SZUKAJ

wtorek, 31 lipca 2012

NYC :)

WAKACJE ! :)

  No to beda wakacje ! Wlasnie dostalam smsa, ze moje podanie o wakacje pod koniec wrzesnia zostaly zatwierdzone:) Yippiiii ! :)

To oznacza, ze moge spokojnie zabrac sie za szukanie jakiegos przytulnego hotelu w Nowy Yorku.
Zamierzamy spedzic 2 tygodnie wlasnie tam:)
Ciesze sie bo nie jestem zwolenniczka lezenia na plazy i wole duze miasta :)
Happy!!!


Super Stay ? Not

Super Stay 10 H Tint Gloss - Maybelline
Recenzja


Przyznam szczerze - Super Stay 10 h Tint Gloss Maybelline kupilam jakies 2-3 tygodnie przed zakupem mojego ukochanego (klik)... Ale po prostu chcialam dac mu szanse stad recenzja dopiero teraz..
Niestey mimo usilnych staran zaakceptowania mankamentow blyszczyka- pomadki musze wystawic mu ocene dosyc przecietna.. ale do rzeczy.
Skuszona reklama kupilam gloss w kolorze 109  Forever Berry 
Widac moja uszczerbiona lyzeczka do jogutu jedynke lol
 Co mowi producent:
  • 10 godzin trwalego koloru
  • zywy i lsniacy kolor
  • usta wydaja sie pelniejsze
  • nigdy nie daje uczucia suchosci
  • light wear
  • sprawia ze usta wydaja sie wygldzone
  • 10 odcieni
  • pojemnosci: 10,5 ml
  • trwalosc 24 miesiace
Moim zdaniem:  raczej nie...

Blyszczyk sliczne pachnie, troche slodko troche zadziornie - lekko owocowym szampanem. Lubie konsystencje, ktora jest bardzo lekka, plynna, ale moze byc tez o ciut za wodnista gdy chcemy nalozyc pomadke szybko. Po nalozeniu na usta rzeczywiscie nie czuje zadnej tlustawej badz klejacej warstwy.Testowane przeze mnie kolory bardzo mi sie podobaly, ale nie moglam sie zdecydowac, ktory wybrac:P.Moj wybor padl na 109. Zywy, dosyc ostry kolor - podkreslajacy w bardzo fajny sposob urode szatynki.
Aplikator jest w ksztalcie jakby splaszczonego serduszka z dziurka (cacko z dziurka?;) Daje mozliwosc idealnego rozprowadzenia produktu na ustach.
Co do trwalosci - rzeczywiscie dlugo utrzymuje sie na ustach, ale schodzi brzydko w postaci dziwnych smug, co nie ma miejsca w przypadku Tint Gloss z YSL, o ktorym Wam pisalam.
Na poczatku (przez okolo 1-3 godziny) nie wysusza, ale po pewnym czasie czuje, ze moje usta blagaja o cos nawilzajacego. Zaczynaja mnie swedziec jakby i czuje, ze po prostu mam ochote zmyc pomadke i uzyc czegos nawilzajacego. Probowalam pare razy - za kazdym razem myslac, ze pewnie akurat mam taki bad lips day, jednak po kilku dniach dalam sobie spokoj.. Zuzylam zato dzieki moim eksperymentom 1 caly Carmex w szyfcie  lol Chyba nie o to jednak chodzi... Rczej juz nie kupie po raz drugi Super Stay Maybelline... Szkoda, ze okazal sie nie dla mnie bo i cena przystepna i kolory bardzo ladne.

Po wytarciu serwetka
Poslugujac sie skala 6 stopniowa moja ostateczna ocena:
  • gama kolorystyczna - 4 (mogloby byc lepiej, wiecej jasnych kolorow)
  • wybrany przeze mnie kolor - 4 (wydaje sie duzo bardziej czerwony na ustach niz na charcie kolorow)
  • zapach - 5
  • konsystecja - 4 (troszke zbyt wodnista)
  • opakowanie - 5 (proste, a biel daje poczucie "czystosci" )
  • trwalosc ( wg obietnic producenta) - 4 (brzydko schodzi smugami juz po kolo 3-4 h)
  • komfort uzycia - 3 (wysuszyl mnie juz po 2-3 godzinach)
Moj wybawiciel
Ogolna ocena - 4

