nie slodko jak produkty Origins. Mam wrazenie, ze to aromat herbaty, cytryny, pomaraczy, jakis ziol i cedru zmieszany razem. Bardzo przyjemny. Konsystencja dosyc kremowa, lekko perlowa, ale nie za gesta, tak, ze swietnie rozprowadza sie na wlosach. Pieni sie srednio. Mam warzenie, ze wlosy po umyciu sa zupelnie czyste, pozbawiona srodkow do ich modelowania, ktore zwykle osiadaja na wlosie. Wiem, ze niektorzy nie lubia takiego efektu - wlosy po myciu szamponami z silikonem sa bardzo gladkie - po Loccitanie jesli mokre - lekko szorstkie, ale to dlatego, ze taka jest naturalna struktura wlosa. Po wyschnieciu moje wlosy byly lekkie, miekkie i nie obciazone. Nie po kazdym myciu stosowalam odzywke (zwykle to robie), ale nie mialam problemu elektyzowania sie - co czesto sie zdarza w moim przypadku, szczegolnie podczas noszenia ubran zimowych i jesiennych.
 


Jeszcze przez jakis czas po myciu czuje sie wyrazny swiezy aromat produktu.
Szampon jest wydajny - zreszta ja nie jestem zwolenniczka codziennego mycia glowy ani uzywania duzej ilosci szamponu.
Ta tuba starczyla mi na dosyc dlugo - myje wlosy mnw co 3 dni.
Powiem szczerze, ze bardzo polubilam ten produkt i chyba do niego wroce tym bardziej, ze nie byl bardzo drogi w porownaniu do innych znajdujacych sie na rynku.
Nic jednak nie przebije moje ulubienca wszech czasow jakim jest szampon mietowy z Origins - niestety nie moge go od jakiegos czasu upolowac w rozsadnej cenie.
Czy wroce do L'Occitane shampoo? Mysle, ze zdecydowanie tak.
Bardzo polecam podczas lata - odswieza, nie obciaza wlosow niepotrzebna chemia i pieknie pachnie.

Poslugujac sie skala 6 stopniowa moja ostateczna ocena:
  • opakowanie - wyglad -  5
  • komfort uzycia - 5
  • efekty po uzyciu - 5
  • zapach - 6
  • cena -  przyzwoita (przynajmniej na naszym rynku)
Ogolna ocena: 5



Pozdrawiam :)




Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170

czwartek, 23 maja 2013

Ginger Love !

Jest ! Przybyl ! Juz kocham !


Nie jest tajemnica, ze lubie produkty Origins, glownie za to, ze swietnie reaguja z moja skora, ale takze za cudowne i naturalne aromaty i zapachy. Zamowilam sobie Ginger Love - czyli zestaw 3 produktow (nie wiem dlaczego nie zrobilam zdjecia temu trzeciemu, ale jak kogos bardzo interesuje jak wyglada to pstrykne i zamieszcze):
  • balsamu do ciala
  • zelu do mycia
  • malutkich perfum roll on
I wszystko o zapachu imbiru !:) Wiem jak trudno jest opisywanie zapachow, wiec sie nie porywam. Powiem tylko tyle, ze to swieza, ostrawa nuta - bardzo orzezwiajaca i zaskakujaca - niby slodka, ale nie do konca:)
Juz sie ciesze na uzywanie Ginger Love. 
Uwielbiam tez pudelko - piekne polaczenie pomaranczu z ostrym rozem i soczysta zielenia..

Jednym slowem - love <3
Znacie ? Uzywalyscie?



Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz. 170

środa, 22 maja 2013

Nie wytrzymalam !! Pølse Fest czyli Parowkowa Impreza !