Mimo, iz lubie firme Maybelline i mam mile z nia wspomnienia z czasow gdy bylam nastolatka - nie kupie tego produktu w przyszlosci. Glowna wada jest brzydkie schodzenie i wysuszanie ust. YSL tez usta jakos tam wysusza, ale nastepuje to po wielu godzinach, YSL nie schodzi brzydkimi smugami, a ponadto ma duzo bardziej przyjemna konstystencje.


poniedziałek, 30 lipca 2012

Zamaskowana

Jurlique - Intense Recovery Mask

Recenzja
Z marka Jurlique zetknelam sie niejako przez przypadek przy okazji mojej pracy. Moja kolezanka namowila mnie na szkolenie z tej marki chociaz ja do konca nie wierze w tzw "tylko liscie i jaody" jak moja wspolpracowiczka nazywa marki tzw eco i bazujace tylko na naturalnych skladnikach. Jednak jak juz wspominalam jednym z moich ulubiencow wszechczasow jest Krem do rak Originis (recenzja tutaj: klik) wiec pomyslam.... dajmy Jurlique szanse !:)  

Poza tym dowiedzialam sie ze trening odbywa sie w jezyku dunskim, wiec jak na skrzydlach polecialam jak ta glupia :P. Dunski kocham nad zycie- jest zdecydowaniem napiekniejszym ze wszystkich jezykow skandynawskich i tym pierwszym, ktorego sie nauczylam :)

Firma Jurlique zostala zalozona 25 lat temu i od tego czasu zyskala miano jednej z najbardziej czystych ekologicznie marek. W sercu kazdego z produktow  znajdziemy aktywna mieszanke ziol i ekstraktow z kwiatow, bogatych w antyoksydanty. Firma szczyci sie posiadaniem wlasnej 153 akrowej farmy w Poludniowe Australii, na ktorej doglada sie ekologicznych roslin z ktorych powstaja pozniej kosmetyki pielegnacycjne. 
 Przez pierwszy tydzien po szkoleniu bilam sie troche z myslami czy powinnam kupic sobie jakis produkt tej firmy czy nie... Jako tzw free sample otrzymalam tylko malenka tubke pielegnacyjnego balsamu do ust, ktory srednio przypadl mi do gustu :P
 Pamietalam jednak ze szkolenia wspanialy wybor maseczek do twarzy, a ze moja mi sie skonczyla postanowilam zainwestiowac w te z Jurlique.. i nie zawiodlam sie... Ale po kolei...

Jurlique Intense Recovery Mask

Wlasciwosci produktu - producent
  • maseczka do twarzy odbudowujaca
  • bogata w antyoksydanty
  • chroniaca przed wplywami srodowiska
  • wygladzajaca linie i zmarszczki, oczyszczajaca i wygladzajaca
  • metalowa tuba
  • 125 ml
Jak uzywac:
  • nalozyc na twarz omijajac okolice oczu
  • zmyc po okolo 10 minutach wacikiem nasaczonym ciepla woda
  • uzywac raz w tygodniu
Sklad:

  • Aqua (Water);
  •  
  • Kaolin (Green Clay);
  •  
  • Carthamus tinctorius (Safflower) Seed Oil;
  • Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate;
  •  
  • Glycerin;
  •  
  • Persea gratissima (Avocado) Oil;
  • Daucus carota sativa (Carrot) Root Extract;
  •  
  • Cetyl Alcohol;
  •  
  • Cetearyl Alcohol;
  •  
  • Camellia sinensis (Green Tea) Leaf Extract;
  •  
  • Chamomilla recutita (Matricaria) Flower Extract;
  • Vitis vinifera (Grape Seed) Seed Extract;
  •  
  • Althaea officinalis (Marshmallow) Root Extract;
  •  
  • Calendula officinalis Flower Extract;
  •  
  • Rosa gallica Flower Extract;
  •  
  • Curcuma longa (Turmeric) Root Extract;
  •  
  • Hydrolyzed Soy Protein;
  •  
  • Rosa canina (Rose Hip) Fruit Oil;
  •  
  • Oenothera biennis (Evening Primrose) Oil;
  •  
  • Fragrance (Parfum)*;
  •  
  • Ascorbic Acid (Vitamin C);
  •  
  • Sodium Hydroxymethylglycinate;
  •  
  • Lactic Acid;
  •  
  • Xanthan Gum;
  •  
  • Lecithin;
  • Retinyl Palmitate (Vitamin A);
  •  
  • Aloe barbadensis Leaf Extract;
  •  
  • Tocopherol (Vitamin E);
  • Citrus grandis (Grapefruit) Seed Extract;
  •  
  • Alcohol;
  •  
  • Geraniol*;
  •  
  • Linalool*;
  •  
  • Limonene*.
* From Natural Essential Oil (Tea Tree - Melaleuca alternifolia; Lavender - Lavandula angustifolia)
Moim zdaniem:
To jest moje odkrycie roku !:) Uwielbiam te maseczke. Uzywalam jej juz 4 razy i za kazdym razem moje odczucia sa podobne :)
Nie mam specjalnych problemow z cera. Od czasu do czasu wyskoczy mi jakas niemila krostka, ale poza drobnymi zmarszczkami mimicznymi moja cera nie sprawia mi klopotow. Nigdy nie cierpialam na tradzik czy inne dolegliwosc wieku mlodzienczego. Teraz, po 30 stce skupiam sie na nawilzaniu i odzywianiu cery.
Po kazdorazowym uzyciu moja cera jest niesamowicie promienna i wygladzona. Uwielbiam uczucie nakladania maski. W konstystencji przypomina krem, kolor jest dosyc paskudny bo taki lekko zgnilo zielony no i zapach nie kazdemu moze przypasc do gustu.. ale mnie bardzo odpowiada. Jest ziolowy i przywodzi na mysl maseczki Herbapolu zdobywane przeze mnie  w dawnych czasach na Krakowskim Przedmiesciu w Warszawie, w jednym z firmowych sklepow. Pomimo, ze wskazano aby uzywac maseczki raz w tygodniu, ja mam ochote robic to czesciej:)
Czuje,ze moja skora jest czysta, nawilzona i promienna.
Malutkie powiekszone pory na nosie wydaja sie zupelnie oczyszczone i zmniejszone. 

Poslugujac sie skala 6 stopniowa moja ostateczna ocena:
  • opakowanie - 6 ( bardzo podoba mi sie ta metalowa tuba:)
  • zapach - ziolowy zdecydowanie - 6
  • konsystecja - 6
  • komfort uzycia - 6
  • kolor - 3 (hehe)
  • cena- 39 dollarow - 4
Ogolna ocena: 6

Napewno kupie te maseczke raz jeszcze. Polecam zarowno do cer problematycznych jak i normalnych- suchych oraz tych, ktore maja juz zmarszczki.

Sprobujcie Jurlique :)

Dolly Cocossino :)

Dzien wolny = laba

Leniwe chwile na kanapie :)

Relaks :)
Od kilku tygodni leje jak z cebra. Przeczytalam w Onecie, ze w Polsce spodziewane sa okropne burze i do 50 !!! stopni ciepla... No coz.. Ja ciesze sie plus 20 i lekkim zachmurzeniem w dniu dzisiejszym..
kotka zrelaksowana

Moja kotka tez odpoczywa 

Ostatnio strasznie lubie kolor niebieski 
Uwielbiam wstac rano i miec to poczucie, ze nie musze sie nigdzie spieszyc i ze to jest ten dzien, ktory moge przelazic w szlafroku, z maseczka na twarzy, surfowac po internecie, pic kawe na tarasie i moze pooogladac troche TV:)
Sniadanie
Sniadanie bylo lekkie: truskawki z bialym serem plus kawa... czeka mnie dzis troche pracy w ogrodzie, ale to sama przyjemnosci bo roze wlasnie zakwitly:)

Zycze Wam milego i relaksujacego dnia!


Ciao

Gzie bylam jak mnie nie bylo czyli snieg w lipcu :)

 Rodzinny long weekend w Åndalsnes ...

Korzystajac z okazji  dlugiego weekendu postanowilismy wybrac sie na rodzinna wycieczke w okolice oddalone od nas o okolo 5 godzin samochodem...
Nie planowalismy jednak deszczu, ktory niemilosiernie padal przez cale 4 dni... no moze z malymi wyjatkami..
Nie spodziewalam sie takze sniegu... no ale wiadomo, to Norwegia gdzie wszystko jest mozliwe ;)
Tutaj pare zdjec...