Nie wytrzymalam i po napisaniu posta o lompie pognalam w te pedy do sklepu :)
Siedze teraz i wcinam parowki w lompie ze smazona cebulka :) Bede tego obzarstwa pewnie zalowac juz jutro rano... ale dzis wieczorem hulaj dusza piekla nie ma :)
A oto dowody...;)







 Nie samymi kosmetykami czlowiek zyje czyz nie ? ;)

Lompa lompie nierowna



Mowa bedzie o lokalnych smakach, a tak naprawde o jednym z moich uzaleznien kulinarnych.
Lompa (czytaj: lumpa) lompie nierowna i ta norweska rozni sie troche od szwedzkiej. 

Co to jest  lompa?
To cienki (jak nalesnik) placek z kartofli. Jeszcze do niedawna wiele gospodyn domowych pieklo lompy w zaciszu domowej kuchni - znam kilka, ktore te tradycje utrzymuja. Wiadomo lompa domowa to lompa domowa;)
Ja nie porywam sie jednak na takie dzialania. Podam Wam jednak bardzo prosty przepis na wykonanie tego smakolyku w domu.

Do wykonania okolo 14 plackow potrzebujemy:
  • 1kg ziemniakow
  • 1 lyzeczka od herbaty soli
  • 1,5 dl maki
  • 1 dl przesianej maki zytniej
Wykonanie:
Ugotuj ziemniaki w lupinkach, dodaj sol i dwa rodzaje maki. Utlucz (jak na pure) to wszystko razem pamietajac, ze dodanie zbyt duzo maki powoduje, ze placki beda zbyt twarde (tutaj duze znaczenie ma rodzaj ziemniakow). Ciasto, ktore z tego wyjdzie nalezy podzielic na mnw 14 czesci. Po rozwalkowaniu kazdej z oddzielonej porcji smazymy placki na suchej patelni (np grillowej) do momentu, az beda suche, ale z ciemniejszymi plamkami. Odkladamy upieczone na i czekamy az ostygna.
Z doswiadczenia powiem szczerze, ze rozwalkowanie tej masy na cienkie placki jest nielada wyczynem. Ziemniaki musza byc dobrej jakosci, a proporcje maki idealne. Role odgrywa tez nasza umiejetnosci walkowania :P
zrodlo
Podany Wam przepis to tzw przepis podstawowy. Istnieja bowiem rozne rodzaje lompy. Bedac leniwa gospodynia nie czesto zdarza mi sie lompowac domowo - przewaznie kupuje gotowa.
Nie ma nic lepszego na swiecie niz wiedenska parowka z wody w lompie kupowana na stacji benzynowej po dlugiej podrozy samochodem. Ponizej kilka zdjec zastosowania plackow.
internet
Ostatnio odkrylam ich szwedzka wersje w IKEA. Dodatek anyzku sprawia, ze szwedzka lompa jest nieco slodkawa  - mniam, mniam . Wcinam z zoltym serem, pasztetem, szynka, albo po prostu posmarowana majonezem i posypana ziolami.  Szwedzka lompa to jednak nie lompa tylko tzw cienki chlebek, ktory jedynie wyglada jak norweski placek. Do wyrobu tego szwedzkiego smakolyku dodaje sie maslo i cukier, syrop (syrop dodaje sie tez do pieczenia zwyklego chleba dlatego szwedzki jest duzo slodszy od tego, ktory jemy w Polsce) oraz drozdze. Wypieka sie go na suchej patelni i mimo, ze oba produkty wygladaja prawie tak samo to smakuja inaczej.




Rozne rodzaje lomper - zrodlo internet
Pomimo, ze lomper i lefser moga wygladac podobnie: lomper sa do jedzenia zamiast chleba np, natomiast lefser zaliczaja sie do kategorii - ciasta i slodycze. Tutaj pisalam o lefse :) klik
Istnieje jednak cos co nazywa sie potetlefse czyli lefse zrobione z ziemniakow z dodatkiem soli - taki rodzaj lefse zaliczamy do lompe ;))
To co moze je odroznic od siebie to wielkosc. Lomper zwykle sa okragle, natomiast lefser z ziemniakow przewaznie kwadratowe lub prostokatne.
W roznych regionach Norwegii panuja rozne tradycje - takze odnosnie jedzenia lomp i lefser :)
Wiem, brzmi to skompliowanie... mnie jest wszystko jedno - pochlaniam ze smakiem i jedne i drugie;)


Pozdrawiam serdecznie


Dolly Lompiara;)



Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170).