Podziwiam widoki 
Mozna podziwiac widoki z wysunietego balkonu widokowego

Restauracja

Restauracja od srodka

 

W kolejnym poscie powrot do domu - czyli Geirganger i tradycyjne norweskie jadlo :)




Moj pies szaleje w sniegu
Snieg w lipcu :)
 A tutaj link do lokalnej gazety internetowej: http://www.andalsnes-avis.no/. Mozecie sprawdzic, ze dzis jest tam cale plus 11 stopni celsjusza :P Hej hej lato lato !:)

środa, 18 lipca 2012

A jednak milosc do....

Maliny ze smietana 


Przestalo lac a to juz dobry objaw. Poza tym moja nowa milosc okazala sie miloscia prawdziwa i obustronna. Ja kocham Rouge Pur Couture Vernis A Levres, a on kocha mnie:)

Wlasciwosci produktu - producent
  • glossy stain
  • rewolucyjne polaczenie dlugotrwalej szminki z blyszczykiem
  • nie zawiera szkodliwych parabenow
  • lightweight texture 
  • momentalnie wtapia sie w usta
  • daje intensywny polysk i extremalnie dluga trwalosc
  • unikalny aplikator ulatwia idealna aplikacje produktu, bez efektu smug
  • pojemnosci 6 ml
  • data waznosci - 12 miesiecy od momentu otwarcia produktu.




Moja ocena:  Uwielbiam!!! <3

Moim ulubiencem zostalo (po bardzo dlugich dywagacjach i probowaniu koloru w sklepie) nr 15, ktory okreslilam jako maliny ze smietana, a ktorego oficjalna nazwa brzmi, nr 15 - Rose Vinyl.
Pomadke daje sie idealnie nalozyc na usta bez pozostawiania brzydkich smug. Podczas aplikacji odczuwa sie delikatne schlodzenie ust (trwa to moze 3-4 sekundy). Konsystencja jest dosyc wodnista, ale nie z typu kapiacych. Uwielbiam delikatny zapach i smak (tak naprawde nie ma ona zadnego smaku, ale nawet Clincque dezodorant nieperfumowany posiada jakis swj specyficzny zapach, wiec chyba wiecie o co mi chodzi). 

Moj ulubieniec pachnie  dyskretnie i elegancko rozowym winem ;).Nie czuje sie go po nalozeniu na usta (chyba niestety, albo moze i stety bo czulabym sie lekko na rauszu :P )
Trwalosc produktu jest bardzo dobra. Umowmy sie - nie spodziewalam sie tutaj szminki, ktora bedzie trzymala sie na ustach 24 godziny. Po pierwsze jest to moim zdaniem bardzo inwazyjne, a po drugie niepotrzebne. 

Od razu przypominaja mi sie takie szminki z lat 90 z Polski. One byly jaskrawo zielone (sic!) ale po nalozeniu na usta zmienialy sie na jaskrawo  Barbie rozowe i za Chiny Ludowe nie dalo sie tego badziewia potem przez wiele godzin zmyc. Szczegolnie jak ktos bardzo zafascynowany pomadka nalozyl kilka jej warstw ;) Tutaj mam pewne doswiadczenia,ze tak powiem lol

Rouge Pur Couture Vernis a Levres nie rozwarstwia sie, nie wysusza podczas stosowania chociaz... po 10 godzinach (!) pod wieczor czulam, ze moje usta marza jednak o Carmexie
( ecenzja wkrotce) albo innym ustczanym balsamie. Jednak to uczucie suchosci nie jest jakims koszmarnym wysuszeniem jak po Maybelline (recenzja wkrotce). 


Poslugujac sie skala 6 stopniowa moja ostateczna ocena:
  • gama kolorystyczna - 6
  • wybrany przeze mnie kolor - 6 ( nienachalny roz, wygladajacy naturalnie i nadajacy sie zarowno dla mlodych dziewczyn jak i dla 30 parolatek pracujacych w sadzie ):)
  • zapach - delikatny, ale zmyslowy. pachnie troche jak wino rose ;)
  • konsystecja - 6
  • opakowanie - 6
  • trwalosc ( wg obietnic producenta) - 5,5 ( a jednak ;)
  • komfort uzycia - 6
Ogolna ocena: 6

Na pewno kupie wiecej kolorow. Jestem bardzo zadowolona z produktu. Jedynym malutenkim minusikiem jest to, ze po uzywaniu  przez ponad 10 godzin odczuwalam potrzebe zastosowania Carmexu. Ale nie byl to jakis saharowy dramat te moje usta. Moim zdaniem produkt jest warty swojej ceny i serdecznie go polecam:)

Juz wkrotce recenzja: Maybelline Super Stay Tint Gloss oraz Jurlique Recovery Mask :)


wtorek, 10 lipca 2012

Na koncu swiata

Verdens Ende...

Pewnego pieknego choc wietrznego, majowego dnia zdecydowalismy sie na wycieczke na Koniec Swiata...
Verdens Ende (norw. koniec swiata) nie lezy wcale tak daleko ode mnie bo  kilka godzin jazdy samochodem:) 


Jest to dosc daleko wysuniety cypelek  na południe od Tjøme. Tu doznaje sie tego niesamowitego poczucia wolnosci, ktore daje tylko wpatrywanie sie w ogromne akweny wodne..Wspanialy Skagerak...
Mozna tu spokojnie podziwiajac widoki lub wędkowac ze skałek i wysepek. Mozna tez lazic po skalkach takze z psem (jak my).
obowiazkowy hot dog czyli varm pølse - tu wersja fransk czyli francuska :P
Nazwa Koniec Swiata (Verdens Ende)  powstala okolo 1900 roku. Przedtem obszar ten był najbardziej znany jako miejsce zamieszkale przez pilotów poszukujących pracy :.. Słynna restauracja i latarnia morska  zostały wybudowane w 1932 roku. Wielka grobla biegnacego lądu  wysp tworzy chroniony port. Jest to jedna z największych przystani Tjøme. Znajdziesz tutaj miejsce na grilla, pare lawek i budki, w ktorych latem mozesz kupic varme pølser- czyli hotdogi - tradycyjna przekaske norweska ( YES! i was shocked as well !). Jesli chcesz zaimponowac znajomym byciem na krancu swiata - wyslij stad pocztowke z okolicznosciowym stemplem.
domy na krancu swiata
glowa mojego psa :)
Naprawde fajne miejsce:) Niestety strasznie wialo i malo co mi glowy nie urwalo... Dobrze ze mialam czapke ze soba (sic! w maju!) i jeden z moich ukochanych szali. W przeciwnym razie dostalalbym pewnie zapalenia ucha, a tak skonczylo sie tylko na  mocnym wyziebieniu...
Z checia wybiore sie tam latem raz jeszcze, bo uwierzcie mi - na koncu swiata jest naprawde cudownie i bardzo malowniczo :)
takie domy sa tez na krancu swiata :)