Sezonowe problemy ze skora...czyli Dolly truje !

Te z Was, ktore sledza moje posty wiedza, ze jestem posiadaczka plamy pigmentowej na policzku i bardzo jej nie lubie. Jest to zapewne efekt nadmiernego opalania sie we wczesnej mlodosci, kiedy to lezalo sie plackiem na plazy jak w jakims otepieniu - doprowadzajac skore do poparzen slonecznych i ratujac sie pozniej okladami z maslanki.... Pamietam pojechalam z kolezanka do mnie na dzialke i lezalysmy na sloncu plackiem, pare godzin bez stosowania kremu z filtrem (help!!!!) Niestety, ten proceder powtorzylam pare razy... - nawet nie chce mi sie tego komentowac :P
Plame te mam od wielu lat i z czasem stala sie ona jasniejsza poniewaz stosowalam rozne specyfiki co by ja wybielic...ale jak byla tak jest. Wiem, ze istnieja rozne metody jej usuniecia na zawsze.. jak laser lub gleboki peeling.. i moze wlasnie na tym sie skonczy. Jak na razie zainwestowalam w rozne kosmetyki majace mi pomoc pozbyc sie tej "pamiatki" mojej wczesnej mlodosci... 
Dzisiaj wiec bede sie troche wymadrzac.
Jako ta nawrocona na dobra droge ;) :P
zrodlo
Pewnie kazda (no prawie) z nas uwielbia opalona skore, ktora kojarzy sie z bestroska, latem, zdrowiem (sic!) slomkowym kapeluszem i odpoczynkiem na jakiejs blizszej lub dalszej plazy. Opalenizna, szczegolnie tutaj - w kraju w  ktorym mieszkam to swego rodzaju fetysz. Babki smaza sie niemilosiernie te pare tygodni w roku, gdzies na wybrzezach Hiszpanii, albo innej Majorce zeby potem szpanowac opalenizna, podczas gdy ofiary tego zimnego klimatu strasza blado-sinym licem przez mnw 11,5 miesiaca w roku ;)

Tak naprawde temat zasluguje na oddzielny post, bowiem pracujac tutaj  w SPA (kilka lat temu) napatrzylam sie na 20 paro latki ze skora podniszczonych zyciem 50 siatek, "rodzynkowe" 40 stki itd - wszystko przez masakryczne smazenie sie na sloncu - "no bo u nas to wiadomo ciagle zimno wiec trzeba lapac te promienie podczas urlopu":P
Oczywiscie mowie tutaj o tak zwanym ogole, bo jest spora ilosc swiadomych szkodliwosci slonca osob, tak tutaj jak i w kazdym innym kraju.