HASLA

-417 (1) 020 (1) 11 pytan do (1) 17 maja (1) 21N (1) 8hours cream (1) absolute new york (1) ahoy (1) allure essie (1) aloe vera (1) alverde (3) analiza skladnikow (2) anastasia (1) anatomicals (1) ankieta (7) Aqua Allegoria (1) Astor (1) atmosfera (34) atomosfera (1) autumn (1) aveda voluminzing tonic (1) Aveeno (1) back in the limo (1) bakterie (1) balett Slipers essie. (1) balsam do ciala (3) balsam do ust (2) Balsam do wlosow (1) Battiste (1) BB (1) BB cream (2) Belepierre (1) bellepierre (3) biale noce (1) bialy lakier do paznocki (1) bielenda (2) Bioderma (1) bizuteria (5) blossom dandy (1) blyszczyk (1) Bobbi Brown (1) bodyoil (1) boller (1) Boots (1) Bottega Verde (1) bounty (1) bourjois (2) Bozenarodzenie (1) brazer (1) brokat (1) Bronze Goddess (1) brwi (1) bubblegum (1) bump up the pumps (1) burts bees (1) Buter London (1) Capture Totale (1) CC (2) CC krem (1) Celia (1) Cellular Revitalizing Eye Gel (1) Chanel (6) Chanel Camelia de Plums (1) chillato essie (1) christmas (3) ciasto (2) cien do powiek (1) cienie do powiek (6) Clarins (1) clear head (1) Clinique (1) Coconut Milk (1) Color Club (2) coolcocs (1) Cosmetics Tattoos (1) cukinia (1) cushion (1) czekolada (3) czerwien (1) czerwona szminka. (1) czyscik (1) data waznosci kosmetykow (2) Define (1) demakijaz (5) denko (14) deo (2) dezodorant (1) Dior (7) Dior Forever and Ever (1) Dior Star (1) diorette (1) diorskin star (1) DJ Dolly (2) dobre bo polskie (1) dobre bo polskie. Inglot (1) dolly cocossino (3) dom (30) double breasted jacket (1) Dream Nude (1) dress to kilt (1) eastern light (1) ekologicznie (5) Elisabeth Arden (1) elizabeth arden (3) Elizabeth Mott (1) elnett (1) Emma S. Naobay (1) Eos (1) Escale a Pondichery (1) essie (24) essie 2015 (1) essie bride 2015 (1) essie kolekcja slubna 2015 (1) essie summer 2015 (1) essie winter 2014 (1) essie zimowa kolekcja 2014 (1) essie. essie spring 2015 (1) essie2015 (1) Estee Lauder (10) etre belle (2) Eveline (1) extension (1) Eyeliner (1) Fado (1) fall (1) fashion (1) fastelavnsboller (1) flowerista (1) fluid (2) fluid w gabce (1) foundation (1) Franboises Recolte (1) gabka konjac (1) Garden variety (1) Garnier (2) gazpacho (1) gel (1) Glaze Visage (1) glitter (1) Glossy Box (6) glossybox (22) glossybox czerwiec 2015 (1) glossybox Norge (10) glossybox norwegia (1) glossybox.roz (1) glow (1) golde rose (1) Golden Rose (1) gotowanie (4) gratis (1) Guerlain (3) Guerlain. aquarella (1) haul (10) Hawaiian Tropic (2) herbata (3) highlighter (1) HM (2) hobby (1) home made (1) home sweet home (1) homesweethome (1) Hot Make up (1) HP sculpting powder (1) hugo boss (1) IKEA (1) Infallible (1) inglot (5) Inglot. Mavala (1) interior (5) IOPE Air Cushion RX (2) Isadora (2) jedzenie (1) jelly pong pong (1) jiggle hi jiggle low (1) jul (1) Jurlique (3) Kanebo Sensai Prime Solution (1) kawa (4) kenzoki (1) kerastase (1) Kolastyna (1) konturowanie (1) konturowka do ust (1) Korea (1) koreanskie kosmetyki (2) Kosmetyk Roku (1) kosmetyki wszechczasow (1) krem do rak (4) krem do twarzy (8) krem pod oczy (1) kuchnia (6) Kueshi (2) kwasy owocowe (1) La Prairie (3) lakier do paznokci (33) lakier do ust (1) lakier do wlosow (1) lashes extension (1) lato (7) Lefse (1) letnia kolekcja essie 2015 (1) Lets the good times roll (1) Liebster Blog Award (1) light beige (1) Lip maximizer (1) lipgloss (3) lipstick (1) Lisboa (1) Lizbona (2) Loccitane (2) Lollipops (1) Lollipops Paris Balm (1) London Calling (1) Longevite anti age serum (1) Lord& Berry (1) Loreal (7) Loreal. manicure 12 days (1) LULU (1) Lush (4) Luxedo Essie (1) MAC (1) Magnifica (1) make up (3) make up mekka (3) make up store (8) makiash (1) malinowy (1) Mariza (1) marsk (2) mascara (3) maseczka (4) maska do wlosow (1) maskara (1) matowa (1) MATRIX (1) mavala (1) Maybeline (1) Maybelline (1) Maybelline Dream Wonder Nude (1) maybelline elixir (2) meble (1) Michael Kors (1) Milion Gloss (1) mint (1) mint cadny apple (1) Mint Candy Apple (1) mirabelle Chanel (1) Miss Dior Blooming Bouquete (2) model co (1) modelco (2) molly makes (1) Muchi Muchi essie (1) my boy lollipop (1) My Burberry. recenzja (1) mydlo (1) Mythic oil (2) nail polish (12) nailpolish (4) nailpolish William (1) Nails Inc (2) Naobay (1) naturalne kosmetyki (1) naughty nautical (1) nawilzanie (1) neu lash (1) new (3) New York (2) Nicka K (1) Nigella Lawson (1) nominacja (1) norge (2) Norway (2) Norwegia (36) norwegia jakiej nie znacie (3) norweska prasa (3) norweski glossybox (1) nostalgia (3) nowosci (2) Nowy Jork (2) NoxiDoxi serum (1) NUXE (1) NYC (1) o mnie (1) ocena (1) oddam (1) odzywka (3) odzywka do rzes (1) ogrod (1) oil (1) Ole Henriksen (2) olejek (2) olejek arganowy (1) olejek do ciala (4) olejek do kapieli (1) olejek do twarzy (4) OPI (1) opinia (1) origins (7) oslo (1) parabeny (1) pasta do chleba z marchwi (1) pasta do zebow (1) pasta z brokulow (1) paznokcie (2) peach side babe (1) pedicure (1) pedzelen do ust (1) peeling (4) Peggy Sage (2) peppermint (1) perennial chic (1) perfumy (3) petal pushers (1) Pharmaceris (1) pianka do wlosow (1) picked perfect (1) pieczenie (2) pielegnacja (26) pigmenty (1) Pivoine (1) plyn miceralny (1) podklad (1) podklad poduszkowy (1) podklad w gabce (1) podroze (3) poduszka (1) pogoda (5) polska (3) pomadka (2) popcorn scrub (1) Portugalia (3) powidla (1) prasa norweska (2) prenumerata (1) pret -a - surfer essie (1) private weekend essie (1) przeceny (1) przedluzanie rzes (2) przepisy (8) puder (2) puder brazujacy (2) PW (1) ralf lauren (1) Realash (1) recenzja (40) red (1) refecto cil (1) regeneracja (1) relaks (2) remont (1) review (1) Revitaliaizng Supreme (1) Revlon (1) RFSU (1) rituals (1) robotki reczne (2) romper room essie (1) rouge edition velvet. szminka (1) Royal apothic (2) roz (3) rozdanie (3) rozdanie u Dolly (4) rzesy (2) sally hansen (1) salon firmowy (1) salt water happy essie (1) Sandy (1) sanex (2) Schwarzkopf (2) scrub (6) sebastian professional re shaper (1) serum (1) Shisheido (1) Skin Perfection Loreal (1) sleek (1) so susan (1) Soap&gGlory (1) solarium (1) sosusan (1) Starbucks (1) suchy szampon (1) sugar daddy essie (1) Sumita (1) summer (1) summer escape (1) sunday funday (1) sunset sneaks essie (1) Super Rescue antioxidant moisturizer (1) super stay (1) swieta (1) szampon (7) szminka (6) szminka do ust (1) Szwecja (3) tag (1) Teeez (1) Teez (1) Teeze Cosmetics (1) Teraz Polska (1) The Body Shop (3) tie the knotie (1) tint gloss (1) tlusty czwartek (1) tom ford black orchid (1) tonik (2) Top Shop (1) tradycje (6) tralosc perfum (1) Tromborg (1) Tropfy wife (1) Trophy Wife (1) tuck it in my tux (1) tusz do rzes (2) twoj styl (3) ulubiency 20014 (1) ulubiency roku (1) UNE (1) unilever neutral (1) USA (1) uslu airlines (1) usta (1) usuwanie plam pigmentacyjnych laserem (1) usuwanie zmian laserem (1) Vanilla Milk (1) vegan (1) vege (1) vichy (1) victoria secret (1) vigeland park (1) wakacje (3) Watermelo Essie (1) wax (1) waznosc kosmetykow (2) weleda (1) wielkanoc (3) wiosna (2) wlosy (1) woda toaletowa (1) woks do wlosow (1) wspomnienia (3) wybielanie zebow. (1) wyniki rozdania (2) wyrzucanie kosmetykow (1) xmas (2) YSL (2) YuBe (1) Yves Rocher (3) zabieg laserowy na twarz (1) zakupy (20) zeby (1) zel do twarzy (1) zel pod oczy (1) ziaja (1) zmiany pigmentowe (1) zolty lakier do paznokci (1) zupa (1) zycie codzienne (1)