Niestety wygrzewanie sie na plazy ma swoja cene. I to wysoka. Slonce niszczy nasza skore - po prostu..Promienie sloneczne podwyzszaja i pobudzaja produkcje melatoniny. Badania dowodza, ze szczegolnie osoby po 30 stce narazone sa na zmiany spowodowane sloncem. Zawsze, ale to zawsze trzeba uzywac krem z filtrem !
internet
  • Ale co tak naprawde dzieje sie w naszej skorze wystawionej na promieniowanie sloneczne?
Kiedy promienie UV zaczynaja penetrowac skore dochodzi do uszkodzenia DNA co powoduje zwiekszenie  produkcji melaniny w komorkach pigmentowych. Melanina bowiem to nic innego jak srodek odpowiedzialny za kolor naszej skory, wlosow i teczowki oka. Wzrost pigmentacji i koloru skory powstaje w celu ochrony komorek przed ich uszkodzeniem co tym samym oznacza, ze  pojawienie sie koloru czyli opalenizny jest juz oznaka ich uszkodzenia Niestety...tak naprawde lepiej sie wiec nie opalac! Smutne, ale prawdziwe...
  • Jaka jest roznica miedzy UVA a UVB i dlaczego solarium jest grozne?
Powiem szczerze, ze z tego co sie zorientowalam, bardzo wiele osob nie ma o tym pojecia. I wcale sie nie dziwie, bo zadko mozna natknac sie na informacje i klarowne wytlumaczenie. Ludzie kupuja kremy z filtrem 6 jadac do Thailandii i wracaja spaleni, ze zlazaca skora myslac, ze to oznaka statusu i zdrowia... No nie za bardzo... faktor 6 powinnien byc wycofany ze sprzedazy moim zdaniem, albo przynajmniej nie byc sprzedawany jako produkt ochronny.
Promienie UVA to wlasnie jeden z czynnikow powodujacych raka skory, poniewaz uszkadzaja komorkowe DNA.
I tutaj cos o czym wiele osob nie wie (ja tez nie wiedzialam jak bylam nastolatka) solarium ma przewage promieni UVA, dlatego tez jest bardzo niezdrowe i w zaden spoosb nie przygotowuje naszej skory do eksponowania jej na plazy przed wyjazdem na wakacje. 
Wiem, ze duzo osob chodzi na solarium, aby "przygotowac" blada cere na slonce - to nie dziala! A wrecz szkodzi!

Prawda jest taka, ze opalanie w solarium jest bardzo szkodliwe (no Ameryki nie odkrywam, ale zawsze warto o tym przypomniec) - w niektorych krajach jest nawet granica wiekowa dla korzystanie z tego typu przybytku. Polecam za to opalanie natryskowe - sztuczna opalenizne - sama z tego korzystam bo jestem biala jak sciana !;)

Warto podkreslic, ze na promieniowanie UVA wystawieni jestesmy caly rok, nie tylko wtedy kiedy swieci slonce (tego niestety polowa moich SPA klientek w Norwegii nie byla w stanie pojac ;) Dlatego tak wazne jest uzywanie kremu z filtrem przez caly rok. Osobiscie na plazy zawsze mam krem z filtrem 50 albo 30  (twarz). Nie wyobrazam sobie inaczej...Szkoda, ze nie bylam taka swiadoma gdy bylam mlodsza...:/ 
To promieniowanie UVB, a nie UVA powoduje wzrost produkcji melaniny co z kolei powoduje pojawienie sie koloru. Oczywiscie kazdy organizm potrzebuje promieni UVB po to by produkcja witaminy D w organizmie byla optymalna. Wystarczy jednak 10 minut na sloncu z odkrytymi dlonmi, aby zapewnic sobie jej dzienna dawke.
  • Co oznacza liczba na kremie do opalania?
Wyroznic mozna zarowno filtry przeciwsloneczne fizyczne jak i chemiczne. Faktor przeciwsloneczny 30 oznacza np. ze mozemy przebywac na sloncu 30 razy dluzej niz bez zastosowania kremu zanim nasza skora ulegnie poparzeniu. Nie oznacza to jednak, ze mozna lezec plackiem 30 razy dluzej.. bo wtedy i tak i tak osiagniemy poziom poparzenia..
  • Co jeszcze moze powodowac zmiany pigmentacyjne skory oprocz slonca?
Zmiany hormonalne takie jak; ciaza, okres karmienia piersia, stosowanie hormonalnej antykoncepcji (zarowno pigulki jak i spirala z hormonami). Zmiany pigmentowe wywolywanie hormonami nosza nazwy melasma i chloasma. Te zmiany dokonuja sie glebiej w skorze, niz te wywolane sloncem. Dlatego tak wazny jest wywiad z klientka, ktora bedzie poddawala sie zabiegom rozjasniania skory np. Dla mnie bylo bardzo wazne znalezienie przyczyny mojej plamki, tak abym mogla dostosowac najlepszy produkt kosmetyczny do moich potrzeb.

W wielu przypadkach zmiany hormonalne sa bardzo gesto rozmieszczone na skorze - glownie na czole i policzkach. Nadmiernie opalajace sie kobiety stosujace pigulki antykoncepcyjne moga zauwazyc u siebie ciemniejsze zmiany nad gorna warga (tzw wasy hormonalne).

Bardzo wazne jest tez pamietanie o tym, ze wiele skladnikow znajdujacych sie w kosmetykach moze przy kontakcie ze sloncem spowodowac zmiany pigmentacyjne. Tak samo rzecz sie ma z lekami - pamietajcie o sprawdzeniu czy mozna sie opalac przyjmujac poszczegolne medykamenty.
Napewno nie wolno uzywac produktow zawierajacych alkohol lub duze dawki witaminy C. To co mnie wkurza najbardziej to fakt, ze w niektorych perfumeriach pracujacy tam ludzie o tym nie informuja i wiele kobiet konczy z pourlopowymi plamami na skorze..(byc moze wynika to z braku wiedzy , nie wiem ...).
Wiele firm wypuszcza na rynek swoje znane perfumy w tzw wersji plazowej jako breeze lub eau fraiche bez alkoholu badz z ich minimalna dawka. Wiadomo, sa one duze mniej trwale, ale przeciez na plazy tak naprawde perfum nie potrzebujemy.

Postanowilam zawalczyc z moja plamka i kupilam sobie 3 produkty - nie w tym samym czasie rzecz jasna. Niedlugo pojawi sie tutaj recenzja jednego z nich - platkow Bright By Nature z Origins. Teraz jestem w  trakcie testowania serum z Estee Lauder Idealist Even Skintone Illuminator i jestem bardzo ciekawa czy spelni moje oczekiwania....Zainwestowalam w niego z wielka nadzieja, ze cos z tego bedzie... Dam Wam znac za pare tygodni. Jak na razie u mnie leje jak z cebra, wiec problem opalania sie jakby oddalony ;) Juz nawet nie wiem czy sie cieszyc czy martwic...
No to chyba na tyle tym razem :)


Buziaki ! I Pamietajcie o filtrach !


CDN....


Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170).

wtorek, 21 maja 2013

Olej oraz subiektywny przeglad prasy

 Czyli post z cyklu - o wszystkim i o niczym


Dzisiaj mam dzien wolny wiec od rana przesiaduje w necie, wstawiam pranie, dogladam ogrodka, a wszystko to w polaczeniu z moim dniem olejowym ! (sic!) Tutaj cos dla tych co nie lubia olewac, ale maja ochote poolejowac, a takze dla tych, ktorzy oliwe z oliwek toleruja co najwyzej w salatce greckiej przy niedzielnym grillu na dzialce ;)
Widac kawalek mojej nowej poscieli:)
Uwierzcie - nie chcialybyscie mnie teraz zobaczyc! Po wzieciu goracej kapieli dzisiejszego ranka zastosowalam olejek Clarinsa na twarz, szyje, a takze na wlosy. Swiece sie niemilosiernie i wygladam jakby nie myla wlosow od czasu swiat wielkanocnych. Zeszlego roku :P

Wlosy zwiazalam w supelek na czubku glowy, przyodzialam spodnie od dresu, koszulke na ramiaczka i strasze swoim wygladem moja stara kotke ;)


Ale powiadam Wam - kto raz olejowania doswiadczy uwolnic sie nie zdola;))

W "takim stanie" wybralam  sie do skrzynki pocztowej oddalonej od domu o okolo 200 metrow, mijajac (o zgrozo!) dwa sasiadujace z moim domy - przy czym jeden z sasiadow myl wlasnie samochod i pozdrowil mnie ochoczo :P

Wycieczka jednak oplacila sie, wyjelam bowiem ze skrzynki co nastepuje: nowe wydanie Kamille oraz nowe wydanie Twojego Stylu na czerwiec. Zanosi sie na mily wieczor z prasa, na razie tylko taki sneak peek - bedzie - zdaje sie - ciekawie. Jesli znajde jakies debilne "kwiatki" typu Cosmo radzi to mozecie liczyc na malutki post.
Kamille jednak nie jest pismem o niczym i dlatego je prenumeruje.
Musze przyznac, ze bardzo zainteresowala mnie reklama Revlonu. Po pierwsze jest piekna i soczyscie kolorowa, po drugie lubie taki pomadki
Chyba jakas nowa seria Dermiki.. jakos nigdy nie mialam serca do tej firmy, ale.. a moze to cos dobrego? ktos cos wie?
Tutaj raport w Kamille na temat pielegnacji zaleznej od wieku
Zieleni sie :)
Spory artykul na temat kremow BB... ciekawe czy pisza cos ciekawego.

Duzo probek - to lubie:)
Chyba cos nowego od Olego...:)
Czy jest w Polsce czekoladowa Philadelphia?
Reklama prasowa mojej ukochanej salatki ziemniaczanej -nowosc z creme fraiche ! Musze kupic!:)
A kuku BB cream z Decleor? Cos czuje, ze musze przetestowac!
Bardzo  mnie te tabletki zainteresowaly, czy ktoras z Was cos o nich wie ?
Tulipany nadal w paczkach, pewnie w Polsce przekwitly 3 miesiace temu...
Nowe swieczki zapachowe (poziomki i jagody)
Kupilam 3 pelargonie :) piekny zywy, kolor fuksjowy


No to zabieram sie za czytanie:)

Milego wieczoru !





Zdjęcia przedstawione na blogu są moją własnością (chyba, że zaznaczyłam inaczej). Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części  bloga oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz.170).

HASLA

-417 (1) 020 (1) 11 pytan do (1) 17 maja (1) 21N (1) 8hours cream (1) absolute new york (1) ahoy (1) allure essie (1) aloe vera (1) alverde (3) analiza skladnikow (2) anastasia (1) anatomicals (1) ankieta (7) Aqua Allegoria (1) Astor (1) atmosfera (34) atomosfera (1) autumn (1) aveda voluminzing tonic (1) Aveeno (1) back in the limo (1) bakterie (1) balett Slipers essie. (1) balsam do ciala (3) balsam do ust (2) Balsam do wlosow (1) Battiste (1) BB (1) BB cream (2) Belepierre (1) bellepierre (3) biale noce (1) bialy lakier do paznocki (1) bielenda (2) Bioderma (1) bizuteria (5) blossom dandy (1) blyszczyk (1) Bobbi Brown (1) bodyoil (1) boller (1) Boots (1) Bottega Verde (1) bounty (1) bourjois (2) Bozenarodzenie (1) brazer (1) brokat (1) Bronze Goddess (1) brwi (1) bubblegum (1) bump up the pumps (1) burts bees (1) Buter London (1) Capture Totale (1) CC (2) CC krem (1) Celia (1) Cellular Revitalizing Eye Gel (1) Chanel (6) Chanel Camelia de Plums (1) chillato essie (1) christmas (3) ciasto (2) cien do powiek (1) cienie do powiek (6) Clarins (1) clear head (1) Clinique (1) Coconut Milk (1) Color Club (2) coolcocs (1) Cosmetics Tattoos (1) cukinia (1) cushion (1) czekolada (3) czerwien (1) czerwona szminka. (1) czyscik (1) data waznosci kosmetykow (2) Define (1) demakijaz (5) denko (14) deo (2) dezodorant (1) Dior (7) Dior Forever and Ever (1) Dior Star (1) diorette (1) diorskin star (1) DJ Dolly (2) dobre bo polskie (1) dobre bo polskie. Inglot (1) dolly cocossino (3) dom (30) double breasted jacket (1) Dream Nude (1) dress to kilt (1) eastern light (1) ekologicznie (5) Elisabeth Arden (1) elizabeth arden (3) Elizabeth Mott (1) elnett (1) Emma S. Naobay (1) Eos (1) Escale a Pondichery (1) essie (24) essie 2015 (1) essie bride 2015 (1) essie kolekcja slubna 2015 (1) essie summer 2015 (1) essie winter 2014 (1) essie zimowa kolekcja 2014 (1) essie. essie spring 2015 (1) essie2015 (1) Estee Lauder (10) etre belle (2) Eveline (1) extension (1) Eyeliner (1) Fado (1) fall (1) fashion (1) fastelavnsboller (1) flowerista (1) fluid (2) fluid w gabce (1) foundation (1) Franboises Recolte (1) gabka konjac (1) Garden variety (1) Garnier (2) gazpacho (1) gel (1) Glaze Visage (1) glitter (1) Glossy Box (6) glossybox (22) glossybox czerwiec 2015 (1) glossybox Norge (10) glossybox norwegia (1) glossybox.roz (1) glow (1) golde rose (1) Golden Rose (1) gotowanie (4) gratis (1) Guerlain (3) Guerlain. aquarella (1) haul (10) Hawaiian Tropic (2) herbata (3) highlighter (1) HM (2) hobby (1) home made (1) home sweet home (1) homesweethome (1) Hot Make up (1) HP sculpting powder (1) hugo boss (1) IKEA (1) Infallible (1) inglot (5) Inglot. Mavala (1) interior (5) IOPE Air Cushion RX (2) Isadora (2) jedzenie (1) jelly pong pong (1) jiggle hi jiggle low (1) jul (1) Jurlique (3) Kanebo Sensai Prime Solution (1) kawa (4) kenzoki (1) kerastase (1) Kolastyna (1) konturowanie (1) konturowka do ust (1) Korea (1) koreanskie kosmetyki (2) Kosmetyk Roku (1) kosmetyki wszechczasow (1) krem do rak (4) krem do twarzy (8) krem pod oczy (1) kuchnia (6) Kueshi (2) kwasy owocowe (1) La Prairie (3) lakier do paznokci (33) lakier do ust (1) lakier do wlosow (1) lashes extension (1) lato (7) Lefse (1) letnia kolekcja essie 2015 (1) Lets the good times roll (1) Liebster Blog Award (1) light beige (1) Lip maximizer (1) lipgloss (3) lipstick (1) Lisboa (1) Lizbona (2) Loccitane (2) Lollipops (1) Lollipops Paris Balm (1) London Calling (1) Longevite anti age serum (1) Lord& Berry (1) Loreal (7) Loreal. manicure 12 days (1) LULU (1) Lush (4) Luxedo Essie (1) MAC (1) Magnifica (1) make up (3) make up mekka (3) make up store (8) makiash (1) malinowy (1) Mariza (1) marsk (2) mascara (3) maseczka (4) maska do wlosow (1) maskara (1) matowa (1) MATRIX (1) mavala (1) Maybeline (1) Maybelline (1) Maybelline Dream Wonder Nude (1) maybelline elixir (2) meble (1) Michael Kors (1) Milion Gloss (1) mint (1) mint cadny apple (1) Mint Candy Apple (1) mirabelle Chanel (1) Miss Dior Blooming Bouquete (2) model co (1) modelco (2) molly makes (1) Muchi Muchi essie (1) my boy lollipop (1) My Burberry. recenzja (1) mydlo (1) Mythic oil (2) nail polish (12) nailpolish (4) nailpolish William (1) Nails Inc (2) Naobay (1) naturalne kosmetyki (1) naughty nautical (1) nawilzanie (1) neu lash (1) new (3) New York (2) Nicka K (1) Nigella Lawson (1) nominacja (1) norge (2) Norway (2) Norwegia (36) norwegia jakiej nie znacie (3) norweska prasa (3) norweski glossybox (1) nostalgia (3) nowosci (2) Nowy Jork (2) NoxiDoxi serum (1) NUXE (1) NYC (1) o mnie (1) ocena (1) oddam (1) odzywka (3) odzywka do rzes (1) ogrod (1) oil (1) Ole Henriksen (2) olejek (2) olejek arganowy (1) olejek do ciala (4) olejek do kapieli (1) olejek do twarzy (4) OPI (1) opinia (1) origins (7) oslo (1) parabeny (1) pasta do chleba z marchwi (1) pasta do zebow (1) pasta z brokulow (1) paznokcie (2) peach side babe (1) pedicure (1) pedzelen do ust (1) peeling (4) Peggy Sage (2) peppermint (1) perennial chic (1) perfumy (3) petal pushers (1) Pharmaceris (1) pianka do wlosow (1) picked perfect (1) pieczenie (2) pielegnacja (26) pigmenty (1) Pivoine (1) plyn miceralny (1) podklad (1) podklad poduszkowy (1) podklad w gabce (1) podroze (3) poduszka (1) pogoda (5) polska (3) pomadka (2) popcorn scrub (1) Portugalia (3) powidla (1) prasa norweska (2) prenumerata (1) pret -a - surfer essie (1) private weekend essie (1) przeceny (1) przedluzanie rzes (2) przepisy (8) puder (2) puder brazujacy (2) PW (1) ralf lauren (1) Realash (1) recenzja (40) red (1) refecto cil (1) regeneracja (1) relaks (2) remont (1) review (1) Revitaliaizng Supreme (1) Revlon (1) RFSU (1) rituals (1) robotki reczne (2) romper room essie (1) rouge edition velvet. szminka (1) Royal apothic (2) roz (3) rozdanie (3) rozdanie u Dolly (4) rzesy (2) sally hansen (1) salon firmowy (1) salt water happy essie (1) Sandy (1) sanex (2) Schwarzkopf (2) scrub (6) sebastian professional re shaper (1) serum (1) Shisheido (1) Skin Perfection Loreal (1) sleek (1) so susan (1) Soap&gGlory (1) solarium (1) sosusan (1) Starbucks (1) suchy szampon (1) sugar daddy essie (1) Sumita (1) summer (1) summer escape (1) sunday funday (1) sunset sneaks essie (1) Super Rescue antioxidant moisturizer (1) super stay (1) swieta (1) szampon (7) szminka (6) szminka do ust (1) Szwecja (3) tag (1) Teeez (1) Teez (1) Teeze Cosmetics (1) Teraz Polska (1) The Body Shop (3) tie the knotie (1) tint gloss (1) tlusty czwartek (1) tom ford black orchid (1) tonik (2) Top Shop (1) tradycje (6) tralosc perfum (1) Tromborg (1) Tropfy wife (1) Trophy Wife (1) tuck it in my tux (1) tusz do rzes (2) twoj styl (3) ulubiency 20014 (1) ulubiency roku (1) UNE (1) unilever neutral (1) USA (1) uslu airlines (1) usta (1) usuwanie plam pigmentacyjnych laserem (1) usuwanie zmian laserem (1) Vanilla Milk (1) vegan (1) vege (1) vichy (1) victoria secret (1) vigeland park (1) wakacje (3) Watermelo Essie (1) wax (1) waznosc kosmetykow (2) weleda (1) wielkanoc (3) wiosna (2) wlosy (1) woda toaletowa (1) woks do wlosow (1) wspomnienia (3) wybielanie zebow. (1) wyniki rozdania (2) wyrzucanie kosmetykow (1) xmas (2) YSL (2) YuBe (1) Yves Rocher (3) zabieg laserowy na twarz (1) zakupy (20) zeby (1) zel do twarzy (1) zel pod oczy (1) ziaja (1) zmiany pigmentowe (1) zolty lakier do paznokci (1) zupa (1) zycie codzienne (1)